Sensacja w Krakowie! Kandydat Konfederacji z gigantycznymi problemami
Jak wyjaśnia gość programu Raport, co prawda wciąż nie ma całkowitej pewności, że kandydatura polityka Konfederacji zostanie odrzucona - liczba jest tak mała, iż zapewne będzie spora presja na to, aby jeszcze raz przeliczyć podpisy na listach. Jednak takiej ewentualności nie sposób wykluczyć.
Komitety miały czas do czwartku do godziny 16:00 na złożenie list poparcia w Miejskiej Komisji Wyborczej. Wymagany próg wynosił 3 tys. ważnych głosów. Jak pisze Interia sztab Konfederacji dostarczył łącznie niemal 5 tys. - najpierw 3,3 tys., a potem jeszcze 1,6 tys.
Jak podają media komisja uznała 2950 podpisów za prawidłowe. Do zarejestrowania komitetu brakowałoby mu zatem 50 podpisów.
Reszta została odrzucona z przyczyn formalnych, głównie dlatego, że wśród popierających znaleźli się mieszkańcy ościennych gmin zamiast z Krakowa.
Bocheńczak jest postacią znaną w Krakowie, regularnie organizował pikniki, wspierał go osobiście Sławomir Mentzen.
Tymczasem może się okazać, że Konfederacja nie będzie mieć swojego kandydata. – Jeśli ta informacja się potwierdzi, to będzie gigantycznych cios, przede wszystkim dla Konfederacji – komentuje red. Salamon. – To był test do sprawdzenia jej struktur i siły politycznej. Wydawało się, że Konfederacja w Krakowie jest silna.. – mówi gość telewizji wPolsce24, dodając, że z jego informacji wynika, że wpływ na to mogły mieć walki frakcyjne.
Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała dotąd kandydatury:
- Michała Drewnickiego (PiS),
- Jana Hoffmana (jeden z inicjatorów referendum odwołującego ostatniego prezydenta),
- Aleksandry Owcy (Razem),
- Moniki Piątkowskiej (poparcie KO i PSL)
- Łukasza Gibały.
Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września w związku z majowym referendum, w którym mieszkańcy miasta odwołali z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO).
Cała rozmowa z Patrykiem Salamonem w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24









