Nie będzie techno party przed bajkowym pałacem. W ostatniej chwili wycofano zgodę. Dlaczego?

Moszna to malutka wioska w województwie opolskim, zamieszkiwana przez niecałe 350 osób. Słynie z barokowego pałacu, zwanego powszechnie „Zamkiem”. Budowla, która ma 365 pomieszczeń, należała do śląskiego rodu potentatów przemysłowych Tiele-Winckler.
Nie będzie techno w pałacowych ogrodach
26 i 27 czerwca w przypałacowych ogrodach miał się odbyć festiwal Fly With Us, największe techno-party na Opolszczyźnie. W zeszłym roku impreza miała miejsce na płycie lotniska w Kamieniu Śląskim, a w tym miała się odbyć na terenie kompleksu pałacowego.
Jak informuje Wirtualna Polska, kilkanaście dni przed imprezą, gdy bilety już dawno były wyprzedane, zarząd spółki Moszna Zamek wypowiedział organizatorom umowę.
Firma oświadczyła w mediach społecznościowych, że władze wydały w styczniu zgodę na organizację imprezy masowej w tym miejscu, ale była ona warunkowa.
Warunkiem było spełnienie przez organizatorów wszystkich wymogów formalno-prawnych, w tym w zakresie ochrony przyrody czy zabytków, a także zapewnienie przestrzegania zasad współżycia społecznego.
Nie zapewnili odpowiedniego zaplecza
Organizator na dzień 9.06.br., poza pozwoleniem Burmistrza Strzeleczek na organizację imprezy masowej z 26.05.br., nie posiada zgód organów z zakresu ochrony środowiska oraz posiada negatywną opinię służb konserwatorskich z 1.06.br., w zakresie realizacji przedsięwzięcia. Tym samym, w powyższej sytuacji formalnej (negatywna opinia konserwatorska oraz brak zgód w zakresie ochrony środowiska) organizacja wydarzenia zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, na terenie Zespołu Parkowo - Zamkowego w Mosznej, nie jest możliwa – czytamy w oświadczeniu.
Władze pałacu zarzuciły także organizatorom, że nie zapewnili odpowiedniego zaplecza, w tym wystarczającej ilości miejsc parkingowych i pola namiotowego. Podkreśliły, że jest to istotne zarówno ze względu na bezpieczeństwo, jak i komfort życia mieszkańców Mosznej. Przypomnieli także, że ten pałac, wraz z rozległym parkiem krajobrazowym i zabytkową zielenią, to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych regionu i wymaga szczególnej ochrony.
Organizatorzy sugerują, że to przez Warszawę
Do sprawy odniósł się także organizator festiwalu. Przyznał, że odwołanie zgody tak blisko terminu imprezy było dla nich dużym zaskoczeniem. Przekonuje, że miał wszystkie wymagane przez prawo opinie odpowiednich służb. Twierdzenie, jakoby organizacja wydarzenia była niemożliwa z uwagi na brak określonych zgód lub opinii, nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach regulujących organizację imprez masowych – napisano w oświadczeniu.
Organizatorzy zasugerowali również, że wpływ na tę decyzję miały niedawne wydarzenia z Warszawy. W połowie maja zorganizowano w tym mieście techno-party na dziedzińcu pałacu w Wilanowie. Wywołało to ogólnopolską falę oburzenia i krytykę władz Warszawy, które nie tylko wydały na to zgodę, ale objęły też tę imprezę swoim patronatem. Nie sposób nie zauważyć związku czasowego pomiędzy tymi wydarzeniami a zmianą stanowiska Zamku Moszna – napisali organizatorzy imprezy. Zapewnili także, że gorączkowo szukają innego miejsca, w którym będzie można zorganizować tegoroczny festiwal.
źr. wPolsce24 za WP











