Matka i babcia zakopały żywcem noworodka. Sąd wydał wyrok w przerażającej sprawie

Szokująca zbrodnia miała miejsce na przełomie 2019 i 2020 roku w Rynicy (woj. zachodniopomorskie). Jak ustalili śledczy, mieszkająca tam Małgorzata I, urodziła w domu syna. Zamiast wezwać pomoc, razem z matką Renatą I. pochowały go żywcem w pobliżu kurnika.
Jego zwłoki znaleziono po latach
Początkowo wydawało się, że ujdzie im to na sucho. Jak informuje TVP Info, Małgorzata I. mówiła znajomym, którzy wiedzieli, że była w ciąży, że zostawiła dziecko w szpitalu. Wszystko wyszło na jaw dopiero w kwietniu zeszłego roku. Policja pojawiła się wtedy na ich posesji i zaczęła przekopywać wskazane miejsca – w jednym z nich znalazła szkielet noworodka.
Śledczy ustalili, że dziecko przyszło na świat żywe. Ustalili także, że działały wspólnie – jedna zakopywała noworodka, a druga czuwała, czy nikt tego nie widzi. Małgorzata I. przyznała się do winy i zeznała, że to babka niemowlaka go zakopała. Ona z kolei twierdziła, że dziecko urodziło się martwe.
Sąd nie miał wątpliwości
W sprawie ważną rolę odegrała opinia psychiatrów. Jak informuje Fakt, uznali, że Małgorzata I. po porodzie miała znacznie ograniczoną zdolność rozpoznawania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem. Uznali jednak, że może stanąć przed sądem i odbyć ewentualną karę w warunkach oddziału terapeutycznego. Podczas sprawy wracał też wątek jej silnej zależności od matki. Świadkowie, wśród których byli jej byli partnerzy, twierdzili, że starsza kobieta od lat dominowała nad swoją córką i miała ogromny wpływ na podejmowane przez nią decyzje.
Sąd nie miał wątpliwości, że to, co zrobiły obie kobiety, należy uznać za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. W poniedziałek zapadł w tej sprawie wyrok. Matka zamordowanego dziecka została skazana na 12 lat więzienia, a jego babka na 25 lat. To mniej, niż chciała prokuratura – domagała się odpowiednio 25 lat i dożywocia. Wyrok nie jest prawomocny.
źr. wPolsce24 za Fakt, TVP Info











