Masz ten krzew? UE szykuje gigantyczne kary, lepiej działaj już teraz

Rośliną, która wywołała takie poruszenie, jest dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus). To silne pnącze pochodzące z Azji Wschodniej przez lata było cenione przez ogrodników za szybki wzrost – do 12 metrów wysokości – oraz efektowne, żółte przebarwienie liści jesienią.
Niestety, jego ekspansywna natura stała się przekleństwem dla rodzimej flory. Dławisz działa zgodnie ze swoją nazwą – oplatane przez niego drzewa i krzewy są dosłownie duszone, co prowadzi do ich obumarcia. Ze względu na niszczenie bioróżnorodności, w 2022 roku UE uznała go za inwazyjny gatunek obcy i wprowadziła surowy zakaz jego rozprzestrzeniania.
Rozpoznanie tej rośliny jest kluczowe, by uniknąć kary. Ma ona drewniejące, silnie owijające się wokół podpór, drzew i wszystkiego w zasięgu pędy oraz zielone i okrągłe latem liście, które jesienią stają się intensywnie żółte. Jej kwiaty są drobne, zielonkawe i pojawiają się na przełomie maja i czerwca.
Jak bezpiecznie usunąć roślinę?
Zgodnie z wytycznymi, pozbycie się dławisza wymaga precyzji. Zaleca się mechaniczne usuwanie rośliny wraz z całym systemem korzeniowym. Należy zachować szczególną ostrożność także przy utylizacji odpadów. Nie wolno wyrzucać fragmentów pędów ani korzeni w przypadkowe miejsca, gdzie mogłyby ponownie wyrosnąć. Resztki roślinne najlepiej przekazać do punktu odbioru odpadów zielonych lub zutylizować według lokalnych zasad. W przypadku dużych okazów warto skorzystać z pomocy specjalistów od zwalczania gatunków inwazyjnych.
Nie tylko dławisz. Lista zakazanych roślin jest dłuższa
Dławisz okrągłolistny to tylko jeden z gatunków, których uprawa w Polsce może skończyć się wysoką grzywną. Na liście zakazanych roślin inwazyjnych znajdują się również: barszcz Sosnowskiego, barszcz Mantegazziego, rdestowiec japoński, bożodrzew gruczołowaty, niecierpek gruczołowaty oraz trojeść amerykańska.
Warto zatem jak najszybciej przeprowadzić dokładną inwentaryzację swoich zielonych zakątków, gdyż czas na pozbycie się dławisza okrągłolistnego upływa nieubłaganie w sierpniu 2027 roku. Zlekceważenie tych przepisów może być wyjątkowo kosztowne, ponieważ za uprawę, posiadanie czy sprzedaż zakazanych roślin grozi gigantyczna kara finansowa, sięgająca nawet 1 miliona złotych.
źr. wPolsce24 za Fakt











