Wybory USA 2024

Wzruszający wpis Donalda Trumpa. Oddał cześć bł. Jerzemu Popiełuszce

opublikowano:
Zrzut ekranu 2024-10-17 100618 (1).webp
To już kolejny polski bohater narodowy, o którym wspomniał Donald Trump (zdj. Margoz\Wikipedia)
W sobotę przypada 40. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Były prezydent Donald Trump oddał mu hołd w mediach społecznościowych.

Ks. Popiełuszko był mocno zaangażowany w antykomunistyczną opozycję i aktywnie wspierał Solidarność. W czasie stanu wojennego organizował akcje charytatywne, wspierał prześladowanych, brał udział w procesach opozycjonistów. W kościele św. Stanisława Kostki organizował msze za ojczyznę. 
Jego zaangażowanie w walkę o wolną Polskę i rosnąca popularność sprawiły, że znalazł się na celowniku Służby Bezpieczeństwa. Akcję jego rozpracowania, której nadano kryptonim Popiel, rozpoczęto już w drugiej połowie 1982 roku. Po tym, gdy dobrowolnie stawił się na prokuraturze, w jego mieszkaniu na Chłodnej urządzono prowokację. Przy obecności mediów, esbecy „odkryli” w nim podrzucone wcześniej granaty łzawiące, materiały wybuchowe, amunicję czy farbę drukarską. W lipcu 1984 roku usłyszał zarzuty, ale do procesu nie doszło z powodu amnestii.

Zabić księdza  

Komunistyczne władze mu jednak nie odpuściły. 19 października samochód, którym podróżował ze swoim kierowcą, został zatrzymany przez esbeków przebranych za milicjantów. Ks. Popiełuszko został pobity i wrzucony do bagażnika. Jego kierowca dał radę im uciec. Esbecy co jakiś czas zatrzymywali się i bili kapłana do utraty przytomności, związali go też w sposób, w którym próba wyprostowania nóg powodowała duszenie. W końcu wjechali na zaporę na Wiśle we Włocławku, gdzie z wysokości kilku metrów wrzucili go do wody, obciążając wcześniej jego ciało kamieniami. 
Rząd PRL próbował zrzucić winę za to morderstwo na samowolę esbeków. W tzw. procesie toruńskim skazano trzech, którzy brali bezpośredni udział w morderstwie księdza – Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękałę i Waldemara Chmielewskiego – i ich przełożonego Adama Pietruszkę. Dwa lata później, po interwencji Czesława Kiszczaka, trzem z nich obniżono kary. Nigdy nie ujawniono, kto faktycznie podjął decyzję o jego zamordowaniu, ale już w III RP doszło do serii tajemniczych zgonów związanych z tą sprawą. W 1992 roku zmarł w wieku 18 lat Tomasz Popiełuszko, syn jego brata Józefa. Oficjalnie zatruł się alkoholem metylowym. Danuta, żona jego brata Stanisława, zmarła w 2000 r. Tutaj przyczyną śmierci również było zatrucie alkoholem metylowym. Lekarz dostrzegł ślady po igłach w okolicach żył, które świadczyły, że trucizna została jej wstrzyknięta, ale rodzinie odmówiono sekcji zwłok. Cztery lata później metylem zatruł się także rybak Jan O., który był świadkiem jego morderstwa i opowiedział o nim prokuratorom IPN – tutaj również rodzinie odmówiono sekcji zwłok.
Gdy tylko wyszło na jaw, że ks. Popiełuszko został zamordowany, wiele osób zaczęło domagać się jego beatyfikacji. Proces beatyfikacyjny otwarto jednak dopiero w 1997 roku. 6 czerwca 2010 ogłoszono go błogosławionym. We wrześniu 2014 roku w francuskiej diecezji Creteil, gdzie doszło do domniemanego cudu za jego wstawiennictwem, rozpoczęto jego proces beatyfikacyjny.

Wyjątkowy człowiek o heroicznej cnocie

 Donald Trump napisał o sobotniej rocznicy na swoim portalu społecznościowym Truth Social. Poinformował, że w Chicago podpisał upamiętniający go dokument, którzy przekazał Markowi Popiełuszce, siostrzeńcowi kapłana. W zamian otrzymał od niego książkę ze zbiorem jego kazań. W swoim wpisie Trump stwierdził, że ks. Popiełuszko był „naprawdę wielkim księdzem katolickim, który był źródłem ogromnej siły dla Solidarności i całego narodu polskiego” oraz „wyjątkowym człowiekiem o heroicznej cnocie”.
To nie jest pierwszy raz, kiedy Trump zainteresował się polskim bohaterem narodowym. Na początku października w Nowym Jorku odbyła się coroczna parada z okazji dnia Kazimierza Pułaskiego, największa manifestacja Polonii w USA i jedna z najstarszych parad etnicznych w NYC. Trump spotkał się przed nią z jej organizatorami. W mediach społecznościowych napisał, że ojciec amerykańskiej kawalerii był „bardzo wyjątkową osobą, waleczną i silną, co reprezentują także Polacy”. „Kochamy Polskę, kochamy Polaków, nie ma nikogo lepszego: są wielcy, silni, mądrzy” - dodał.

