Polska

Ks. Jerzy Popiełuszko głosił wolność od nienawiści, zemsty i strachu. Autorka biografii duchownego wspomina jego życie i męczeńską śmierć

opublikowano:
W 40. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, postać błogosławionego duchownego wspominał na antenie telewizji wPolsce24 prof. Jan Żaryn. Rozmowę z profesorem publikujemy powyżej, natomiast jej świetnym uzupełnieniem jest wywiad z autorką biografii kapelana Solidarności, doktor Mileną Kindziuk, który ukazał się na łamach Polskiej Agencji Prasowej.

PAP: 19 października przypada 40. rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Czy po tylu latach jego słowa wciąż są aktualne?

Dr Milena Kindziuk: Nauczanie ks. Jerzego, za które zapłacił życiem, skupiało się przede wszystkim na głoszeniu prawdy i upominania się o nią w życiu publicznym, także na głoszeniu wolności zewnętrznej, ale także tej duchowej, polegającej na byciu wolnym od nienawiści, zemsty czy strachu. To podkreślał także w ostatnich słowach w Bydgoszczy, wypowiedzianych na kilka godzin przed uprowadzeniem: "Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy". Te zasady są wciąż aktualne w każdym czasie.

PAP: Ludzie, którzy znali ks. Jerzego, mówią o tym, że spotykał się z wieloma ludźmi, którzy przychodzili do niego po pomoc w rozmaitych kłopotach. W jaki sposób im pomagał?

M.K.: Podtrzymywał na duchu, wspierał – na przykład strajkujących studentów Akademii Medycznej lub Wyższej Szkoły Pożarnictwa czy hutników z Huty Warszawa. Nie pytał ich o to, czy są wierzący, tylko czego potrzebują. Gdy poprosili o mszę świętą – odprawił im ją, ale później z nimi pozostał. I to było kluczowe. Zaprzyjaźnił się z nimi, swym stylem życia prowadził do wiary.

Pomagał też materialnie. Bliscy byli mu ludzie represjonowani, internowani, czy działacze ówczesnego podziemia, którym wytaczano procesy. Ks. Popiełuszko chodził na rozprawy sądowe, towarzysząc niesłusznie oskarżonym, a rodzinom uwięzionych organizował pomoc.

W stanie wojennym jego pokój na plebanii przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie był pełen kartonów z darami zza granicy oraz pełen ludzi, którzy po te dary wciąż przybywali. Kiedy przygotowywałam biografię ks. Popiełuszki, wśród setek rozmówców zapamiętałam mężczyznę, który stanął w drzwiach w podartych butach i zapytał ks. Jerzego, czy ma może inne na wymianę. Ks. Jerzy poprosił, by chwilę zaczekał. Po sekundzie wręczył mu wprawdzie znoszone, ale całe buty. Jak się później okazało – swoje. Jedyne, które miał. Ktoś inny ze łzami w oczach wspominał, że dostał paczkę herbaty, której nie było w sklepach i szampon dla dziecka.

Ks. Jerzy realizował w ten sposób hasło swego kapłaństwa, które przyjął po święceniach: "żeby się nie skleszyć", czyli nie stać się księdzem będącym z dala od ludzi. Rolą księdza, powtarzał, jest być z ludźmi w doli i niedoli.

PAP: Ważnym rysem przesłania ks. Popiełuszki jest jego walka o prawdę. Czym dla niego była prawda? Co o niej mówił?

M.K.: Mówił o prawdzie w wielu wymiarach: w życiu indywidualnym, ale też społecznym. Był to niemal stały motyw jego kazań wygłaszanych podczas słynnych na całą Polskę Mszy za Ojczyznę. Tłumaczył, że prawda wyraża się w sprawiedliwości, uczciwości, poszanowaniu drugiego człowieka. Mówił o prawdzie w mediach (sam stał się ofiarą hejtu), o sprawiedliwych sądach, wreszcie - o prawdzie ewangelicznej, przez duże P. Przypominał o konieczności zwyciężania zła dobrem – także w życiu publicznym. Piętnował kłamstwo. Mówił też, że prawda – tak jak miłość – zawsze musi kosztować.

