Polska

Kosiniak-Kamysz zareagował na słowa o zamordowanym żołnierzu. Ostro do koalicjanta

opublikowano:
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz domaga się przeprosin od posła KO Franciszka Sterczewskiego za jego słowa o sierżancie Mateuszu Sitku, żołnierzu zabitym na granicy z Białorusią.
Szef MON uważa, że Sterczewski powinien przeprosić (fot. Andrzej Wiktor\Fratria)
Poseł KO Franciszek Sterczewski oburzył wielu Polaków swoimi słowami o sierżancie Mateuszu Sitku – polskim żołnierzu, który został zamordowany przez imigranta, który próbował się przedostać przez granicę z Białorusią. Teraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz domaga się od niego przeprosin.

Czego dowiesz się z tego tekstu?

  • Poseł KO Franciszek Sterczewski skomentował w Polsat News śmierć sierżanta Mateusza Sitka, sugerując, że winne tragedii były „brak cywilnych procedur” na granicy.

  • Wypowiedź wywołała falę oburzenia i stanowczą reakcję ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

  • Szef MON określił słowa posła jako „nieprawdziwe i niedopuszczalne” i zaapelował o ich odwołanie oraz publiczne przeprosiny.

  • Kosiniak-Kamysz podkreślił, że żołnierze broniący granicy działają zgodnie z prawem i zasługują na pełne wsparcie państwa.

  • Wcześniej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego również skrytykowało Sterczewskiego, przypominając, że śmierć sierżanta była wynikiem ataku imigranta sprowadzonego przez białoruskie służby.

Sitek był jednym z żołnierzy, których oddelegowano do pilnowania polskiej granicy. 28 maja zeszłego roku, w pobliżu miejscowości Dubicze Cerkiewne, został dźgnięty nożem przez imigranta, gdy próbował zatkać tarczą wyłom w barierze.

Następnie inni imigranci obrzucili rannego i funkcjonariusz Straży Granicznej, która próbowała mu pomóc, kamieniami i gałęziami. Ranny żołnierz trafił do szpitala, ale nie udało się go uratować. 6 czerwca Dowództwo Generalne Sił Zbrojnych powiadomiło o jego śmierci. 

Minister domaga się przeprosin 

Jak informował wcześniej portal wPolsce24, Sterczewski był gościem programu Polityczny WF na antenie Polsatu. W trakcie rozmowy temat zszedł na ochronę granicy z Białorusią. Sterczewski zasugerował, że winne śmierci młodego żołnierza było to, że granicy pilnuje wojsko. Żołnierz by nie zginął, gdyby były tam po prostu procedury cywilne, prawne, a nie szarpaniny i konflikty – powiedział.

Słowa posła KO wywołały w Polsce falę oburzenia. Teraz zareagował na nie minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), który stwierdził, że są nieprawdziwe i niedopuszczalne. Sierżant Sitek zginął w wyniku bestialskiej i celowej napaści, nie z powodu błędów w procedurach czy szarpaniny – napisał w mediach społecznościowych.

Polska stoi po stronie żołnierzy

Kosiniak-Kamysz dodał, że państwo polskie stoi po stronie żołnierzy, którzy strzegą jego granic.

- Żołnierze strzegący granic chronią Ojczyzny, a państwo stoi po ich stronie gwarantując im bezpieczeństwo prawne – napisał.

Jego zdaniem poseł powinien teraz przeprosić za to, co powiedział na antenie Polsatu. 

- Oczekuję przeprosin i wycofania się ze swoich słów przez posła Sterczewskiego – podkreślił szef MON.

Wcześniej na słowa polityka KO zareagowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. 

- Przyczyną śmierci (...) była napaść, której dopuścił się obcokrajowiec sprowadzony pod granicę białorusko-polską przez białoruskie służby. Ten młody żołnierz zginął, strzegąc nienaruszalności granicy naszej Ojczyzny, za co należy mu się wieczna pamięć i cześć – napisało w oświadczeniu.

Przypomniało też, że gdy trwał kryzys na granicy, Sterczewski próbował przebić się przez kordon Straży Granicznej, by pomóc nielegalnym imigrantom. BBN podkreśliło też, że wysłanie wojska do pilnowania granicy było w pełni legalne. 

