Polska

Na kolei znów dzieją się dziwne rzeczy. Akcja służb w Wielkopolsce. Zatrzymano 43-latka w Poznaniu

opublikowano:
Coś uderzyło w pociąg albo z niego odpadło. Policjanci odnaleźli tajemnicze części przy torowisku w Poznaniu
Coś uderzyło w pociąg albo z niego odpadło. Policjanci odnaleźli tajemnicze części przy torowisku w Poznaniu (Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Na odcinku Poznań Wschód – Czerwonak wstrzymano na kilka godzin ruch pociągów po zgłoszeniu dróżnika, który podczas przejazdu jednego ze składów usłyszał niepokojące odgłosy. Na miejsce skierowano duże siły służb, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły działania sprawdzające.

Według ustaleń Radia Poznań kilkudziesięciu policjantów i strażaków badało w piątek teren w rejonie skrzyżowania ulic Bałtyckiej i Suchej, tuż obok stacji Poznań Wschód. Zgłoszenie dotyczyło „charakterystycznego dźwięku”, który miał towarzyszyć przejazdowi pociągu, oraz nieznanych elementów znalezionych przy torach.

– Chodziło o to, by ustalić, czym były te przedmioty: czy pochodziły z uszkodzonego pociągu, czy mamy do czynienia z czymś innym – poinformował mł. asp. Martin Halasz, rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej.

Na miejscu działał także wóz oświetleniowy, a funkcjonariusze zbierali ślady na nasypie kolejowym. Policja sprawdzała m.in., czy nie doszło do odpadnięcia części pojazdu trakcyjnego.

Koleje Wielkopolskie wydały komunikat: „Przerwa w ruchu na linii nr 356 na szlaku Poznań Wschód – Czerwonak z powodu znalezienia niezidentyfikowanego przedmiotu przy torach. Wprowadzono zastępczą komunikację autobusową”.

Pociągi ruszyły ponownie około godziny 18.30.

mid-25c05423
Akcja służb na torach kolejowych przy ul. Suchej w Poznaniu, 5 bm. Koleje Wielkopolskie poinformowały o zamknięciu linia kolejowej na szlaku 356 Poznań Wschód - Czerwonak z powodu odnalezienia przy torach niezidentyfikowanego przedmiot (Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Niemcy: ktoś rzucił betonem w pędzący pociąg

Tymczasem wczoraj bardzo groźna sytuacja miała miejsce w Monachium, gdzie nieznany sprawca rzucił betonowym elementem w przednią szybę jadącego pociągu podmiejskiego.

Do incydentu doszło około godz. 17 na linii S1 między stacjami Moosach i Feldmoching. W pociągu było ok. 700 pasażerów. Na szczęście nikt – ani podróżni, ani maszynista – nie odniósł obrażeń. Policja zabezpieczyła na miejscu betonową osłonę kanału kablowego, która najprawdopodobniej została zrzucona z mostu.

Skład został zatrzymany, a pasażerów ewakuowano do pociągu zastępczego. Fragment trasy zamknięto na kilkadziesiąt minut, co spowodowało znaczne utrudnienia.

To kolejny groźny wypadek na niemieckiej kolei w tym roku. W lipcu w Badenii-Wirtembergii doszło do dramatycznego wykolejenia pociągu regionalnego Deutsche Bahn, w którym zginęły cztery osoby, a ponad 50 zostało rannych – część ciężko.

AKTUALIZACJA: Winny „dziwnych odgłosów” na torach zatrzymany. To były… petardy hukowe

Policja wyjaśniła już zagadkę niepokojących odgłosów, które w piątek sparaliżowały ruch pociągów między Poznaniem Wschód a Czerwonakiem. Jak ustalili funkcjonariusze, hałas, który dróżnik wziął za dźwięk uszkodzenia składu lub obecność niebezpiecznego przedmiotu przy torach, był efektem kilku odpalonych petard hukowych.

Jeszcze w piątek wieczorem policjanci zatrzymali 43-letniego mężczyznę, który miał je detonować w rejonie ul. Bałtyckiej w Poznaniu. W jego mieszkaniu znaleziono kilkaset kolejnych petard, które zostały zabezpieczone.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. — Analizujemy jego zachowanie pod kątem odpowiedzialności prawnej — poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Incydent, choć ostatecznie nie miał związku z żadnym poważnym zagrożeniem, doprowadził do wielogodzinnych utrudnień, akcji wielu służb i wprowadzenia komunikacji zastępczej.

źr. wPolsce24 za polsatnews.pl

Polska

Będą cenzurowali internet? Ta wypowiedź Gawkowskiego budzi niepokój

opublikowano:
Krzysztof Gawkowski stwierdził, że internet został „zatruty”, i przekonywał, że na platformy cyfrowe należy „nałożyć chomąto”, aby zwiększyć nadzór nad ich działalnością.
Krzysztof Gawkowski (fot.PAP/Piotr Nowak)
Krzysztof Gawkowski stwierdził, iż współczesny internet „został zatruty” i że na platformy cyfrowe powinno zostać „nałożone chomąto”. Wielu internautów uznało to za zapowiedź cenzury internetu.
Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.