Nawałnice nad Polską. Dramatyczne chwile na jeziorze Seksty: 32 osoby w wodzie, gigantyczna akcja ratunkowa

Do sztabu zarządzania kryzysowego wpłynął sygnał alarmowy, który postawił na nogi ratowników. Jak przekazało Centralne Centrum Ratownictwa Wodnego w Giżycku, pierwsze zgłoszenie o godz. 20:24 nadeszło z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Łodzi.
Treść komunikatu była niepokojąca:
Wywrotka trzech jednostek i około 20 osób w wodzie w okolicy Bramki Seksteńskiej na jeziorze Seksty”.
Skala okazała się jeszcze większa – 32 osoby w wodzie
Kiedy ratownicy dotarli na miejsce zdarzenia, okazało się, że pierwotny raport znacznie zaniżał skalę zagrożenia. Silny wiatr, który w porywach osiągał prędkość nawet do 115 km/h, nie wywrócił jedynie trzech łódek. W wodzie znajdowały się aż 32 osoby.
Na całe szczęście, mimo ogromnego stresu i grozy sytuacji, obyło się bez poważniejszych obrażeń czy tragedii. Część osób o własnych siłach wydostała się na brzeg, a pozostali zostali wyłowieni przez załogi jednostek ratowniczych. Cztery osoby zostały przekazane pod opiekę przybyłym na miejsce Zespołom Ratownictwa Medycznego. Żadna z poszkodowanych nie wymagała hospitalizacji w ciężkim stanie.
Nawałnice w całym kraju
Incydent na jeziorze Seksty był jednym z najgroźniejszych, ale nie jedynym podczas czwartkowych burz. Strażacy w całym kraju mieli pełne ręce roboty, usuwając skutki żywiołu. Oto podsumowanie interwencji w najdotkliwiej doświadczonych regionach:
- Łódzkie: 93 interwencje, głównie związane z usuwaniem połamanych drzew.
- Zachodniopomorskie: 71 interwencji, z czego najwięcej (30) w powiecie goleniowskim.
- Lubelskie: Do godziny 21:00 w czwartek odnotowano 118 zgłoszeń, głównie z powiatów puławskiego i ryckiego.
Apel służb: Woda to potężny żywioł
Po tej dramatycznej akcji ratunkowej służby apelują do wszystkich amatorów wypoczynku nad wodą o szczególną rozwagę.
Pamiętajcie, że woda to potężny żywioł, z którym nie ma żartów. Zawsze, gdy zapowiadane jest pogorszenie pogody – wracajcie do portu, a jeśli to nie możliwe – miejcie na sobie kamizelki ratunkowe”– przekazują ratownicy wodni.
Nagły, gwałtowny szkwał może pojawić się w ciągu kilku minut, a brak odpowiedniego zabezpieczenia (kamizelki i odzież termiczna) w zimnej wodzie jezior może skończyć się tragiczną hipotermią, nawet u dobrych pływaków.
źr. wPolsce24 za CKRW Giżycko/Radio Olsztyn











