Polska

ROZMOWA WIKŁY. Paraliż decyzyjny i inercja - to serwuje nam rząd Tuska w chwili zagrożenia

opublikowano:
Nocny incydent na Lubelszczyźnie, gdzie najprawdopodobniej spadła rosyjska rakieta, po raz kolejny obnażył bezradność i fikcję zarządzania kryzysowego w wykonaniu obecnej ekipy rządzącej. Choć w zagrożonych rejonach wyły syreny alarmowe, mieszkańcy nie otrzymali żadnych informacji ani instrukcji ze strony państwa. Zamiast sprawnej komunikacji z obywatelami – chaos, strach i urzędniczy paraliż - mówi w rozmowie z Marcinem Wikłą Michał Dworczyk.

Paraliż informacyjny i strach obywateli

Kiedy w polską przestrzeń powietrzną wlatuje rakieta, zadaniem państwa jest nie tylko reakcja militarna, ale i natychmiastowe zabezpieczenie obywateli. Jak ujawnił poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Dworczyk, o ile procedury wojskowe i poderwanie par dyżurnych F-16 zadziałały prawidłowo, o tyle system zarządzania kryzysowego ponosi kolejną klęskę.

Mieszkańcy Lubelszczyzny, słysząc syreny alarmowe, nie wiedzieli, czy mają do czynienia z ćwiczeniami, czy z realnym atakiem. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) nie wysłało ostrzegawczego SMS-a, a w środkach masowego przekazu nie pojawiły się komunikaty wyjaśniające sytuację ani instrukcje postepowania. Wyjące syreny wywołały jedynie uzasadniony strach i niepewność.

Slogan „robimy, nie gadamy” został po raz kolejny negatywnie zweryfikowany przez rzeczywistość.

Złe intencje i ślepa niechęć do opozycji

Co szczególnie bulwersuje, rząd miał na stole gotowe rozwiązania, które mogły zapobiec informacyjnemu chaosowi. Po wlocie rosyjskich dronów we wrześniu 2025 roku, posłowie opozycji (Michał Dworczyk i Janusz Cieszyński) przedstawili gotowy projekt funkcji „mAlert” w aplikacji mObywatel. Rozwiązanie to pozwalałoby natychmiastowo informować każdego obywatela o zagrożeniu i dawać jasne wytyczne.

Mimo że urzędnicy z Centralnego Ośrodka Informatyki (COI) ocenili projekt pozytywnie, rząd Donalda Tuska oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński wyrzucili go do kosza. Jak wskazuje Dworczyk, wynikło to z dwóch przyczyn: partyjnego zacietrzewienia, nakazującego odrzucać każdą inicjatywę opozycji, oraz głębokiej inercji rządu.

Urzędnicy boją się decyzji, a obrona cywilna istnieje tylko na papierze

Brak sprawnego działania w sytuacjach kryzysowych jest także efektem polityki zastraszania stosowanej przez Donalda Tuska. Używanie prokuratury i ciągłe groźby pod adresem przeciwników politycznych doprowadziły do paraliżu decyzyjnego w całej administracji państwowej. Urzędnicy, w tym pracownicy MSWiA, obawiają się podejmowania jakichkolwiek szybkich decyzji w czasie rzeczywistym z lęku przed ewentualną odpowiedzialnością.

Równie fatalnie wygląda kwestia budowania realnych zdolności obronnych:

System SAN za 15 miliardów PLN: Rząd chwali się budową tarczy granicznej przeciwko rakietom i dronom, lecz wybrany model obrony jest przestarzały. System opiera się w dużej mierze na karabinach maszynowych, które na współczesnym terytorium walki (jak na Ukrainie) są w stanie zestrzelić mniej niż 10% celów dalekiego zasięgu. Brak obrony przed dronami: Polska wciąż pozostaje absolutnie nieprzygotowana na masowy atak dronowy. Mimo obietnic, realne zdolności obronne nie wzrosły.

Fikcja obrony cywilnej

Deklaracje MSWiA o rozwoju obrony cywilnej okazują się pustymi słowami. Jedynym wymiernym ruchem było wydanie podręcznika bezpieczeństwa, który w rzeczywistości został przygotowany jeszcze za rządów PiS.

