Hejter opłacany przez państwową spółkę. Tak działa państwo Platformy Obywatelskiej

Bartosz "Pablo Morales" Kopania przez lata współpracował z Platformą Obywatelską, otrzymując wynagrodzenie za "analizy politologiczne". Choć wspomnianych analiz nie ujawniono, to wiadomo, że przez 8 lat, kiedy PO znajdowała się w opozycji Kopania dostał od partii Tuska ponad 300 tysięcy złotych. Prowadzone przez niego konto na Twitterze, a później X słynęło i słynie nadal z najbardziej niewybrednych, ordynarnych i głupawych wrzutek pod adresem przeciwników politycznych PO. Siłą rzeczy najbardziej od Kopanii "dostaje się" politykom PiS.
Dziś Wirtualna Polska ujawniła, że po zmianie władzy Kopania znalazł zlecenie w Totalizatorze Sportowym, gdzie jego zadania oficjalnie obejmowały "wsparcie w redagowaniu tekstów marketingowych".
Publiczne zlecenia dla zasłużonego hejtera
W okresie od 1 stycznia do 24 lutego 2025 roku Kopania współpracował z Totalizatorem Sportowym, spółką państwową nadzorowaną przez Ministerstwo Aktywów Państwowych. Jego bezpośrednim przełożonym był Maciej Koprowicz, a cała struktura podlegała wiceprezesowi spółki Szymonowi Gawryszczakowi, bliskiemu współpracownikowi Roberta Kropiwnickiego, wiceministra aktywów państwowych.
Szymon Gawryszczak sam niedawno był bohaterem publikacji medialnych, gdy okazało się, że do Totalizatora Sportowego trafił prosto z... hejterskiego profilu "Sok z Buraka".
Totalizator Sportowy potwierdził, że umowa z Kopanią obejmowała pomoc w redagowaniu treści marketingowych i przygotowywaniu propozycji związanych z działaniami produktowymi. Nie ujawniono jednak wartości kontraktu ani powodów zatrudnienia zewnętrznego specjalisty, mimo że firma posiada własny dział marketingu.
Czy zatem Kopania otrzymywał wynagrodzenie (z państwowych środków) wyłącznie za marketingowe usługi? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.
źr. wPolsce24 za wp.pl