„Nieudacznik. Pirat lotniczy. Przestępca”. Skandaliczne słowa byłego europosła i sojusznika Tuska o zmarłym pilocie F-16

Na tym tle wyraźnie wyróżniły się skandaliczne wpisy byłego europosła, niedawnego sojusznika Donalda Tuska, a dziś goniącego za powszechną atencją Marka Migalskiego. Postanowił on publicznie obarczyć winą za tragedię samego pilota i nie krył pogardy wobec człowieka, który zginął w służbie.
„Czegoś nie rozumiem. Wszyscy wszystkim składają kondolencje i wyrażają żal, ale… pilot, który zginął, popełnił jakiś niewyobrażalny błąd. To, że nie żyje, to jego sprawa, ale facet rozwalił samolot za kilkadziesiąt milionów, na który wszyscy się składaliśmy! To pirat lotniczy” – napisał Migalski.
Na tym nie poprzestał. W kolejnym wpisie stwierdził:
„Nieudacznik zginął na show, nie w walce. Jest przestępcą, który naraził ludzi i rozbił mega drogi samolot. Błagam, nie mówcie, że tego nie rozumiecie. Powinien być pośmiertnie zdegradowany, choć wy pewnie chcecie jego odznaczenia, awansu i emerytury wojskowej dla żony?”.
W następnej wypowiedzi kontynuował:
„Wyobraźcie sobie, że byłby nie pilotem, lecz dowódcą czołgu. I walnąłby w mur. Zabijając siebie i rozwalając maszynę. Też uważalibyście, że jest bohaterem i należą mu się najwyższe hołdy? Czy w tym kraju nikt nie myśli? Wszyscy się podniecają i ulegają zbiorowej histerii?”.
Człowiek z innej cywilizacji
Pomijając już elementarną wrażliwość i zwykłą przyzwoitość, jaką prezentuje każdy przedstawiciel zachodniej cywilizacji po tragicznej śmierci drugiego człowieka, trzeba podkreślić, że Migalski w swoich oskarżeniach opiera się na niczym. Nie wiadomo bowiem, co było przyczyną tragedii w Radomiu. Nie ma wyników oficjalnego śledztwa, nie ma żadnych twardych ustaleń technicznych. Stwierdzenie z taką pewnością, że winny był pilot, przypomina raczej narrację sowieckich śledczych, którzy zawsze najchętniej winą obarczali ludzi, a nie sprzęt czy system. Przykłady? Katastrofa Iła-62 „Kopernik”, w której zginęła Anna Jantar – pierwsze raporty próbowały sugerować błąd załogi. Podobnie raport Anodiny w sprawie Smoleńska – z góry pisany pod tezę o „błędzie pilotów”.
Dlatego zachowanie Migalskiego powinno być natychmiast napiętnowane. Zamiast powściągliwości i szacunku dla zmarłego – mamy publiczny lincz i pogardliwe epitety. To nie tylko żałosne, ale wręcz ohydne.
źr. wPolsce24 za X