Polska

Niemcy chcą, żeby prezydentem został Trzaskowski. Eksperci ujawniają fakty o obcej ingerencji w wybory

opublikowano:
_MIL1237
Niemcy liczą, że wybory w Polsce wygra Rafał Trzaskowski (Fot. Fratria)
Nie tylko niemieckie media, ale i instytucje państwowe RFN wprost opowiadają się za Rafałem Trzaskowskim w polskich wyborach prezydenckich – wynika z raportu Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego.

Niemieckie państwo urabia tamtejszą opinię publiczną – a pośrednio, np. przez wydawane w języku polskim niemieckie media – także Polaków, że tylko wybór Rafała Trzaskowskiego zapewni Polsce ale i samym Niemcom bezpieczeństwo i rozwój.

Raport Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego

Specjalny raport na temat bezpieczeństwa informacyjnego wyborów prezydenckich przygotowała Fundacja Instytut Bezpieczeństwa Narodowego. Skupia ona ekspertów, którzy pełnili ważne funkcje państwowe w czasach rządów PiS – jest wśród nich były pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa informacyjnego i rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Wątek niemiecki jest jednym z najciekawszych w opracowaniu.

Jeśli nie wygra Trzaskowski, demokracja będzie zagrożona

Według IBN państwowe instytucje RFN aktywnie kształtują obraz wyborów w Polsce jako starcia demokracji i stabilności z ciągotami autorytarnymi.

„W swoim omówieniu polskich wyborów niemiecka państwowa instytucja zajmująca się promowaniem społeczeństwa obywatelskiego – Federalna Centrala Kształcenia – Obywatelskiego prezentuje ten sam stronniczy obraz polskiej polityki i wyborów na Prezydenta RP. W tekście prezentowany jest polski system polityczny, a wybory znów opisano w sposób wskazujący na zagrożenia dla demokracji, gdyby kandydat popierany przez rząd nie wygrał. Treść artykułu wskazuje bowiem, że w Polsce prezydent może swoim wetem blokować zmiany, które w optyce niemieckiej są korzystne i konieczne” – czytamy w raporcie.

FCKO wskazuje, że stawką wyborów jest to, czy „rząd będzie mógł realizować swoją politykę”.

Gdyby Trzaskowski został prezydentem Polski, rząd zyskałby między innymi nowe możliwości kształtowania swojej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Dotyczy to w szczególności reorientacji polityki bezpieczeństwa Europy. Gdyby Nawrocki wygrał, Polska prawdopodobnie zostałaby zablokowana politycznie w perspektywie średnioterminowej. Obecnemu rządowi nie udało się przeprowadzić reform” – piszą autorzy odezwy opublikowanej przez oficjalną niemiecką instytucję finansowaną z pieniędzy publicznych RFN.

Jak informują autorzy polskiego raportu podobny przekaz pompowany jest np. w gazecie wydawanej przez niemiecki Bundestag. W jednym z tekstów "wprost pisze się o Rafale Trzaskowskim, jako polityku bezpiecznym, akceptowalnym, który zapewni w Polsce powrót do praworządności i demokracji”.

„W opisie głównych kandydatów opisuje się w superlatywach Rafała Trzaskowskiego, jednocześnie strasząc Karolem Nawrockim oraz Sławomirem Mentzenem” – podkreślają eksperci.

Media grają w tej samej orkiestrze

Z działaniami niemieckiego państwa współgrają jak zwykle tamtejsze media publiczne i komercyjne.

„Dominujący przekaz niemieckich mediów wskazuje na znaczenie wygranej kandydata popieranego przez Donalda Tuska dla procesu „demokratyzacji” Polski, sugerując że obecny Prezydent RP blokuje pełen powrót Polski do praworządności i demokracji” – czytamy w raporcie Fundacji IBN.

Niemieckie media – część z tych materiałów publikowana jest po polsku – starają się, zdaniem IBN, wywrzeć wrażenie, że wybory w Polsce będą miały znaczenie dla bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej. Jeśli wygra kandydat Donalda Tuska – Europa będzie bezpieczna. Jeśli zwycięży człowiek prawicy – nasz kontynent będzie zagrożony.

źr. wPolsce24 

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Tusk zaserwował nam największy teatr"

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
W tym tygodniu na naszych oczach rozegrał się polityczny teatr ekipy Tuska pod nazwą SAFE – rzekomy program dozbrajania polskiej armii, oparty na zaciągnięciu gigantycznej pożyczki. - Choć niektórzy próbują nam wmówić, że to "wielka szansa" dla Polski, w kuluarach wprost mówi się o nim jako o "KPO 2.0". A to nie wróży naszej suwerenności niczego dobrego - uważa Krzysztof Mulawa z Konfederacji w rozmowie z Marcinem Wikłą.
Polska

Wielki protest we Wrocławiu. „Chcemy obalić Zielony Ład”

opublikowano:
wrocław
W piątek rolnicy przyjechali do Wrocławia, żeby zaprotestować przeciwko wysokim cenom energii oraz Zielonemu Ładowi. Ciągnikami zablokowali centrum miasta. Dołączyli do nich przedstawiciele również innych branż, m. in. hutnicy. - Chcemy obalić Zielony Ład – mówi telewizji wPolsce24 Maciej Kłosiński z NSZZ RI Solidarność.
Polska

Działacz KO miał grozić Ziobrze śmiercią. "To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk"

opublikowano:
ziobro
- To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk wraz z aparatem państwa, zarówno w obszarze prokuratury, jak i sądownictwa – tak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumaczy wPolsce24 tłumaczy groźby, jakie ma regularnie otrzymywać. Tym razem sprawa jest poważniejsza, bo – jak ujawnił – grozić mu miał działacz partii rządzącej.
Polska

Kompromitujący start nowego klubu Pauliny Hennig-Kloski! Czy to logo coś Wam przypomina?

opublikowano:
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge (fot. wPolsce24)
Miała być polityczna rewolucja i powiew świeżości, a skończyło się na mało oryginalnym początku. Nowy klub sejmowy "Centrum", na którego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska, zaprezentował swój znak graficzny. Zamiast jednak zachwytów nad profesjonalizmem, mamy wizerunkowy falstart.
Polska

Pożyczka SAFE służy interesom Niemiec? Bardzo ważny sondaż, który nie spodoba się władzy

opublikowano:
mid-26219150
Rządzący przekonują, że pożyczka SAFE to nie jest działanie na rzecz interesów Niemiec. Polacy się jednak tego obawiają (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Większość Polaków, którzy mają wyrobione zdanie na temat pożyczki SAFE wyraża obawę, że służy ona interesom Niemiec. Obawiają się tego zwłaszcza młodsi obywatele.