Kolejny sondaż obnaża ryzyko: partia Morawieckiego rozbiłaby prawicę

Choć scenariusz startu osobnej partii Mateusza Morawieckiego jest dziś nieaktualny – po porozumieniu z Jarosławem Kaczyńskim jego projekt „Rozwój Plus” ma działać w ramach PiS – to sam sondaż pozostaje ważnym sygnałem ostrzegawczym. Pokazuje bowiem bardzo wyraźnie, co mogłoby się stać, gdyby do takiego rozłamu jednak doszło.
Rozłam oznacza straty dla PiS i komplikuje sytuację
W podstawowym wariancie badania liderem pozostaje KO z wynikiem 37,61 proc., a Prawo i Sprawiedliwość zajmuje drugie miejsce z poparciem 29,41 proc. Jednak kluczowy jest scenariusz alternatywny – z udziałem hipotetycznej partii Mateusza Morawieckiego.
Nowe ugrupowanie uzyskałoby 5,84 proc., czyli przekroczyłoby próg wyborczy. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak sukces. W praktyce oznacza jednak coś zupełnie innego: PiS traci aż 4,68 pkt proc., a KO traci jednak mniej - 3,12 pkt proc., do tego Konfederacja również notuje spadek. Zyskuje za to Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, z którą PiS wyklucza zawarcie koalicji. Poparcie dla KKP wzrosłoby o 1,74 pkt proc., plasując się na poziomie 9 proc.
To klasyczny przykład „rozlewania się” głosów – elektorat nie znika, ale rozprasza się między więcej podmiotów, co osłabia największe ugrupowania.
Dodajmy, że Nowa Lewica dostałaby 4,95 proc. głosów, Razem 3,98 proc. PSL - 2,88 proc. i Polska 2050 - 2,37 proc.
D’Hondt działa bezlitośnie
Mechanizm jest prosty: system d’Hondta premiuje duże bloki, a karze rozdrobnienie. W efekcie nawet jeśli suma poparcia dla ugrupowań po jednej stronie sceny politycznej pozostaje wysoka, ich zdolność do przełożenia głosów na mandaty spada.
Sondaż OGB pokazuje to bardzo wyraźnie. W wariancie bez Morawieckiego PiS zdobywa 159 mandatów, Konfederacja 60 mandatów, a KKP 34 mandaty. Największy klub tworzy KO, które miałoby 207 posłów.
Po pojawieniu się nowej partii sytuacja się komplikuje się jeszcze bardziej: 206 mandatów uzyskałaby KO, a PiS 142. Konfederacja zebrałaby ich 55, a Konfederacja Korony Polskiej 44, partia Morawieckiego wprowadza 12 posłów. Całość układanki robi się znacznie bardziej rozproszona i jeszcze trudniejsza do posklejania.
Najwięcej zyskuje konkurencja
Co istotne, na takim rozdrobnieniu najbardziej korzystają inni. W tym badaniu wyraźnie rośnie znaczenie Konfederacja Korony Polskiej, która zwiększa poparcie w scenariuszu z Morawieckim. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że lider – KO – mimo spadków utrzymuje pierwsze miejsce i korzysta na rozproszeniu konkurencji. To dokładnie ten sam mechanizm, który pokazał wcześniejszy sondaż United Surveys.
Sondaż „bez sensu”? Nie do końca
Można powiedzieć, że badanie OGB jest dziś czysto teoretyczne, bo scenariusz startu osobnej partii Morawieckiego został zablokowany politycznym porozumieniem. Ale właśnie dlatego jego znaczenie jest większe, niż się wydaje. To kolejny dowód na to, że decyzja o pozostaniu „Rozwoju Plus” w strukturach PiS była nie tylko polityczna, ale przede wszystkim zdroworozsądkowa.
źr. wPolsce24 za X - Łukasz Pawłowski











