Polska

Od ziemniaków po Mercedesy za miliony. Gajewska lansuje się na karetkach, a polityków prawicy za to samo ściga prokuratura!

opublikowano:
Kinga Gajewska rozdaje mercedesy
(fot. scrren za Instagram)
Wczoraj rozwoziła cebulę i ziemniaki po domach pomocy społecznej, dziś błyszczy na tle pachnących nowością Mercedesów za miliony złotych. Posłanka Kinga Gajewska (KO) z dumą ogłosiła przekazanie nowych ambulansów dla pogotowia. Problem w tym, że za dokładnie takie same akcje politycy Zjednoczonej Prawicy są dziś zamykani w aresztach. Czy w "uśmiechniętej Polsce" obowiązują podwójne standardy?

Wystarczył jeden wpis na Instagramie, by w sieci zawrzało. Posłanka Koalicji Obywatelskiej, Kinga Gajewska, zamieściła zdjęcia i nagrania z uroczystego przekazania trzech nowoczesnych ambulansów marki Mercedes-Benz dla Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Powiecie Warszawskim Zachodnim.

Promocja w blasku fleszy. A wszystko "poświęcone"

Jak dowiadujemy się z wpisu parlamentarzystki, każda z karetek to koszt blisko miliona złotych. Gajewska z satysfakcją pozuje na tle pojazdów, podkreślając, że to "ważne wzmocnienie dla zespołów ratownictwa medycznego i realna poprawa bezpieczeństwa mieszkańców".

Co ciekawe, jak na przedstawicielkę formacji, która w kampanii tak głośno nawoływała do opiłowywania katolików z przywilejów i rozdziału Kościoła od państwa, ambulanse zostały z namaszczeniem poświęcone.

Wszystko wygląda pięknie, uroczyście i niezwykle pijarowo. Zasadnicze pytanie brzmi jednak: jak to możliwe, że posłance partii rządzącej wolno robić to, za co opozycja jest bezwzględnie ścigana?

Fundusz Sprawiedliwości vs. Karetki Gajewskiej. Podwójne standardy?

Internauci i komentatorzy od razu wychwycili gigantyczną hipokryzję obozu władzy. Jeszcze do niedawna politycy obecnej koalicji rwali włosy z głowy, oskarżając polityków Zjednoczonej Prawicy - w tym byłego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości - o "polityczną korupcję" i "kupowanie głosów".

Gdy politycy Suwerennej Polski w blasku fleszy przekazywali wozy strażackie dla OSP czy sprzęt ratujący życie dla szpitali z Funduszu Sprawiedliwości, stacje telewizyjne bliskie dzisiejszej władzy krzyczały o skandalu. Dziś - za podobne działania - politykom opozycji odbiera się immunitety, wchodzi do ich domów o 6 rano, a niektórych trzyma w aresztach wydobywczych.

Tymczasem posłanka Gajewska robi dokładnie to samo, ogrzewa się w blasku publicznych pieniędzy (bo przecież nie kupiła tych Mercedesów z własnej poselskiej pensji), promuje swoje nazwisko przy okazji państwowych inwestycji i... nikt nie widzi w tym problemu.

Kiedy robi to prawica – to "przestępstwo". Kiedy robi to Platforma – to "realna poprawa bezpieczeństwa". To jednak tak wolno? – pytają retorycznie oburzeni użytkownicy mediów społecznościowych.

Od ziemniaka do Mercedesa

Sytuacja jest poważna, ale nie da się również ukryć uśmiechu, patrząc na to, jak rozwija się "charytatywna" i promocyjna działalność posłanki Gajewskiej. Wielu z nas doskonale pamięta, jak jeszcze niedawno parlamentarzystka KO chwaliła się w mediach społecznościowych akcją... rozwożenia ziemniaków, marchwi i cebuli po Domach Pomocy Społecznej.

Trzeba przyznać, że przeskok z bagażnika pełnego warzyw na w pełni wyposażone, luksusowe ambulanse medyczne za blisko 3 miliony złotych to awans spektakularny. Szkoda tylko, że ta polityczna ewolucja odbywa się w państwie, w którym prawo wydaje się działać wybiórczo, a to, co uchodzi na sucho "uśmiechniętym", dla konserwatystów kończy się prokuratorskimi zarzutami.

źr. wPolsce24 za Instagram

 

Polska

Cała prawda o tajnym raporcie CIA. Minister Tuska wygadał się o dokumencie, którego nigdy nie było

opublikowano:
Tomasz Siemoniak i Monika Wielichowska w Sejmie
Tomasz Siemoniak ujawnił prawdę o raporcie CIA. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Czy Donald Tusk rzeczywiście otrzymał dokument wywiadowczy z USA? Prawdę w tej kwestii ujawnił teraz jego minister, Tomasz Siemoniak, potwierdzając, że żadnego pisemnego raportu CIA nie było. Przekazał premierowi ustalenia z Waszyngtonu jedynie w formie „precyzyjnego raportu ustnego”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "To się źle skończy dla Polski"

opublikowano:
Kuźmiuk ok
Czy Narodowy Bank Polski może zostać sparaliżowany? Zbigniew Kuźmiuk w Rozmowie Wikły wskazywał na złożoną sytuację w zarządzie NBP i ostrzegał przed konsekwencjami destabilizacji banku centralnego. – W sytuacji tych gigantycznych deficytów budżetowych (...) destabilizacja banku centralnego byłaby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną – mówił polityk PiS.
Polska

Kobiety w kamaszach? Dziwny wpis lidera partii Razem, który błyskawicznie zniknął z sieci. O co chodzi?

opublikowano:
Adrian Zandberg
(fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Kiedyś wzywano "kobiety na traktory", dziś dyskusja o równouprawnieniu wkracza w sferę bezpieczeństwa narodowego. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, postulując pełne otwarcie armii i policji dla obu płci. Choć lewicowa formacja pozostaje poza koalicją rządzącą, jej propozycje regularnie rezonują w debacie publicznej. Jak powszechna służba kobiet funkcjonuje na świecie i co o obecności pań w polskiej armii mówią realne dane oraz doświadczeni dowódcy?
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.