W co oni grają? Hołownia ma szukać podstawy prawnej do objęcia urzędu prezydenta!

O sprawie piszą dobrze zorientowane w meandrach rządzącej koalicji dziennikarki „Wprost” Eliza Olczyk i Joanna Miziołek. Wieści o dziwnym ruchu Hołowni mają napływać z Platformy Obywatelskiej.
Krąży plotka
- W Platformie Obywatelskiej krąży plotka, że Szymon Hołownia ma zespół, który pracuje nad podstawą prawną do objęcia przez niego urzędu głowy państwa, w sytuacji, gdy wybory prezydenckie wygra niewielką przewagą głosów Rafał Trzaskowski a Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, nieuznawana przez rządzących, zakwestionuje wynik wyborczy – czytamy w rubryce „Niedyskrecje polityczne” Miziołek i Olczyk.
O scenariuszu objęcia przez siebie urzędu Hołownia mówił – siląc się na żartobliwy ton – jeszcze jesienią zeszłego roku. - Chyba nie muszę państwu mówić, co będzie, jeśli prezydent nie będzie mógł złożyć przysięgi. Kto będzie wtedy wykonywał jego funkcję w zastępstwie prezydenta – stwierdził wówczas marszałek Sejmu.
Ustawa incydentalna
Kwestię ewentualnych zawirowań prawnych wokół wyborów Szymon Hołownia uczynił jednym z tematów swojej działalności politycznej w ostatnich miesiącach. To z jego inicjatywy uchwalono tzw. ustawę incydentalną, która wprowadzała alternatywne do obowiązujących w polskim prawie procedury uznawania ważności wyborów. Jako jawnie niekonstytucyjną zawetował ją prezydent Andrzej Duda.
Nawet, jeśli Hołownia rzeczywiście rozmyśla na temat wejścia tylnymi drzwiami do Pałacu Prezydenckiego (sondaże wskazują, że w wyborach nie ma najmniejszych szans na drugą turę, nie mówiąc o zwycięstwie), scenariusz taki odrzucają jego koledzy z Platformy Obywatelskiej.
– Nie wyobrażam sobie, żeby takie rozwiązanie mogło wejść w życie, bo nikt nie ma w tym interesu. Platforma Obywatelska by tylko wyśmiała Hołownią, a w razie czego siłowo wprowadziła Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego – powiedział „Wprost” anonimowy rozmówca z kręgu PO.
źr. wPolsce24 za Wprost