Polska

Tusk ostrzegał przed „magikami” w ochronie zdrowia. Dziś tłumaczy swojego lekarza-milionera

opublikowano:
Tusk ostrzegał przed „magikami” w ochronie zdrowia. Dziś tłumaczy swojego lekarza-milionera
Tusk ostrzegał przed „magikami” w ochronie zdrowia. Dziś tłumaczy swojego lekarza-milionera (fot. PAP/Radek Pietruszka)
W kwietniu Donald Tusk stawał w Sejmie w obronie minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i grzmiał o konieczności ochrony Polski przed „magikami i złodziejami” pchającymi się do zarządzania systemem ochrony zdrowia. Kilkanaście tygodni później koalicja rządząca mierzy się z aferą, która jak w soczewce skupia wszystkie patologie, o których mówił premier – z tą różnicą, że bohaterem skandalu jest radny Koalicji Obywatelskiej.

W samo południe 30 kwietnia 2026 roku Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Podczas debaty premier Donald Tusk udzielił jej zdecydowanego wsparcia, sięgając po bardzo mocne słowa:

Trzeba i warto zrobić wszystko – nie żeby dzisiaj obronić w głosowaniu panią minister. (...) Trzeba ochronić Polskę przed magikami i złodziejami, bo ci pchają się najbardziej do zarządzania systemem ochrony zdrowia. Naoglądaliśmy się tego, co potrafi zrobić zdeprawowana władza – pazerni politycy wtedy, kiedy dorwą się do władzy, także w systemie ochrony zdrowia. Nie dopuścimy do tego.”

Słowa te miały być ostrzeżeniem przed powrotem do rządów PiS i demontażem systemu ochrony zdrowia. Dziś jednak brzmią jak gorzka ironia.

Milioner na SOR-ze bez specjalizacji

Zaledwie kilka tygodni po tamtym wystąpieniu w mediach huczy od informacji o Dawidzie Kacprzyku – 29-letnim, byłym już, radnym Koalicji Obywatelskiej z warszawskiego Ursusa, który w 2025 roku zarobił z tytułu praktyki lekarskiej 1,6 miliona złotych.

Kacprzyk jest lekarzem bez specjalizacji, a mimo to pełni funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) w publicznym Warszawskim Szpitalu Południowym. Według doniesień w ciągu roku przepracował 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. To oznacza dyżury po kilkadziesiąt godzin bez przerwy – co według lekarzy jest fizycznie niemożliwe i niebezpieczne dla pacjentów. W oświadczeniu majątkowym Kacprzyk wykazał nie tylko gigantyczne dochody, ale także Porsche Panamera warte ponad pół miliona złotych oraz mieszkanie o wartości blisko miliona złotych – wszystko bez kredytów.

„Nie pojawia się zarzut, że zarobił nieuczciwie”

Reakcja koalicji rządzącej? Klasyczna obrona „swojego”. Rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda w Radiu ZET tłumaczyła sprawę w sposób, który wielu odebrało jako obraźliwy dla inteligencji Polaków:

Nie pojawia się jakikolwiek zarzut, że zarobił te pieniądze w sposób nieuczciwy”.

Tymczasem zarzutów jest co najmniej kilka. Po pierwsze – brak specjalizacji przy kierowaniu SOR-em to co najmniej kontrowersyjne, a według wielu źródeł niezgodne z przepisami. Po drugie – ekstremalna liczba godzin budzi poważne pytania o bezpieczeństwo pacjentów i wiarygodność grafików. Po trzecie – nagły skok zarobków z około 86 tys. zł w 2024 roku do 1,6 mln w 2025 – akurat wtedy, gdy Kacprzyk został radnym KO.

