Gorąco w Koalicji Obywatelskiej po wyborach na Śląsku! „Brak tajności głosowania”. Czy Roman Giertych będzie musiał przeliczyć głosy?

Wrocław, 8 marca 2026 roku – ta data może na długo zapisać się w historii wewnętrznych struktur KO. Choć emocje po głosowaniu jeszcze nie opadły, już wiadomo, że wynik zostanie zaskarżony.
Poważne zarzuty: Głosowanie pod okiem kamer i „wskazywanie pozycji”
W udostępnionym oświadczeniu Monika Wielichowska wylicza konkretne sytuacje, które jej zdaniem wypaczyły wynik demokratycznego procesu. Wśród najcięższych zarzutów znalazły się:
- Złamanie zasady tajności: Głosowanie samodzielne miało być niemożliwe, co dokumentują zabezpieczone materiały fotograficzne.
- Naciski na głosujących: Przedstawiciele kandydatów mieli bezpośrednio wpływać na członków partii, w skrajnych przypadkach dosłownie wskazując, gdzie postawić krzyżyk na karcie.
- Agitacja w lokalu: Zwolennicy kontrkandydata mieli prowadzić jawną kampanię wewnątrz komisji przy braku reakcji jej członków.
„Uważam, że dostrzegalna nieznaczna różnica głosów [...] uprawdopodabnia, że powyżej opisane nieprawidłowości w istotny sposób mogły wpłynąć na końcowy wynik wyborów” – pisze Wielichowska.
Czy Roman Giertych powinien wkroczyć do akcji?
W kuluarach i mediach społecznościowych natychmiast zawrzało od spekulacji. Biorąc pod uwagę wagę zarzutów i konieczność precyzyjnego, prawniczego „prześwietlenia” każdej oddanej karty, pojawiają się głosy (niekiedy półżartem, niekiedy całkiem serio), że nadzór nad ponownym przeliczeniem głosów powinien objąć ktoś o renomie bezkompromisowego mecenasa.
Roman Giertych jako arbiter? Choć oświadczenie o tym nie wspomina, zaangażowanie tak wyrazistej i znaczącej postaci do transparentnego audytu wyborczego z pewnością uspokoiłoby nastroje, lub dodało całej sprawie jeszcze większej dynamiki.
Co dalej z dolnośląską PO?
Monika Wielichowska zapowiedziała złożenie oficjalnego protestu do Krajowej Komisji Wyborczej w przewidzianym terminie. Jeśli zarzuty o braku tajności głosowania się potwierdzą, region może czekać powtórka wyborczego starcia.
Sytuacja jest rozwojowa. Czy władze centralne partii zdecydują się na interwencję, by przeciąć spekulacje o „standardach białoruskich”, o których szeptają niektórzy działacze? Będziemy informować o tym na bieżąco sprawdzając, jak idzie liczenie głosów w śląskiej Koalicji Obywatelskiej.
źr. wPolsce24











