Polska

Szokująca decyzja w sprawie Sławomira Nowaka. Co się stało z "wątkiem polskim"?

opublikowano:
Sławomir Nowak został oskarżony o korupcję. "Wątek polski" został już umorzony
Telewizja wPolsce24 ujawniła, dlaczego sąd umorzył sprawę Sławomira Nowaka (Fot. Fratria)
Warszawski sąd umorzył sprawę tzw. „polskiego wątku” w aferze korupcyjnej związanej ze Sławomirem Nowakiem. Decyzja zapadła jeszcze przed formalnym rozpoczęciem procesu, a uzasadnieniem było „oczywiste nieistnienie podstaw do oskarżenia”. Główny proces byłego ministra transportu dotyczący podejrzeń o korupcję na Ukrainie, nadal toczy się przed sądem okręgowym.

Sławomir Nowak przez wiele lat związany był z Platformą Obywatelską. Pełnił funkcję ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w drugim gabinecie Donalda Tuska, a wcześniej był jego bliskim współpracownikiem i szefem gabinetu politycznego.

W 2016 roku przeniósł się na Ukrainę, gdzie objął stanowisko szefa państwowej agencji drogowej – Ukrawtodoru. W czasie swoich rządów w ukraińskiej spółce kolega Tuska dla wielu obywateli Ukrainy stał się jedną z głównych twarzy głębokiego problemu korupcyjnego, jaki miał wówczas miejsce na terytorium wschodniego sąsiada Polski.

Akt oskarżenia: Liczne przestępstwa o charakterze korupcyjnym

Pięć lat później prokuratura skierowała przeciwko Nowakowi akt oskarżenia, zarzucając mu liczne przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Oskarżenia formułowała również strona ukraińska, wskazując na nadużycia związane z kontraktami drogowymi. 

Wyodrębniono kilka spraw

Proces karny, w którym poza Nowakiem oskarżonych zostało kilkanaście osób, rozpoczął się ponad rok temu. Już na wczesnym etapie postępowania wyodrębniono kilka odrębnych spraw, w tym tzw. „wątek polski” dotyczący rzekomego przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za obsadzanie stanowisk w spółkach państwowych. To właśnie ten fragment postępowania trafił do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów i został umorzony na posiedzeniu wstępnym. Co ciekawe, wnioskowała o to nie tylko obrona, ale i... prokuratura. 

"Brak dowodów"

Sąd uznał, że brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o popełnieniu przestępstwa, dlatego proces nie został w ogóle rozpoczęty. Co istotne, do wniosku obrony o umorzenie przychylił się także prokurator prowadzący sprawę, który został wyznaczony już po zmianie władzy. Sam Nowak komentując decyzję, mówił o „gorzkiej satysfakcji” i wyraził nadzieję, że osoby odpowiedzialne za – jak twierdzi – bezpodstawne oskarżenia, poniosą kiedyś konsekwencje. Jednocześnie podkreślił, że główny proces dotyczący działalności na Ukrainie wciąż trwa i to przed nim musi dowodzić swojej niewinności.

źr. wPolsce24 za TVN24

 

Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Dorwali się do koryta, a teraz próbują umyć ręce od sprawy Kacprzyka"

opublikowano:
Marek Jakubiak w rozmowie Wikły
(fot. wPolsce24)
Szpital Południowy w Warszawie, który miał służyć zwykłym Polakom, stał się symbolem arogancji i oderwania od rzeczywistości obecnej władzy. Skandal z "salonikiem VIP", w którym politycy Koalicji Obywatelskiej bez kolejki korzystali z luksusowej opieki medycznej, obnaża prawdziwe oblicze ekipy Donalda Tuska. "To jest naprawdę gruby wał, który może być ośmiorniczkami 2.0 albo 3.0" – ocenia wprost poseł Wolnych Republikanów, Marek Jakubiak.
Polska

HIT. Poseł Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem. Próbował wyprowadzić dziennikarza z równowagi, ale coś nie wyszło

opublikowano:
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem (fot. wPolsce24)
Politycy Koalicji Obywatelskiej przyzwyczaili się już do „ciepłej wody w kranie” i potakiwania ze strony zaprzyjaźnionych mediów. Co się jednak dzieje, gdy na sejmowym korytarzu wyrasta przed nimi reporter telewizji wPolsce24, redaktor Jarząbek? Dochodzi do scen, które błyskawicznie stają się hitem sieci!
Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.