PAP: Czy ks. Popiełuszko zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, które mu grozi? Jak radził sobie z lękiem, które musiały wzbudzać prześladowania?

M.K.: Od 1982 roku pozostawał "w aktywnym zainteresowaniu" Służby Bezpieczeństwa, przez którą był inwigilowany. Mimo że poddawano go represjom, był fałszywie oskarżany, śledzony, przesłuchiwany, to jednak ks. Jerzy nie poddawał się. Ufna wiara w Boga i wsparcie ludzi dodawały mu sił do spełniania swej kapłańskiej misji. Wiadomo, że nie miał planu B. Pod koniec życia coraz częściej powtarzał: "Ja długo nie pożyję" albo "Jestem gotowy na wszystko". A gdy we wrześniu 1984 roku po raz ostatni był w domu rodzinnym w Okopach, zostawił matce do zaszycia sutannę i powiedział do rodziców: "Odbiorę następnym razem albo będziecie mieć pamiątkę. Jakbym zginął, nie płaczcie po mnie".

Był dzielny, pełen męstwa i wiary, że to, co robi, jest słuszne. Dlatego nie zgodził się na proponowany mu wyjazd do Rzymu, bo uważał, że to byłaby dezercja. "Muszę pozostać z ludźmi, którzy mnie potrzebują" – tłumaczył prymasowi Józefowi Glempowi, który uszanował wolę ks. Popiełuszki i do wyjazdu z Polski go nie zmuszał.

PAP: Dużo się dziś mówi o podziałach politycznych, o wrogości między osobami głosującymi na różne partie, czy wyznających inny światopogląd. Jak ks. Popiełuszko radził sobie z pokusą wrogości wobec komunistów, która musiała się w nim pojawiać w odpowiedzi na prześladowania, jakich doświadczał on i jego środowisko?

Pamiętam, jak jeden z przyjaciół ks. Jerzego opowiadał mi, że znajomi zakrzyczeli go kiedyś, domagając się, by w końcu potępił generała Jaruzelskiego. A on spokojnie odparł, że tego nie uczyni, bo walczy ze złem, a nie z ludźmi, którzy to zło czynią.

Odwoływał się do nauczania Prymasa Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II – niemal każde kazanie było pełne cytatów z nauczania tych dwóch wielkich Polaków. Ks. Jerzy na każdej mszy za Ojczyznę prosił też, by ludzie odsuwali ze swoich serc nienawiść – także do tych, którzy wyrządzali im krzywdę. I prosił, by ludzie spokojnie się rozchodzili do swoich domów, by nie dali się sprowokować milicji, która całymi kordonami otaczała kościół. A oni go słuchali, był autorytetem.

Ks. Popiełuszko był męczennikiem za wiarę, ale też za wartości, które z tej wiary wypływają, takie jak prawda, wolność, miłość, poszanowanie drugiego człowieka. Dlatego może on fascynować ludzi na całym świecie. Mam zresztą nadzieję na rychłą kanonizację ks. Jerzego. Czterdzieści lat po śmierci ks. Popiełuszko może znów fascynować.

wPolsce24 za PAP (rozmawiała Iwona Żurek)

 

Polska

Dokonali samosądu na pedofilu! Szczecińskim policjantom grozi wieloletnie więzienie

opublikowano:
Dwaj szczecińscy policjanci zostali zawieszeni i usłyszeli zarzuty w związku z domniemanym samosądem na sprawcy gwałtu na dziecku, a poseł PiS Dariusz Matecki interweniuje w ich sprawie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Dwaj policjanci z komisariatu Szczecin-Pogodno zostali zawieszeni w czynnościach z powodu nadużycia uprawnień. Wszystko z powodu samosądu, jaki mieli wymierzyć mężczyźnie skazanemu za zgwałcenie kilkumiesięcznego dziecka. Poseł PiS Dariusz Matecki postanowił skierować specjalną interpelację w tej sprawie.
Polska

