Poseł Marek Jakubiak ostro o Czarzastym: spuszczony ze smyczy próbuje budować Trzeci Pałac
W wyniku realizacji umowy koalicyjnej Włodzimierz Czarzasty zastąpił Szymona Hołownię na fotelu Marszałka Sejmu. Decyzja ta, będąca efektem politycznych targów, wyniosła na szczyty władzy człowieka o korzeniach głęboko tkwiących w PZPR i postkomunistycznych układach. Jak zauważa poseł Marek Jakubiak na antenie telewizji wPolsce24, to właśnie Czarzastemu Donald Tusk zawdzięcza tekę premiera, a teraz nadszedł czas spłaty politycznego długu.
Niewyjaśniona przeszłość i „rodzinne interesy”
Komentatorzy i politycy opozycji biją na alarm. Wskazują na niejasną przeszłość obecnego marszałka – od działalności w PZPR, przez sposób uwłaszczenia się przy powstawaniu wydawnictwa Muza (określanego jako „rodzinny interes”), aż po niewyjaśnioną do końca aferę Rywina.
– Ja nie rozumiem, dlaczego tak się nie dzieje. Widać ma coś do ukrycia – komentuje wprost poseł Jakubiak, odnosząc się do odmowy poddania się weryfikacji przez Czarzastego. Poseł podkreśla, że sam poddał się dobrowolnej lustracji w IPN, by uciąć wszelkie spekulacje, podczas gdy marszałek z Lewicy uparcie milczy.
Milczenie owiane tajemnicą na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego
Szczególny niepokój budzi zachowanie Czarzastego podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak wynika z relacji, marszałek najpierw „odgrażał się” i zapowiadał swoje wystąpienie, by następnie przez 6 godzin nie zabrać głosu.
Prezydent Karol Nawrocki oczekiwał, że marszałek uspokoi zgromadzonych, być może złoży zapewnienie o wypełnieniu ankiety bezpieczeństwa lub wyjaśni wątpliwości. Czarzasty przyjął jednak taktykę milczenia. Wobec takiej postawy, prezydent Nawrocki zmuszony jest skorzystać z art. 18 ustawy o ABW, by o przeszłości „towarzysza marszałka” porozmawiać bezpośrednio z szefami służb specjalnych.
Wojna dyplomatyczna i konflikt z USA
Obecność Czarzastego na tak eksponowanym stanowisku rodzi również problemy na arenie międzynarodowej. Zarzuca mu się wywołanie „wojny” z Ameryką poprzez ataki na Donalda Trumpa, co spotkało się z ostrą reakcją ambasadora USA. Dyplomata miał stwierdzić, że nie chce mieć nic wspólnego z obecnym marszałkiem.
Zachowanie Czarzastego określane jest jako działanie osoby „spuszczonej ze smyczy” przez Tuska i Sikorskiego, która próbuje budować w Sejmie „trzeci pałac” władzy.
Luka w prawie do natychmiastowej naprawy
Sprawa Czarzastego obnażyła gigantyczną dziurę w polskim ustawodawstwie. Okazuje się, że osoba wybierana na jedno z najważniejszych stanowisk w państwie jedynie głosami większości parlamentarnej nie musi być w żaden sposób zweryfikowana pod kątem bezpieczeństwa.
Marek Jakubiak postuluje natychmiastową zmianę prawa. Jego zdaniem kandydaci na marszałków Sejmu i Senatu, a także prezesi Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, powinni obligatoryjnie przechodzić sądową lustrację – analogicznie do kandydatów na prezydenta RP.
– Jeżeli certyfikat nie jest wydawany, to znaczy, że nie może być marszałkiem – kwituje krótko Jakubiak, brak poświadczenia bezpieczeństwa.
Czy Donald Tusk pozwoli na ujawnienie całej prawdy o swoim koalicjancie? Wiele wskazuje na to, że premierowi nie zależy na transparentności w tej sprawie, gdyż mogłoby to doprowadzić do rozpadu kruchej koalicji rządzącej, szczególnie, gdy bardzo niepewna sytuacja w Polsce 2050.
Całość w materiale wideo.
źr. wPolsce24











