Polska

Samochody niemal wjechały pod pociąg, bo rogatki za szybko się uniosły. PKP ustaliło, że zawinił ich pracownik

opublikowano:
Na przejeździe kolejowym w Nowej Wsi Wielkiej rogatki podniosły się przed nadjeżdżającym pociągiem. PKO ustaliło, że zawinił dróżnik
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
W grudniu w Nowej Wsi Wielkiej (woj. kujawsko-pomorskie) niemal doszło do katastrofy, gdy szlaban na przejeździe kolejowym opuścił się zbyt późno. Teraz ujawniono, że zawinił człowiek.

Niebezpieczny incydent miał miejsce 6 grudnia. Na wykonanym w podbydgoskiej wsi nagraniu, które błyskawicznie obiegło internet, widać, jak otwierają się zapory, a samochody wjeżdżają na przejazd kolejowy. W pewnym momencie zapory zaczynają się znów opuszczać, a przez przejazd przejeżdża z dużą prędkością pociąg Intercity. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 

Po tym incydencie władze gminy od razu zażądały wyjaśnień od PKP. Teraz specjalna komisja PKP sformułowała ostateczne wnioski. Jej eksperci ustalili, że zawinił człowiek, a nie awaria techniczna.

Jak informuje Fakt, komisja ustaliła, że rogatki zadziałałyby prawidłowo, gdyby nie ingerencja pracownika.

- Przyczyną przedwczesnego otwarcia rogatek na przejeździe był błąd pracownika Polskich Linii Kolejowych, spowodowany niewystarczającą koncentracją przy wykonywaniu obowiązków – napisała w oświadczeniu. Potwierdziła, że wobec osoby odpowiedzialnej wyciągnięto już surowe konsekwencje służbowe.

To jednak nie koniec jej kłopotów. Nadkomisarz Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy poinformowała, że 39-letni dróżnik usłyszał zarzut spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia uczestników ruchu drogowego.

Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna w momencie zdarzenia był trzeźwy. PKP zadeklarowała także, że do czerwca przeprowadzi prace modernizacyjne, które wyeliminują możliwość powtórki tego incydentu.

źr. wPolsce24 za Fakt

Polska

Krwawy dramat w jarosławskim opactwie. Nie żyje ksiądz, ranni walczą o życie, miasto pogrążone w żałobie

opublikowano:
mid-26924518
Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła (fot.PAP/Piotr Polak)
Czwartkowy poranek przyniósł niewyobrażalną tragedię na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Do zabytkowego klasztoru wtargnął 31-letni obywatel Ukrainy, który uzbrojony w nóż kuchenny zaatakował obecnych na miejscu duchownych oraz osoby świeckie. W wyniku brutalnej napaści śmierć poniósł ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych kapłanów – odniosły obrażenia. Stan dwóch najciężej poszkodowanych lekarze wciąż określają jako ciężki.
Polska

To będzie pułapka na polskich kierowców! Gregorczyk-Abram ma koszmarny pomysł

opublikowano:
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Większość Polaków mogłaby oczekiwać, że nowo powołana Rzecznik Praw Obywatelskich, Sylwia Gregorczyk-Abram, w pierwszej kolejności zainteresuje się rażącymi przypadkami łamania wolności słowa i konstytucyjnych praw obywatelskich. Tymczasem nowa szefowa biura RPO postanowiła zająć się... rowerzystami. I choć intencje przy zmianie przepisów na drogach z pewnością są szlachetne, propozycja RPO w praktyce może doprowadzić do drogowego paraliżu, beztroski cyklistów i pułapki na kierowców.
Polska

Prezydent Polski był analfabetą? "To się nie dzieje! To niemożliwe!"

opublikowano:
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać (Fot. Fratria)
Finał wieloletniego sporu o autentyczność podpisów w dokumentach z tzw. szafy Kiszczaka przypomina scenariusz komedii absurdu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań. Śledczy uznali, że były prezydent nie popełnił przestępstwa, zapierając się, że podpisy pod zobowiązaniem do współpracy z SB nie należą do niego. Powód? Według osobliwej logiki prokuratury i biegłych, Wałęsa w latach 70. był niemalże analfabetą, co czyniło z niego obywatela „nieświadomego” tworzonych kresek i liter.
Polska

Zełenski zareagował na tragedię w Jarosławiu. Co napisał?

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
fot. Fratria
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tragicznych wydarzeń w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. W wyniku napaści zginął ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych duchownych – odniosły obrażenia.
Polska

Kraków wybiera! Oglądaj Wielką Debatę Prezydencką w Telewizji wPolsce24 o 20:05

opublikowano:
debata
fot wpolsce24
W czwartek o godzinie 20:05 na antenie Telewizji wPolsce24 odbędzie się kluczowa debata przedwyborcza kandydatów ubiegających się o urząd prezydenta Krakowa. Wydarzenie odbywać się będzie  w nowoczesnej Hali Stulecia Cracovii. To ostatnie tak bezpośrednie i dynamiczne starcie pretendentów przed niedzielnym głosowaniem.
Polska

Akcja gaśnicza i natychmiastowe wejście służb. Pożar stacji Starlink na Mazowszu - sprawę bada kontrwywiad

opublikowano:
mid-26924260
olicja blokuje drogę w okolicy miejsca pożaru instalacji antenowej firmy teleinformatycznej w Woli Krobowskiej, 24 bm. Do pożaru obudowy skrzynki zasilającej na terenie naziemnej stacji bazowej satelitarnej łączności Starlink doszło 23.09. wieczorem (fot. PAP/Albert Zawada)
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policja oraz prokuratura prowadzą intensywne śledztwo w sprawie pożaru stacji bazowej systemu Starlink w miejscowości Wola Krobowska niedaleko Grójca. Obiekt stanowi kluczowy element infrastruktury krytycznej, zapewniającej stabilną łączność satelitarną dla Ukrainy, w tym bezpośrednie wsparcie telekomunikacyjne dla tamtejszej armii. Wśród weryfikowanych hipotez śledczy priorytetowo traktują wersję o celowej dywersji.