Cios w ambicje. Kandydat Konfederacji i były szef NIK nie powalczą o fotel prezydenta Krakowa

Jeszcze w poniedziałek podpisy były ponownie sprawdzane i liczone przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa.
Do zarejestrowania kandydata na prezydenta miasta potrzebne jest co najmniej 3 tys. prawidłowo złożonych podpisów mieszkańców mających czynne prawo wyborcze. Odrzucane mogą być m.in. wpisy nieczytelne, niekompletne albo należące do osób, które nie są uprawnione do poparcia zgłoszenia.
Marianowi Banasiowi zabrakło 448 ważnych podpisów. Wcześniej media informowały, że w przypadku Bocheńczaka liczba brakujących podpisów jest naprawdę niewielka - miało chodzić o zaledwie 50 ważnych podpisów.
Decyzja komisji nie musi jeszcze oznaczać definitywnego końca procedury. Osobie zgłaszającej listę kandydata przysługuje odwołanie do komisarza wyborczego. Termin jest krótki: odwołanie trzeba wnieść w ciągu dwóch dni od podania uchwały do publicznej wiadomości.
Komisarz wyborczy ma dwa dni na rozpatrzenie sprawy i wydanie postanowienia. To właśnie na tym etapie pełnomocnicy komitetów mogą zakwestionować sposób oceny podpisów lub wskazać, że część z nich została niesłusznie uznana za nieważną.
Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała dotąd kandydatury:
- Michała Drewnickiego (PiS),
- Jana Hoffmana (jeden z inicjatorów referendum odwołującego ostatniego prezydenta),
- Aleksandry Owcy (Razem),
- Moniki Piątkowskiej (poparcie KO i PSL)
- Łukasza Gibały.
Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września w związku z majowym referendum, w którym mieszkańcy miasta odwołali z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego (KO).
źr. wPolsce24 za lovekrakow.pl









