System kaucyjny kosztuje nas znacznie więcej niż planowano. Polacy płacą, gminy tracą, a kto zyskuje?

Koszty indywidualne: ile kaucji zapłacisz w sklepie?
Od 1 października 2025 r. przy zakupie napojów płacisz dodatkową opłatę kaucyjną. Butelka PET do 3 l i puszka metalowa do 1 l kosztują teraz 50 gr więcej, a butelka szklana do 1,5 l 1 zł więcej tylko z tytułu kaucji.
Jak duże to koszty dla budżetu domowego? To naprawdę łatwo można policzyć. Zwykły sześciopak wody 1,5 l kosztuje teraz 3 zł więcej tylko z tytułu kaucji. Jeśli kupujesz 2 sześciopaki tygodniowo, to 24 zł miesięcznie – to 288 zł rocznie na jedną rodzinę.
Do tego oczywiście trzeba doliczyć inne zakupy, bo przecież każdy napój w butelce obarczony jest teraz koniecznością płacenia kaucji.
8,2 mld zł nieodebranych kaucji trafi do prywatnych firm
Szacunki Deloitte wskazują, że w ciągu dekady nieodebrane kaucje wyniosą 8,2 mld zł. Te pieniądze trafią do operatorów systemu (Polski System Kaucyjny S.A. i innych), którzy sami zaprojektowali cały schemat.
To ciekawostka i paradoks jednocześnie: im gorzej rozwinięty system, tym więcej zyskują operatorzy. De facto mniej punktów zbiórki oznacza więcej nieodebranych kaucji i więcej pieniędzy dla firm .
Sieci handlowe utrudniające zwrot
Wielu klientów wskazuje, iż problemem systemu kaucyjnego jest to, iż sieci handlowe utrudniają odbiór kaucji. To niestety wina decyzji Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które dopuściło wypłatę kaucji w bonach zamiast gotówki.
Jak system wygląda w największych sieciach handlowych?
-
Biedronka: bon ważny w całej sieci
-
Netto, Żabka, ALDI: bon ważny tylko w tym samym sklepie, gdzie został wydany
-
Czas ważności: minimalnie 30 dni (tylko Auchan i Kaufland wychodzą poza minimum)
W praktyce to program lojalnościowy dla sieci. Jeśli nie wykorzystasz bonu w terminie, tracisz pieniądze za kaucję.
Do UOKiK trafiło już 260 skarg obywateli na utrudnienia w zwrocie kaucji i wadliwe działanie systemu.
Co najbardziej bulwersuje, system kaucyjny uderza najbardziej w wrażliwe grupy:
-
Seniorzy mają trudności z dotarciem do punktów zbiórki, a ministerstwo nie przeanalizowało dostępności przed wdrożeniem systemu
-
Osoby z niepełnosprawnościami – system nie został dostosowany do ich potrzeb
-
Mieszkańcy wsi – często najbliższy punkt zbiórki znajduje się nawet kilka kilometrów od domu
Ministerstwo nie posiadało nawet mapy sklepów powyżej 200 m² przed uruchomieniem systemu. Nie wiadomo więc, jak daleko ludzie muszą iść, żeby zwrócić butelki. Nikt tego nie sprawdził i nie zbadał.
Gminy tracą ogromne pieniądze i przerzucają koszty
System kaucyjny odbija się na finansach gmin. Przedsiębiorstwa odpadowe tracą najbardziej wartościowe odpady (PET, szkło), co oznacza 6,6 mld zł mniejszych dochodów w ciągu dekady .
Realne skutki już widać: Łódź ma straty MPO powyżej 100 tys. zł miesięcznie . Eksperci przewidują wzrost opłat za wywóz śmieci o 20–30%. Przewodniczący Izby Branży Komunalnej oceniają, że wdrożenie systemu może oznaczać wzrost opłat za wywóz śmieci o 20–30 proc..
Do tego prawdziwy paradoks ekologiczny: system kaucyjny zostawia prawie trzykrotnie większy ślad węglowy niż system gminny:
- Jak wynika z opracowania przygotowanego przez dr inż. Beatę Waszczyłko-Miłkowską i dr inż. Jolantę Kamińską-Borak z firmy BioVeradi, obsługa jednej butelki PET w systemie kaucyjnym zostawia prawie trzy razy większy ślad węglowy, niż w systemie gminnym. To oznacza wzrost emisji z ok. 4 g CO2 na butelkę w systemie komunalnym do ok. 10-11 g CO2 w systemie kaucyjnym. Jako pierwszy ten raport opisał Business Insider - czytamy na portalu Zero.pl.
Powód? Długie transporty odpadów. Przykład z sprawozdania operatora: odpady ze Śląska wożone są do Szczecina, Radomska lub nawet... niemieckiego Freiberga .
Automaty niszczą butelki
Do wymienionych wyżej problemów dochodzą techniczne problemy automatów, które uszkadzają opakowania. Cytowana przez portal Zero ekspertka Deloitte Joanna Leoniewska-Gogola wyjaśnia, że stopień rozdrobnienia materiału w butelkomatach jest bardzo wysoki, tracimy od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent surowca.
Automaty robią otwory, kruszą materiał i odrywają nakrętki. Utracony materiał nie trafia do recyklingu, tylko jest spalany jako paliwo alternatywne RDF .
Ministerstwo nie monitoruje wzrostu cen
To, nie koniec zaskoczeń. Jak ujawnia Zero.pl, Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie prowadzi monitoringu cen produktów objętych systemem kaucyjnym .
Przed wprowadzeniem systemu resort opierał się na badaniach zamawianych przez firmy, które... dziś na systemie zarabiają. Wiceminister Anita Sowińska posługiwała się danymi od dyrektora ESG w Carlsberg Polska, czyli spółki, która powołała operatora systemu.
Jeśli ktoś się zastanawia, czy to lobbing czy może cokolwiek więcej, to... nie chcemy tu niczego podpowiadać. System kaucyjny miał być proekologiczny, ale w praktyce generuje koszty dla konsumentów, gmin i środowiska. Co gorsza, bez monitoringu systemu, Polacy nie wiedzą, ile naprawdę zapłacą. Wiedzą za to komu.
źr. wPolsce24 Zero.pl/Deloitte










