Kaczyński alarmuje: Nie wierzcie w te bajki! Ta władza dąży do dyktatury! Mocne wystąpienie prezesa PiS
Podczas zwołanego przed posiedzeniem Sejmu spotkania z mediami, lider opozycji podsumował prezentowane przez polityków PiS fakty dotyczące manipulacji obecnego rządu oraz kwestii związanych m.in. z głośnymi wątkami gospodarczymi i medialnymi, w tym sprawą Zondacrypto.
Tusk i Żurek mijają się z prawdą
Prezes PiS odniósł się bezpośrednio do narracji serwowanej w mediach przez czołowych przedstawicieli obecnego układu władzy.
Usłyszeli państwo dowody, łatwe do sprawdzenia w odpowiednich dokumentach — są numery spraw, są daty. To, co mówili panowie Żurek i Tusk, to były po prostu kłamstwa. Kłamstwa polegające na mówieniu nieprawdy wprost, pomijaniu faktów albo nadawaniu faktom drugorzędnym dużego znaczenia — podkreślił Jarosław Kaczyński.
Jak zaznaczył lider Prawa i Sprawiedliwości, próba odwracania uwagi opinii publicznej od sedna spraw poprzez wyciąganie wątków pobocznych to stała technika manipulacyjna rządzących:
To jest modus operandi tego rządu i tego premiera. Dokładnie tak samo postępowano w latach 2007–2015. To kolejny dowód na to, że ta władza się nie zmienia, ona tylko zaostrza kurs.
Dążenie do dyktatury i łamanie Konstytucji
W mocnych słowach Jarosław Kaczyński podsumował styl sprawowania władzy przez koalicję 13 grudnia. Wskazał, że cel Donalda Tuska od lat pozostaje niezmienny: całkowite przejęcie kontroli nad państwem i wyeliminowanie jakichkolwiek bezpieczników instytucjonalnych.
Robią to samo co wcześniej, tylko w sposób znacznie bardziej brutalny i bezwzględny. Chcą mieć władzę poza jakąkolwiek kontrolą — czyli chcą mieć w gruncie rzeczy dyktaturę! Jednocześnie tworzą osłonę dla różnego rodzaju nadużyć — alarmował prezes PiS, wskazując na katastrofalny stan finansów publicznych i postępujący kryzys budżetowy.
Zdaniem Kaczyńskiego, standardy panujące obecnie w Polsce nie miałyby racji bytu w żadnym dojrzałym państwie demokratycznym:
Premier wychodzi na trybunę sejmową, to samo czyni minister sprawiedliwości i obydwaj kłamią. W państwie demokratycznym, tak jak ono wyglądało w Europie i na świecie, to byłby koniec rządu. Oznaczałoby to oczywistą dymisję. Ta władza jest zdeterminowana, żeby łamać prawo i deptać Konstytucję.
„Nie wierzcie w bajki Tuska!”
Na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński skierował dramatyczny apel do obywateli, przypominając, jak obóz liberalno-lewicowy dochodził do władzy w 2007 roku oraz jesienią 2023 roku — pompując sztuczną histerię i posługując się bezpodstawnymi zarzutami:
Jeden apel: nie wierzcie w to! Nie wierzcie w te bajki! Ta władza opiera się na kłamstwie, na totalnym kłamstwie wygrała wybory. Wtedy były to kłamstwa o rzekomych aferach, jak afera wizowa, które powtarzano przez całe dwie kadencje. W 2007 roku doprowadzili do stanu histerii moralnej, wmawiając ludziom, że dzieją się rzeczy straszne, choć w Polsce działo się dobrze.
Lider Zjednoczonej Prawicy wyraził przekonanie, że Polacy coraz wyraźniej dostrzegają rzeczywiste intencje rządu Tuska:
To musi być w Polsce ostatecznie odrzucone. Miejmy nadzieję, że rok 2027 będzie rokiem wielkiego odrzucenia. Coraz większa część społeczeństwa zaczyna się w tym orientować. Fakty jednoznacznie wskazują, z czym mamy do czynienia — podsumował Jarosław Kaczyński.
źr. wPolsce24






