Tusk doprowadzi do adopcji dzieci przez gejów? Senator PSL: "nie wierzę Tuskowi"

Senator PSL, który był gościem programu "Studio parlament" na antenie stacji Polsat News Polityka, poszedł jeszcze dalej. Zapowiedział, że jeśli Konfederacja złoży projekt ustawy zakazującej adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, „mogą liczyć na jego poparcie”. – Uważam, że jest rzeczą niewłaściwą, aby pary jednopłciowe miały prawo adopcji dzieci – podkreślił Libicki.
To mocne słowa z ust przedstawiciela partii wchodzącej w skład koalicji rządzącej. Pokazują one głębokie pęknięcia w obozie Tuska w kwestiach światopoglądowych.
„Nie wierzę Tuskowi”
Libicki wyraził też zdecydowany sprzeciw wobec planowanej transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
– Gdybym był ministrem, który wydaje takie rozporządzenie ws. transkrypcji, to podałbym się do dymisji, nie wierzę Tuskowi w tej sprawie – powiedział wprost. Dodał, że w każdej sytuacji głosowałby przeciwko legalizacji w Polsce jednopłciowych małżeństw z zagranicy.
Senator argumentował, że każda regulacja zrównująca takie pary z małżeństwami będzie prowadzić do adopcji dzieci – a na to się nie zgadza.
Przekonanie Libickiego, a deklaracje Tuska
Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że ustawa o statusie osoby najbliższej oraz prace nad transkrypcją nie otwierają drogi do adopcji przez pary jednopłciowe. Jednak senator Libicki, jako koalicjant, otwarcie podważa te deklaracje.
Stanowisko senatora PSL jest ważnym sygnałem dla wszystkich, którzy bronią tradycyjnej rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny oraz chronią dobro dzieci. W polskim społeczeństwie wciąż dominuje przekonanie, że dziecko ma prawo wychowywać się w pełnej rodzinie z mamą i tatą – a nie w eksperymentach ideologicznych.
źr. wPolsce24 za polsatnews.pl











