„Polska idzie jak taran!”. Tusk zachwycony. Posypały się komentarze

Film na profilu premiera
Na zamieszczonym przez szefa rządu materiale wideo widać go siedzącego w ogródku, popijającego kawę i trzymającego gazetę „Rzeczpospolita”. Polityk zwraca się w kierunku widzów i zaczyna chwalić się wieścią, która „idealnie do kawy pasuje”.
Premier odnosi się konkretnie do artykułu „Polska unijnym liderem wzrostu”, gdzie polemizuje z tytułem i twierdzi, że nie oddaje on całości obecnego stanu. Według Tuska nasz kraj notuje trzykrotnie wyższy wzrost niż strefa euro. W jego opinii złożyły się na to następujące czynniki: rekordowe inwestycje, wyższa konsumpcja, wyższe wydatki publiczne na zbrojenia, środki europejskie oraz przyspieszający eksport.
– Mimo dramatycznej sytuacji globalnej, zawirowań i turbulencji Polska idzie jak taran! – powiedział Tusk. – Kawa pobudza nas do pracy, a my pobudzamy gospodarkę.
Czy rzeczywiście jest tak dobrze?
Oczywiście nagranie lidera KO wzbudziło wiele emocji wśród internautów, którzy bardzo szybko zareagowali na przekaz, kontrując stawiane w nim tezy.
Pomimo iż polskie PKB rzeczywiście wzrosło w ostatnim roku o blisko 3,5% w stosunku do poprzedniego, odbyło się to dużym kosztem, ponieważ obecny deficyt oraz zadłużenie budżetu państwa są rekordowe. Warto przy tym dodać, że Polska dalej objęta jest procedurą nadmiernego deficytu w strukturach unijnych.
Dodatkowo internauci wypominają, iż nie ma sensu chwalić się przytaczaniem europejskich środków, które w większości stanowią długoletnie pożyczki ze zmiennym oprocentowaniem. Przykładem tego jest chociażby program SAFE, którego odsetki będą spłacane jeszcze przez kolejne polskie pokolenia, a w przypadku którego już teraz mówi się o realnym wzroście wartości całego zadłużenia.
Dodatkowo zwiększone wydatki na zbrojenia nie mogą przesłonić faktu, iż polskie władze oddały ogromne ilości sprzętu militarnego Ukrainie, w tym wiele nowoczesnych systemów obronnych, jak chociażby pociski Patriot.
Polacy wypominają także takie kwestie jak fatalna choćby kondycja służby zdrowia, w której często brakuje podstawowego sprzętu i wyposażenia oraz zamykane są kolejne szpitale w wielu miejscowościach. Innym faktem są z kolei bardzo wysokie ceny paliwa, którym dziś znacznie bliżej jest do obiecanych przez Tuska kilka lat temu 5,19 złotych – ale pomnożonych dwukrotnie. Wszystko to pomimo faktu, że zarówno cena baryłki ropy, jak i kurs dolara stoją na niższym poziomie niż 4 lata temu, kiedy wybuchła wojna w Ukrainie.
No i wreszcie internautom wysoce nietrafiony wydaje się być użyty przez premiera motyw kawy, której cena w ostatnim czasie znacznie poszybowała w górę – nawet o 10–30%. A cena ta może wkrótce wzrosnąć przez nowe unijne regulacje.
Źr.wPolsce24 za X