Kolejną rzeczą jest pytanie, czy można znaleźć taką pracę w tak młodym wieku i bez specjalizacji – nie wiem, jak to powiedzieć – bez jakichś koneksji, bez znajomości, czy czegoś podobnego”. -  ocenia dr Damian Patecki z Naczelnej Rady Lekarskiej:

Systemowa patologia, nie jednostkowy przypadek

Sprawa Kacprzyka nie jest odosobnionym incydentem. Jest systemowym symptomem – publiczna ochrona zdrowia od lat jest niedofinansowana, ale jednocześnie ogromne pieniądze płyną do systemu bez wystarczających mechanizmów kontroli. System kontraktów w publicznej ochronie zdrowia od lat pozwala na podobne nadużycia – brak realnych limitów, konkursy rozstrzygane w trybie „jednoosobowym”, brak transparentnych zasad zatrudniania na kluczowych stanowiskach. Gdy jednak patologia dotyka kogoś związanego z partią rządzącą, media i politycy nagle zaczynają mówić o „pojedynczych przypadkach”.

Kacprzyk już zrezygnował z członkostwa w KO, zapowiedziano kontrole NFZ i postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. To klasyczna procedura damage control – gdy sprawa wychodzi na jaw, odcina się chorego członka, zamiast leczyć system.

Tusk miał rację… ale nie do końca tak, jak myślał

Donald Tusk miał rację w jednym: do ochrony zdrowia pchają się różni „magicy i złodzieje”. Problem w tym, że – jak pokazuje sprawa Kacprzyka – są oni powiązani z... Koalicją Obywatelską. Tymczasem właśnie ona przejęła władzę z hasłami moralnej wyższości i skończonej patologii. A skończyło się na tym, że 29-latek bez specjalizacji zarabia 1,6 mln zł rocznie na publicznym SOR-ze, a rzeczniczka KO tłumaczy, że „nie ma zarzutu nieuczciwości”.

Cytat Tuska z Sejmu sprzed kilkunastu tygodni brzmi dziś jak samooskarżenie. Mówił o „pazernych politykach, kiedy dorwą się do władzy”. Kilka tygodni później okazuje się, że pazerni politycy są w jego własnym obozie.

Pacjenci dalej czekają w kolejkach

Tymczasem pacjenci w Polsce dalej czekają miesiącami na wizytę u specjalisty, kolejki do NFZ nie maleją, a system ochrony zdrowia zamiast reformy dostaje polityczne przepychanki i afery majątkowe. Zamiast jasnych limitów godzin pracy lekarzy, transparentnych konkursów na stanowiska kierownicze i realnej kontroli nad kontraktami – mamy cyrk z oświadczeniami majątkowymi, memami w internecie i politykami tłumaczącymi, że „nic złego się nie stało”.

Sprawa Kacprzyka to (jeszcze) nie największa afera w historii polskiej ochrony zdrowia. Ale idealnie pokazuje, jak działa polska polityka: retoryka moralnej wyższości, obrona „swoich”, a gdy sprawa wychodzi na jaw – oburzenie i wyparcie. Pacjenci dalej czekają w kolejkach. A system nagradza raczej koneksje niż kompetencje.

źr. wPolsce24 za X @obserwujesobie/RMF24/Bankier.pl/WP/Rzeczpospolita 

Polska

Senator Grzegorz Bierecki podsumowuje rok prezydentury Karola Nawrockiego: „Po pierwsze Polska” to nie pusty slogan!

opublikowano:
Senator Grzegorz Bierecki ocenił rok prezydentury Karola Nawrockiego
Senator Grzegorz Bierecki ocenił rok prezydentury Karola Nawrockiego (fot. wPolsce24)
W rocznicę zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego politycy obozu patriotycznego podsumowują dotychczasowy bilans Pałacu Prezydenckiego. W specjalnej wypowiedzi dla telewizji wPolsce24 senator Grzegorz Bierecki nie szczędził słów uznania dla głowy państwa, jednoznacznie oceniając minione 12 miesięcy jako czas absolutnej ochrony polskich interesów narodowych.
Polska

To ma być przełom. Kaczyński o oknie możliwości i nowej fali: „Musimy to wykorzystać!”

