Polska

Nie będzie techno party przed bajkowym pałacem. W ostatniej chwili wycofano zgodę. Dlaczego?

opublikowano:
W ogrodach pałacu w Mosznej miała się odbyć największa na opolszczyźnie impreza techno, ale w ostatniej chwili wycofano na nią zgodę
(fot. Pixabay)
Największa impreza z muzyką klubową na Opolszczyźnie w tym roku miała się odbyć w ogrodach zabytkowego pałacu w Mosznej. W ostatniej chwili organizatorom wypowiedziano jednak umowę.

Moszna to malutka wioska w województwie opolskim, zamieszkiwana przez niecałe 350 osób. Słynie z barokowego pałacu, zwanego powszechnie „Zamkiem”. Budowla, która ma 365 pomieszczeń, należała do śląskiego rodu potentatów przemysłowych Tiele-Winckler. 

Nie będzie techno w pałacowych ogrodach 

26 i 27 czerwca w przypałacowych ogrodach miał się odbyć festiwal Fly With Us, największe techno-party na Opolszczyźnie. W zeszłym roku impreza miała miejsce na płycie lotniska w Kamieniu Śląskim, a w tym miała się odbyć na terenie kompleksu pałacowego.

Jak informuje Wirtualna Polska, kilkanaście dni przed imprezą, gdy bilety już dawno były wyprzedane, zarząd spółki Moszna Zamek wypowiedział organizatorom umowę.

Firma oświadczyła w mediach społecznościowych, że władze wydały w styczniu zgodę na organizację imprezy masowej w tym miejscu, ale była ona warunkowa.

Warunkiem było spełnienie przez organizatorów wszystkich wymogów formalno-prawnych, w tym w zakresie ochrony przyrody czy zabytków, a także zapewnienie przestrzegania zasad współżycia społecznego.

Nie zapewnili odpowiedniego zaplecza 

Organizator na dzień 9.06.br., poza pozwoleniem Burmistrza Strzeleczek na organizację imprezy masowej z 26.05.br., nie posiada zgód organów z zakresu ochrony środowiska oraz posiada negatywną opinię służb konserwatorskich z 1.06.br., w zakresie realizacji przedsięwzięcia. Tym samym, w powyższej sytuacji formalnej (negatywna opinia konserwatorska oraz brak zgód w zakresie ochrony środowiska) organizacja wydarzenia zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, na terenie Zespołu Parkowo - Zamkowego w Mosznej, nie jest możliwa – czytamy w oświadczeniu.

Władze pałacu zarzuciły także organizatorom, że nie zapewnili odpowiedniego zaplecza, w tym wystarczającej ilości miejsc parkingowych i pola namiotowego. Podkreśliły, że jest to istotne zarówno ze względu na bezpieczeństwo, jak i komfort życia mieszkańców Mosznej. Przypomnieli także, że ten pałac, wraz z rozległym parkiem krajobrazowym i zabytkową zielenią, to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych regionu i wymaga szczególnej ochrony.

Organizatorzy sugerują, że to przez Warszawę 

Do sprawy odniósł się także organizator festiwalu. Przyznał, że odwołanie zgody tak blisko terminu imprezy było dla nich dużym zaskoczeniem. Przekonuje, że miał wszystkie wymagane przez prawo opinie odpowiednich służb. Twierdzenie, jakoby organizacja wydarzenia była niemożliwa z uwagi na brak określonych zgód lub opinii, nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach regulujących organizację imprez masowych – napisano w oświadczeniu.

Organizatorzy zasugerowali również, że wpływ na tę decyzję miały niedawne wydarzenia z Warszawy. W połowie maja zorganizowano w tym mieście techno-party na dziedzińcu pałacu w Wilanowie. Wywołało to ogólnopolską falę oburzenia i krytykę władz Warszawy, które nie tylko wydały na to zgodę, ale objęły też tę imprezę swoim patronatem. Nie sposób nie zauważyć związku czasowego pomiędzy tymi wydarzeniami a zmianą stanowiska Zamku Moszna – napisali organizatorzy imprezy. Zapewnili także, że gorączkowo szukają innego miejsca, w którym będzie można zorganizować tegoroczny festiwal.

