Polska

Gwiazda Polsatu pokazała mroczną twarz bogini zemsty. "Oto słowo moje"

opublikowano:
Agnieszka Gozdyra nie zamierza pobłażać, gdy ktoś krzywdzi zwierzęta. Zmienia się wtedy w boginię zemsty
Agnieszka Gozdyra nie zamierza pobłażać, gdy ktoś krzywdzi zwierzęta. Zmienia się wtedy w boginię zemsty (Fot. Pixabay/polsatnews.pl)
Dziennikarka Polsatu Agnieszka Gozdyra wywołała spore poruszenie, żądając natychmiastowej deportacji obywatela Ukrainy, który nielegalnie złowił suma w jednym z warszawskich parków miejskich.

Sam incydent jest skandaliczny – kłusownictwo w parku miejskim zasługuje na surową karę. Gozdyra jednak nie poprzestała na krytyce czynu. Poszła dalej i zażądała deportacji sprawcy. Najciekawsze jest jednak zakończenie jej wpisu. Dziennikarka podsumowała całą sprawę słowami: „Oto słowo moje”.

Formuła ta jest ewidentnym nawiązaniem do liturgicznego „Oto słowo Pańskie”, którym kończy się czytanie Ewangelii. Tym jednym zdaniem Gozdyra nadała swojej opinii rangę niemal boskiego wyroku.

Miłość do zwierząt ponad wszystko

Przyznajmy, że Agnieszka Gozdyra nie należy do najbardziej fanatycznych głosów proukraińskich w polskich mediach. W programie „Debata Gozdyry” regularnie gości polityków Konfederacji i pozwala na ostrą krytykę polityki wobec Ukrainy. Jest jednak znana z bardzo silnej, wręcz emocjonalnej miłości do zwierząt (jest weganką). I właśnie ta miłość najwyraźniej wzięła u niej górę.

Gdy chodzi o różne formy przestępczości wśród obywateli Ukrainy w Polsce – od kradzieży, przez przemoc, po unikanie służby wojskowej – reakcje Gozdyry bywały znacznie bardziej powściągliwe.

Wrażliwość selektywna

Tymczasem nielegalne złowienie suma uruchomiło w niej tryb najwyższego oburzenia i natychmiastowej kary najwyższego rzędu. To bardzo symptomatyczne. Dla niektórych dziennikarzy i środowisk liberalno-lewicowych zwierzęta (czy to w wodzie, w lesie, czy w powietrzu) stały się absolutnym numerem jeden – ważniejsze niż interes bezpieczeństwa polskiego społeczeństwa, kultura prawna czy zdrowy rozsądek. 

Sprawę suma należy oczywiście wyjaśnić i ukarać zgodnie z prawem. Warto jednak dostrzec szerszy problem selektywnej wrażliwości, który ten incydent obnażył.

źr. wPolsce24 za X

Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.
Polska

Głośny proces Nawrockiego z Axel Springer! Na wniosek wydawcy Onetu rozprawę utajniono

opublikowano:
Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu w związku z publikacjami dotyczącymi jego przeszłości, a pierwsza rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami na wniosek Ringier Axel Springer Polska.
. Dziennikarz, dyrektor programowy i redaktor naczelny portalu Onet.pl Bartosz Węglarczyk (P) oraz dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz (C) w Sądzie Okręgowym w Warszawie (fot.PAP/Radek Pietruszka)
W warszawskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a przedstawicielami spółki Ringer Axel Springer Polska. Przedmiotem sprawy były głośne publikacje portalu Onet sprzed roku, dotyczące rzekomych wydarzeń z przeszłości ówczesnego kandydata na urząd głowy państwa.