Mocne nagranie Morawieckiego! Czarzasty będzie musiał wiele wyjaśnić!

Włodzimierz Czarzasty znalazł się w ostatnim czasie w centrum zainteresowania polskich mediów. Powodem są pojawiające się doniesienia o powiązaniach przewodniczącego Lewicy z osobami otwarcie prezentującymi prorosyjskie postawy. Wśród jego kontaktów wymienia się m.in. Swietłanę Czestnych, osobę obracającą się w kręgach rosyjskich elit, a także Mariana Kubalicę, który nie ukrywa swoich prorosyjskich sympatii w mediach społecznościowych.
To właśnie w kontekście tego drugiego Mateusz Morawiecki zwrócił się do Włodzimierza Czarzastego. Jak się bowiem okazuje, lider Lewicy zaledwie kilka dni temu złożył spóźniony wpis do rejestru korzyści, w którym potwierdził swoje członkostwo w radach dwóch fundacji, których założycielem i jednocześnie prezesem jest Marian Kubalica. Stało się to jednak dopiero po ujawnieniu całej sprawy, co rodzi pytania, czy taki wpis zostałby dokonany, gdyby sprawa nie ujrzała światła dziennego.
– To jawne naruszenie przepisów ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Polacy pytają: co jeszcze ukrywa Włodzimierz Czarzasty? – mówi Morawiecki w swoim nagraniu. – Rosyjskie powiązania, mnóstwo kontrowersji i wątpliwości. Czy taka osoba powinna pełnić drugą najważniejszą funkcję w naszym państwie? Domagajcie się prawdy. Walczcie o to razem ze mną.
Marian Kubalica to postać znana z prezentowania prorosyjskiej narracji. W swoich publicznych wypowiedziach wielokrotnie krytykował Zachód, Unię Europejską oraz wsparcie udzielane Ukrainie, odwołując się do tez zbieżnych z przekazem Kremla. Jego wpisy i komentarze były przedmiotem analiz dziennikarskich oraz krytyki ze strony obserwatorów życia publicznego.
Kubalica jest także założycielem i prezesem fundacji, w których radach – jak wynika z ujawnionych dokumentów – zasiada Włodzimierz Czarzasty. To właśnie te powiązania wzbudziły największe kontrowersje, zwłaszcza w kontekście pełnionej przez lidera Lewicy funkcji państwowej. Krytycy wskazują, że relacje z osobami sympatyzującymi z rosyjską narracją polityczną mogą rodzić pytania o transparentność i standardy etyczne obowiązujące najwyższych rangą przedstawicieli władzy.
źr.wPolsce24 za X/Mateusz Morawiecki