Trump próbuje uwieść Polaków

 Trump podczas obecnej kampanii wyborczej wielokrotnie podkreślał swoja sympatię do Polski i Polaków, a także to, co podczas pierwszej kadencji zrobił dla naszego kraju. Przypominał m.in. o zniesieniu wiz, zwiększeniu obecności amerykańskich wojsk w Polsce czy blokowaniu Nord Stream. Obiecuje także, że jeśli wygra ponownie, to Polska nie będzie musiała się martwić o swoje bezpieczeństwo. To ostry kontrast do tego, co mówi o innych europejskich państwach. Były prezydent szczególnie często krytykował w tej materii Niemcy, oskarżając je o to, że żerują na bezpieczeństwie, jakie zapewnia im USA.
O ile sympatia Trumpa do Polski i Polaków zdaje się być autentyczna, o tyle jej podkreślanie jest ważnym elementem jego strategii wyborczej. Sondaże pokazują bowiem, że poparcie jego i poparcie Harris jest bardzo zbliżone, a o tym, kto z nich zostanie prezydentem, zadecyduje garstka głosów w tzw. swing states, gdzie w poprzednich wyborach różnice wyników kandydatów były minimalne. W trzech z nich – Wisconsin, Michigan i przede wszystkim Pensylwanii – polska mniejszość stanowi znaczną część populacji, a jej głosy mogą zdecydować o tym, kto w nich wygra i zostanie dzięki temu prezydentem.

Gospodarka

Elon Musk wydał fortunę na wsparcie Trumpa

opublikowano:
Elon_Musk_overlooking_the_remains_of_F9R_(36411051713) (1).webp
Założyciel Tesli i SpaceX jest jednym z największych sponsorów amerykańskiej prawicy (fot. Steve Jurvetson\Wikipedia)
Elon Musk jest najsłynniejszym zwolennikiem Donalda Trumpa. Teraz stał się też jednym z najhojniejszych sponsorów jego kampanii.
Wybory USA 2024

Dr Artur Bartoszewicz o kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. Kto wygra wybory?

opublikowano:
mid-epa11689669_2.webp
Trwa kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych (fot. PAP/EPA/LON HORWEDEL)
Dr Artur Bartoszewicz w porannej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 mówił o kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. Kto wygra wybory i czy kampania jeszcze nas czymś zaskoczy?
Wybory USA 2024

Donald Trump odpowiedział Joe Bidenowi. Przyjechał na wiec wyborczy śmieciarką

opublikowano:
mid-epa11693440.webp
Donald Trump przyjechał na wiec wyborczy śmieciarką, a do wyborców przemawiał ubrany w pomarańczową kamizelkę. (fot. PAP/EPA/Jeffery Phelps)
Donald Trump przyjechał na wiec wyborczy, siedząc na fotelu pasażera śmieciarki. Ubrany w pomarańczową kamizelkę kandydat na prezydenta USA wyjaśnił, że pojazd został przygotowany na cześć Joe Bidena i Kamali Harris. Było to nawiązanie do wypowiedzi obecnego amerykańskiego prezydenta, który wyborców Trumpa nazwał „śmieciami”.
Wybory USA 2024

CNN przedstawił nowe sondaże w kluczowych stanach. "Różnica mieści się w zakresie błędu statystycznego"

opublikowano:
mid-epa11695041.webp
Na kilka dni przed wyborami, w Stanach Zjednoczonych wciąż nie ma wyraźnego faworyta (fot. PAP/EPA/ALLISON DINNER)
W serii sondaży CNN z siedmiu kluczowych stanów Kamala Harris wygrywa w czterech z nich, przegrywa w dwóch, a w jednym - Pensylwanii - ma równe poparcie z Donaldem Trumpem. Inne nowe badania wskazują jednak na niewielką przewagę kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich w USA.
Wybory USA 2024

Niemiecka prasa znalazła powód, dla którego Amerykanie popierają Trumpa. "To mizogini i rasiści"

opublikowano:
mid-epa11695042.webp
Zdaniem Niemców, Amerykanie chcą Trumpa, bo są rasistami (fot. PAP/EPA/ALLISON DINNER)
- Stany Zjednoczone są częściowo rasistowskim i mizoginicznym krajem i to tłumaczy poparcie dla Donalda Trumpa - ocenił na kilka dni przed wyborami prezydenckimi w USA niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". W przeciwieństwie do "krzykliwego" Trumpa, Kamala Harris ma do zaoferowania kompetencje - napisano w redakcyjnym komentarzu.
Wybory USA 2024

Trwają wybory w USA. Już 60 milionów Amerykanów oddało swój głos

opublikowano:
mid-epa11695147.webp
W sztabie Donalda Trumpa panuje optymizm (fot. PAP/EPA/ALLISON DINNER)
Ponad 60 mln wyborców zagłosowało już w wyborach prezydenckich w USA. Choć to mniej niż w roku 2020, kiedy panowała pandemia, wynik już teraz można uznać za "rekordowy w normalnych czasach". Co ciekawe, coraz więcej zwolenników Republikanów postanowiło zagłosować wcześniej. Do tej pory sceptycznie odnosili się oni do tej formy głosowania.