źr. wPolsce24 za WP

Polska

Obywatel Zimbabwe zranił Polaka w Lublinie. Dlaczego MSWiA zwlekało z deportacją?

opublikowano:
zimbabwe
41-letni obywatel Zimbabwe, który w jednym z lubelskich klubów przed tygodniem poważnie ranił Polaka, zostanie deportowany. Dlaczego trwało to tak długo? Telewizja wPolsce24 pyta szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.
Polska

„Ojciec narodu”, „bohater”. Reportaż telewizji wPolsce24 obnaża bolesną prawdę o Ukrainie

opublikowano:
Bandera 2
„Kim jest dla ciebie Stepan Bandera?” – pytał mieszkańców zachodniej Ukrainy Piotr Czyżewski, autor reportażu „W cieniu Bandery. Złowroga spuścizna UPA” wyemitowanego na antenie telewizji wPolsce24. W odpowiedzi słyszał: „Ojciec narodu”, „bohater Ukrainy”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Lobby ukraińskie i niemieckie kieruje rządem – były wicepremier Jacek Sasin nie zostawia suchej nitki na rządzie Tuska

opublikowano:
Jacek Sasin podczas programu Rozmowa Wikły w stacji wPolsce24, komentuje politykę rządu i relacje z Ukrainą
Jacek Sasin krytykuje rząd za wpływy lobby ukraińskiego i niemieckiego – Rozmowa Wikły (fot wPolsce24)
Były wicepremier Jacek Sasin w programie „Rozmowa Wikły” ostro skrytykował działania obecnego rządu, zarzucając mu uległość wobec „lobby ukraińskiego” oraz brak skutecznej obrony polskich interesów narodowych. Polityk odniósł się również do kwestii historycznych i relacji z Ukrainą, a także zapowiedział zmiany w kierownictwie politycznym, które jego zdaniem są konieczne, by przywrócić normalność w polskiej polityce zagranicznej.
Polska

Brutalnie kopnął kobietę w głowę. Policja pokazała wideo, które mrozi krew w żyłach

opublikowano:
1-477460 ok
Łódzcy policjanci zatrzymali agresywnego 41- latka, który z błahego powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, kopnął w głowę 55-letnią kobietę. Nagranie, które udostępniła policja, przeraża.
Polska

ROZMOWA WIKŁY Od „Piątki z Hajnówki” po zatajanie zbrodni imigrantów. Tak rząd Tuska niszczy polskie bezpieczeństwo

opublikowano:
Jedna z najpiekniejszych polskich posłanek, Małgorzata Golińska w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Małgorzata Golińska w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Rząd 13 grudnia niszczy polskie bezpieczeństwo. Małgorzata Golińska (PiS): "Oddali śledztwo smoleńskie w ręce Rosjan, a teraz narzucają nam migrantów i ideologię LGBT".
Polska

Burza po aresztowaniu Leszka Kraskowskiego. Śledczy przeszukali mieszkanie i samochód dziennikarza

opublikowano:
Znany dziennikarz aresztowany na 3 miesiące
(fot. wPolsce24)
Areszt na trzy miesiące dla znanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego wywołał prawdziwy wstrząs w świecie medialnym. Decyzja sądu i organów ścigania zjednoczyła dziennikarzy od prawa do lewa, a w mediach społecznościowych padają fundamentalne pytania o wolność słowa i bezpieczeństwo tajemnicy dziennikarskiej w Polsce. „Czy to próba zastraszenia?” – pytają komentatorzy. Pytaliśmy o te kwestie Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Ujawniamy nowe kulisy sprawy.