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podsumował rok prezydentury Karola Nawrockiego
Jarosław Kaczyński podsumował rok prezydentury Karola Nawrockiego (fot. wPolsce24)
Podczas konwencji podsumowującej rok rządów prezydenta Karola Nawrockiego, Prawa i Sprawiedliwości prezes Jarosław Kaczyński wygłosił mocne przemówienie. Lider Zjednoczonej Prawicy podsumował sukces związany z wyborem Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP, ostrzegł przed rosnącymi zagrożeniami dla polskiej suwerenności oraz nakreślił plan powrotu do dynamicznego rozwoju kraju pod wodzą nowego rządu.
Polska

"Po pierwsze Polska". Nawrocki o Ukrainie, wetach i Polsce w pierwszym roku prezydentury

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w pierwszą rocznicę zaprzysiężenia. W tle scena, publiczność oraz biało-czerwone flagi.
Prezydent w rocznicę: "259 ustaw podpisanych. Tam, gdzie prawo jest dla Polaków – podpisuję" (fot. PAP/Paweł Supernak)
W pierwszą rocznicę zaprzysiężenia prezydent Karol Nawrocki wystąpił przed zgromadzonymi na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego. W przemówieniu podkreślił, że przez cały rok kierował się dobrem Polaków i interesem narodowym. Mówił o relacjach z Ukrainą, wetach wobec szkodliwych ustaw i o tym, że "po pierwsze Polska".
Polska

Czarnek po roku prezydentury Nawrockiego: "Znakomity prezydent. Pierwszy krok do wielkości Polski"

opublikowano:
Czarnek po roku prezydentury Nawrockiego: "Znakomity prezydent. Pierwszy krok do wielkości Polski"
Prezydent Nawrocki "wykazuje odwagę większą niż się spodziewaliśmy" – chwali Przemysław Czarnek (fot. wPolsce24)
W pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, poseł PiS Przemysław Czarnek udzielił telewizji wPolsce24 wywiadu, w którym podsumował miniony rok prezydentury. Polityk nie szczędził pochwał pod adresem głowy państwa, podkreślając jego odwagę i determinację w konfrontacji z rządem. Mówił też o przyszłych wyborach, reformie konstytucyjnej i wizji "wielkiej Polski".
Polska

"Jestem Waszym głosem". Rok Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki przemawia podczas uroczystości z okazji rocznicy zaprzysiężenia go na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Prezydent RP Karol Nawrocki przemawia podczas uroczystości z okazji rocznicy zaprzysiężenia go na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej(fot. PAP/Paweł Supernak)
Mija pierwszy rok od zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. To czas konsekwentnej walki o polską suwerenność i ochronę interesów zwykłych obywateli. Prezydent przez cały rok kierował się jednym hasłem: "Polska po pierwsze". Jak wygląda realizacja tego hasła w praktyce? sprawdził nasz reporter Daniel Machnowski.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: "Tusk to sondażowy niewolnik". Tobiasz Bocheński ostro o Tusku i chwali Nawrockiego

opublikowano:
Tobiasz Bocheński w wywiadzie dla wPolsce24 nakreślił klarowny podział: z jednej strony nowa, patriotyczna prezydentura Karola Nawrockiego, która jednoczy naród i przywraca dumę z polskości, z drugiej – rządy Donalda Tuska, pozbawione wizji i sterowane sondażami.
Tobiasz Bocheński podsumował pierwsze tygodnie prezydentury Karola Nawrockiego oraz skrytykował rządy Donalda Tuska. (fot. wPolsce24)
W programie Rozmowa Wikły na antenie wPolsce24 gościem był europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński, który podsumował pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego oraz krytycznie ocenił rządy Donalda Tuska. Polityk nie pozostawił suchej nitki na obecnej koalicji rządzącej, jednocześnie wyrażając nadzieję na zjednoczenie prawicy.