Kolejna niebezpieczna sytuacja! Niedźwiedzie przy kościele podczas Pierwszej Komunii

Groźna sytuacja
W Wołkowyi, w gminie Solina, niedzielna uroczystość Pierwszej Komunii Świętej została zakłócona przez obecność dwóch niedźwiedzi w pobliżu kościoła. Z relacji lokalnych mediów wynika, że zwierzęta pojawiły się około 300 metrów od świątyni, kiedy w wydarzeniu uczestniczyły dzieci, ich rodziny i mieszkańcy.
O sprawie poinformował także poseł Andrzej Zapałowski, który napisał na X, że otrzymał alarmujący telefon z Wołkowyi. Według jego relacji dzieci wychodziły z kościoła po uroczystej komunii, gdy przed świątynią spacerowały dwa niedźwiedzie. Dodał również, że policja przez całą noc jeździła po wsi, próbując odstraszyć zwierzęta sygnałami, ale funkcjonariusze nie mogli zrobić nic więcej.
Choć nie doszło do bezpośredniego zagrożenia ani agresywnego zachowania drapieżników, sama ich obecność tak blisko miejsca, w którym przebywały dzieci, wywołała duże poruszenie. To kolejny sygnał, że problem niedźwiedzi w tej części Bieszczadów staje się coraz bardziej uciążliwy dla mieszkańców.
Coraz bliżej ludzi
Wołkowyja od dłuższego czasu jest wskazywana jako jedno z miejsc, gdzie niedźwiedzie pojawiają się wyjątkowo często. Lokalne relacje i wcześniejsze materiały pokazywały, że zwierzęta podchodzą pod domy, ogrody i zabudowania, a mieszkańcy coraz częściej zgłaszają takie przypadki do urzędu gminy.
Media (m. in. Polsat News) opisywały już wcześniej sytuację w Wołkowyi, gdzie niedźwiedzie w biały dzień zbliżały się do domów, przechodziły przez płoty i buszowały po ogrodach. W relacji gminy pojawiła się informacja, że zgłoszeń dotyczących obecności tych zwierząt jest coraz więcej, a mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo swoje i dzieci.
Sprawa z Wołkowyi pokazuje, że problem nie dotyczy już wyłącznie odludnych fragmentów lasu, ale także miejsc, w których odbywają się wydarzenia religijne i rodzinne. W regionie, gdzie ruch turystyczny i obecność mieszkańców stale się przeplatają z naturalnym środowiskiem niedźwiedzi, każda taka sytuacja budzi silne emocje.
Lokalne media podkreślają, że samorządy od dawna apelują o systemowe rozwiązania, a mieszkańcy oczekują skuteczniejszych działań w sytuacjach, gdy dzikie zwierzęta podchodzą zbyt blisko ludzi.
źr. wPolsce24 za eSanok/PolsatNews/X











