Jordanów podąża śladem Zakopanego – burmistrz broni polskiej rodziny i odmawia transkrypcji małżeństw jednopłciowych

Burmistrz Jordanowa jasno stawia sprawę:
Artykuł 18 Konstytucji wyraźnie mówi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Na takim stanowisku stoję" – mówi Andrzej Malczewski.
Nowe rozporządzenie przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji i resort spraw wewnętrznych ma umożliwić rejestrowanie zagranicznych małżeństw osób tej samej płci w polskich rejestrach stanu cywilnego - a więc tzw. transkrypcję takich aktów. Przepisy przewidują odpowiednie wzory dokumentów, które mają wejść w życie po trzech miesiącach od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Burmistrz Malczewski jednoznacznie stwierdza że będzie sprzeciwiał się transkrypcji małżeństw jednopłciowych i deklaruje obronę dotychczasowej, tradycyjnej definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. W rozmowie z mediami wskazywał, że to stanowisko wynika z jego przekonań i oceny prawnej obecnych przepisów. Podkreślił także, że chociaż celem rozporządzenia jest techniczne umożliwienie transkrypcji, samorządy mają prawo zachować własną interpretację prawną — jeśli uznają, że nowe przepisy stoją w sprzeczności z konstytucyjną definicją małżeństwa.
Zakopane też sprzeciwia się zmianom
Podobne stanowisko zajął wcześniej burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz, który zapowiedział, że urząd miasta nie będzie respektował transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Twierdzi, że nowe rozporządzenie „nie zmienia konstytucji” i że dopóki nie zostaną wprowadzone jednoznaczne regulacje ustawowe, "samorząd nie ma podstaw do ich stosowania".
Filipowicz zaznaczył, że jego zdaniem tzw. transkrypcja istotnie różni się od uznania małżeństwa w sensie materialnoprawnym, a obowiązek jej wykonania nie wynika wprost z konstytucji. Dodał przy tym, że sprawa może trafić do Trybunału Konstytucyjnego w celu ostatecznego rozstrzygnięcia.
Temat transkrypcji małżeństw jednopłciowych w Polsce budzi silne emocje w przestrzeni publicznej. Dla jednych jest krokiem ku równości i poszanowaniu praw obywatelskich, a dla innych — kwestią, w której podstawowe zasady konstytucyjne nie powinny być obchodzone przez rozporządzenia administracyjne.
źr. wPolsce24 za Radio Kraków