- Twierdzenie, że żołnierze realizują zadania poza procedurami, jest kłamstwem – podkreślono.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Z umierającym dzieckiem w brzuchu czekała trzy godziny, aż pomoże jej ginekolog. Kolejny skandal w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Pacjentka w ciąży, u której stwierdzono pęknięcie macicy i krwotok wewnętrzny, czekała trzy godziny na pomoc ginekologa w Szpitalu Południowym
(fot. ilustracyjna Pexels)
Do dziennikarzy zgłosiła się była pacjentka warszawskiego Szpitala Południowego. Z pękniętą macicą i krwotokiem wewnętrznym czekała ponad trzy godziny, aż pomoże jej ginekolog. Jej nienarodzona córka nie przeżyła.
Polska

Dron spadł bardzo blisko granicy Polski

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-17 133352
(fot. ilustracyjna National Police of Ukraine)
Dron rozbił się lub został zestrzelony bardzo blisko granicy z Polską. Potwierdziły to już nasze siły zbrojne.
Polska

Uśmiechnięta Polska w oparach absurdu. Policja w domu „wybitnej ekspertki” Tuska!

opublikowano:
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Jak informuje Radio Zet, służby wkroczyły do nieruchomości prof. Barbary Mróz-Gorgoń na Dolnym Śląsku. To kolejny akt kompromitacji ekipy Donalda Tuska, która zaledwie kilka tygodni temu namaściła wrocławską wykładowczynię na „twarz” promocji Polski na świecie. Zamiast profesjonalizmu i dumy z polskiej marki skończyło się na bełkocie wygenerowanym przez sztuczną inteligencję, głośnej dymisji, publicznej dotacji pod lupą śledczych i porannej wizycie funkcjonariuszy.
Polska

Paliwo Tuska. „5,19 nie ma i nie będzie”. Gdzie podziały się obietnice premiera? Już w czwartek specjalny reportaż w telewizji wPolsce24!

opublikowano:
Donald Tusk potrafi tylko obiecywać
Donald Tusk potrafi tylko obiecywać (fot. wPolsce24)
Kierowcy łapią się za kieszenie, a na stacjach paliw wrze. Przed wyborami Donald Tusk zapewniał, że obniżenie cen paliwa do 5,19 zł za litr to kwestia jednej prostej decyzji. Dziś rzeczywistość przy dystrybutorach brutalnie weryfikuje polityczne deklaracje. Dlaczego mimo tańszej ropy i spadku kursu dolara Polacy płacą krocie? Na to pytanie odpowiada najnowszy reportaż śledczy telewizji wPolsce24 pt. „Paliwo Tuska”. Emisja już w najbliższy czwartek o godz. 20:05!
Polska

Pieniądze z warszawskich lokali płyną na Wschód? W tle znana sieć i zagraniczne transfery pieniędzy

opublikowano:
Rosyjska firma działa w centrum Warszawy
Rosyjska firma działa w centrum Warszawy (fot. Fratria)
Działa w sercu stolicy, ma sześć lokali w modnych punktach miasta i codziennie przyciąga setki klientów. Mało kto z zamawiających zdaje sobie jednak sprawę, do kogo należy ta marka, jak wygląda struktura jej polskiej spółki i dokąd ostatecznie trafiają opłaty licencyjne za każdy sprzedany kawałek drożdżowego ciasta.
Polska

Desperacja fiskusa? Skarbówka łata dziurę budżetową mandatami na dożynkach...

opublikowano:
MK0_kgw_2021_DSC06206 (1)
Absurd na polskiej wsi! Urzędnicy wlepili gigantyczne kary za sprzedaż domowego ciasta .Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Zamiast ścigać wielkich oszustów podatkowych, aparat skarbowy ruszył w teren, by szukać pieniędzy na wiejskich festynach. Sierpniowe kontrole Krajowej Administracji Skarbowej na dożynkach w Małopolsce rozwścieczyły opinię publiczną. Internauci pytają wprost: czy budżet państwa jest w tak fatalnym stanie, że dziurę trzeba łatać karaniem pań z Kół Gospodyń Wiejskich za sprzedaż bigosu i domowego ciasta?