Czarna seria. Wyciekły dane 2,4 miliona pacjentów gabinetów stomatologicznych

opublikowano:
Haker siedzący tyłem przed komputerem w ciemnym pomieszczeniu, na monitorach widoczne niebieskie interfejsy danych medycznych i kod komputerowy symbolizujące cyberatak na systemy ochrony zdrowia.
Atak na FELG Software. Cyberprzestępcy twierdzą, że przejęli 2,4 miliona rekordów pacjentów (graf. AI)
Kolejny gigantyczny incydent bezpieczeństwa uderza w polski sektor medyczny. Cyberprzestępcy zaatakowali firmę FELG Software, dostawcę popularnego oprogramowania dla gabinetów dentystycznych. W ręce hakerów miały wpaść wrażliwe dane z aż 2,4 miliona rekordów pacjentów z całego kraju. o ataku poinformował serwis Sekurak.
Polska

Furia w resorcie sprawiedliwości! Romanowski z listem żelaznym, a Żurek grozi czystkami

opublikowano:
Koniec polowania na Romanowskiego! Sąd upokorzył Żurka, nici z kajdanek przed kamerami
Koniec polowania na Romanowskiego! Sąd upokorzył Żurka, nici z kajdanek przed kamerami (fot. wPolsce24)
Polityczny spektakl z pokazowym zakuwaniem oponenta w kajdanki spalił na panewce. Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wydaniu listu żelaznego dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Orzeczenie sędziego Konrada Mielcarka wywołało furię w obozie władzy, a minister Waldemar Żurek natychmiast zapowiedział czystki w sądownictwie.
Polska

Działacz koalicji wepchnął się przed 44 pacjentów! NFZ potwierdza skandal, a onkologia stoi

opublikowano:
„Ścieżka VIP” dla działaczy koalicji. NFZ potwierdza omijanie kolejek, wraca widmo afery Kacprzyka
„Ścieżka VIP” dla działaczy koalicji. NFZ potwierdza omijanie kolejek, wraca widmo afery Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził bezczelne omijanie kolejek do lekarzy przez lokalnych działaczy partii rządzącej w Piasecznie. Zamiast równych zasad dla wszystkich, zwykli pacjenci musieli czekać, ustępując miejsca uprzywilejowanym politykom. Tymczasem w niedalekim Otwocku placówka onkologiczna z powodu wyczerpania funduszy odsyła chorych z kwitkiem.
Polska

Znów gorąco wokół uczelni przejętej przez ludzi Żurka. Zarzuty o gwałt i molestowanie

opublikowano:
Co dokładnie działo się między wykładowcą AWS i podległym mu pracownicom ma wyjaśnić śledztwo
Co dokładnie działo się między wykładowcą AWS i podległym mu pracownicom ma wyjaśnić śledztwo (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła wstrząsające zarzuty Jarosławowi Sz., byłemu wykładowcy Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (AWS). Mężczyzna jest podejrzany o popełnienie pięciu przestępstw przeciwko wolności seksualnej i nietykalności cielesnej, w tym o zgwałcenie oraz wykorzystanie stosunku zależności. Śledczy badają czyny z okresu, w którym kształcił on przyszłe kadry więziennictwa i wymiaru sprawiedliwości. To kolejna odsłona skandalu, który w 2025 roku wstrząsnął tą uczelnią.
Polska

Prezydent miażdży rząd w orędziu. Podpisałem waszą ustawę i żądam obniżek cen paliw natychmiast!

opublikowano:
002_Prezydent_Karol_Nawrocki_Oredzie_20261001_Sequence 01.00_10_47_11.Still005
fot. Kancelaria Prezydenta
Gwałtowny wzrost cen paliw, gigantyczny dług i zarzuty o drenowanie kieszeni obywateli przez rząd Donalda Tuska. W wieczornym orędziu Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki wygłosił bezpardonowe przemówienie, w którym postawił władzy twarde ultimatum. Głowa państwa podpisała ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów, zdejmując z Polaków rolę „politycznych zakładników”, i zażądał natychmiastowego obniżenia cen benzyny i diesla do poziomów z kampanijnych obietnic.