Gdy w mediach społecznościowych pojawiają się wpisy premiera o zwoływaniu sztabów i „opanowaniu sytuacji”, w rzeczywistości państwo polskie pod rządami koalicji okazuje się bezradne i niezdolne do zapewnienia obywatelom podstawowego poczucia bezpieczeństwa.

źr. wPolsce24

Polska

Udawali studentów, by oszukać ZUS i urzędy. Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemców

opublikowano:
Patrol na granicy
Gang oferował cudzoziemcom fałszywe dokumenty. (fot. Fratria)
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która handlowała sfałszowanymi zaświadczeniami o statusie studenta i słuchacza. Proceder, trwający od pierwszych miesięcy po wybuchu wojny w Ukrainie, przyniósł jego organizatorom ponad 1,2 mln złotych zysku. W sprawie zarzuty usłyszały już 23 osoby, a ostatnie zatrzymania dowodzą, że śledztwo wciąż ma charakter rozwojowy.
Polska

Do Polski zmierza pierwszy śnieg. W tych miejscach już wkrótce może być biało

opublikowano:
droga pokryta śniegiem
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Koniec wyjątkowo ciepłych dni jest już przesądzony. Synoptycy zapowiadają nagły zwrot w pogodzie, który rozpocznie się spływem masy arktycznej, a w kolejnych dniach przyniesie pierwsze w tym sezonie opady śniegu na nizinach oraz silny mróz. Sprawdź szczegółowy harmonogram zmian pogodowych, zobacz, w których województwach spadnie do 5 centymetrów śniegu i gdzie temperatura rano obniży się do minus 10 stopni.
Polska

Tragiczny finał ucieczki ze szpitala. Padły strzały, policjanci usłyszeli zarzuty

opublikowano:
Policjanci podczas akcji
Dwaj policjanci usłyszeli zarzuty. (fot. Fratria)
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce przedstawiła zarzuty dwóm funkcjonariuszom z Komisariatu Policji w Małkini. Sprawa dotyczy ucieczki poszukiwanego listem gończym 51-letniego Jacka K. ze szpitala, użycia broni służbowej przez policjanta oraz późniejszej śmierci zatrzymanego. Ustalenia śledczych wskazują na szereg poważnych uchybień w procedurach bezpieczeństwa i udzielania pomocy medycznej.
Polska

Pilne ustalenia telewizji wPolsce24! Papież Leon XIV przyjedzie do Polski

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-29 151212
Papież Leon XIV złoży wizytę apostolską w Polsce – wynika z ustaleń telewizji wPolsce24. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie w 2028 roku. Za kulisami tej decyzji stoją rozmowy na najwyższym szczeblu oraz specyficzny kalendarz watykańskiej dyplomacji.
Polska

Sceny grozy w Tatrach. Monstrualny niedźwiedź szedł za nim kilkadziesiąt metrów

opublikowano:
Niedźwiedź brunatny w Tatrach
Niedźwiedź brunatny w Tatrach (fot. shutterstock)
Polskie Tatry po raz kolejny przypomniały, że surowa przyroda nie wybacza błędów, a człowiek w konfrontacji z dziką naturą zdany jest wyłącznie na własny rozum, opanowanie i hart ducha. W sieci pojawiło się mrożące krew w żyłach nagranie z samotnej wyprawy tatrzańskiego przewodnika Przemysława Sobczyka. Na wąskiej ścieżce stanął oko w oko z potężnym niedźwiedziem brunatnym. Zamiast paniki – żelazne nerwy. Zamiast chaosu – absolutny profesjonalizm. To nagranie powinien obejrzeć każdy Polak przed wyjściem w góry!
Polska

Polacy mają tego dość. Domagają się konkretnych zmian i to szybko!

opublikowano:
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem (Fratria)
Mieszkańcy polskich miast mają serdecznie dość terroru elektrycznych jednośladów. Piesi boją się o własne bezpieczeństwo, a chodniki zamieniły się w tory przeszkód. Najnowszy sondaż IBRiS dla PAP nie pozostawia złudzeń: blisko 80 procent badanych domaga się twardego ukrócenia hulajnogowej samowolki.