Polska

ROZMOWA WIKŁY. "To się źle skończy dla Polski"

opublikowano:
Czy Narodowy Bank Polski może zostać sparaliżowany? Zbigniew Kuźmiuk w Rozmowie Wikły wskazywał na złożoną sytuację w zarządzie NBP i ostrzegał przed konsekwencjami destabilizacji banku centralnego. – W sytuacji tych gigantycznych deficytów budżetowych (...) destabilizacja banku centralnego byłaby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną – mówił polityk PiS.

W programie „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24 – prowadzonym tym razem przez red. Bartosza Łyżwińskiego – gościł Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS, ale też przedsiębiorca i doktor nauk ekonomicznych, stąd rozmowa koncentrowała się także  na kwestiach związanych z prawem i gospodarką.

Polityk zwrócił przede wszystkim uwagę na niebezpieczną sytuację w NBP. Według Kuźmiuka ustawa przewiduje skład zarządu obejmujący prezesa oraz od sześciu do ośmiu pozostałych osób. W związku z końcem kadencji jednego z członków pojawia się problem dotyczący liczebności tego organu.

Jak relacjonował, prezes NBP od marca przedstawia kandydatury do zarządu, które – w jego ocenie – powinny zostać zaakceptowane przez premiera Donalda Tuska, tym bardziej że wśród proponowanych osób są przecież ludzie związani ze środowiskiem premiera.

– Od marca nie udaje się tych zmian w zarządzie przeprowadzić. Chce sparaliżować bank centralny w ten sposób – zauważył prowadzący rozmowę dziennikarz, odnosząc się do sytuacji w NBP.

Kuźmiuk odpowiedział, że ewentualna destabilizacja banku centralnego byłaby szczególnie ryzykowna w obecnej sytuacji finansów publicznych.

„Skrajnie nieodpowiedzialne”

Polityk zwrócił uwagę na wysokie potrzeby pożyczkowe państwa i koszt finansowania długu. W rozmowie padła informacja o pożyczaniu pieniędzy przy oprocentowaniu sięgającym 6,5 proc.

– W sytuacji tych gigantycznych deficytów budżetowych, kiedy pożyczamy już na 6,5 proc., a więc bardzo drogo, destabilizacja banku centralnego byłaby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną – mówił Kuźmiuk.

Jego zdaniem ewentualne działania uderzające w niezależność NBP mogłyby mieć konsekwencje nie tylko dla samego banku centralnego, ale również dla Polski.

Polityk wyraził przy tym nadzieję, że minister finansów będzie próbował przekonać premiera, aby nie dochodziło do działań, które – w jego ocenie – mogłyby zagrozić stabilności banku centralnego.

- W sytuacji gigantycznych deficytów budżetowych, kiedy pożyczamy już na 6,5%, a więc bardzo drogo, destabilizacja banku centralnego byłaby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną. Mam nadzieję, że minister finansów jest na tyle jeszcze odpowiedzialną osobą, że wytłumaczy Donaldowi Tuskowi, że tego rodzaju zamach na niezależny bank centralny skończy się źle nie tylko dla banku centralnego, ale dla Polski. Mam nadzieję, że jednak do tego ostatecznie nie dojdzie - mówił.

Plan na paraliż Trybunału Konstytucyjnego

W rozmowie temat NBP pojawił się w szerszym kontekście sporu o niezależność instytucji państwowych. Wcześniej Kuźmiuk odnosił się m.in. do Trybunału Konstytucyjnego.

Polityk przekonywał, że rządzący dążą do uzyskania wpływu na Trybunał i wskazywał na problem finansowania tej instytucji. Według niego w projekcie budżetu państwa nie znalazła się część dotycząca finansów Trybunału Konstytucyjnego.

Kuźmiuk interpretował tę sytuację jako narzędzie nacisku na kierownictwo i pracowników Trybunału. Podkreślał jednocześnie, że w toku prac parlamentarnych środki na funkcjonowanie instytucji mogą zostać do budżetu dodane.

Inflacja, paliwa i emerytury

Rozmowa dotyczyła również sytuacji gospodarstw domowych. Polityk odniósł się do wysokości przyszłych waloryzacji emerytur i argumentował, że przyrost świadczeń może być niewielki w stosunku do kosztów życia.

Mówił także o sposobie obliczania inflacji. Jego zdaniem oficjalny wskaźnik nie musi odpowiadać rzeczywistej presji cenowej odczuwanej przez mniej zamożne gospodarstwa domowe, ponieważ – jak twierdził – w koszyku inflacyjnym zmniejszono udział wydatków na żywność i nośniki energii.

Szczególną uwagę zwrócił na ceny paliw. W rozmowie padło stwierdzenie, że od września poprzedniego roku do września bieżącego roku miały one wzrosnąć o 36 proc. Kuźmiuk argumentował, że wzrost cen paliw może następnie przekładać się na koszty produkcji towarów i usług.

– Za chwilę będziemy mieli spiralę inflacyjną – mówił, zastrzegając jednocześnie, że jego zdaniem nie powinna ona doprowadzić do inflacji na poziomie kilkunastu procent.

Cała rozmowa w materiale wideo nad tekstem

źr. wPolsce24

 

Polska

Od ziemniaków po Mercedesy za miliony. Gajewska lansuje się na karetkach, a polityków prawicy za to samo ściga prokuratura!

opublikowano:
Kinga Gajewska rozdaje mercedesy
(fot. scrren za Instagram)
Wczoraj rozwoziła cebulę i ziemniaki po domach pomocy społecznej, dziś błyszczy na tle pachnących nowością Mercedesów za miliony złotych. Posłanka Kinga Gajewska (KO) z dumą ogłosiła przekazanie nowych ambulansów dla pogotowia. Problem w tym, że za dokładnie takie same akcje politycy Zjednoczonej Prawicy są dziś zamykani w aresztach. Czy w "uśmiechniętej Polsce" obowiązują podwójne standardy?
Polska

Kobiety w kamaszach? Dziwny wpis lidera partii Razem, który błyskawicznie zniknął z sieci. O co chodzi?

opublikowano:
Adrian Zandberg
(fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Kiedyś wzywano "kobiety na traktory", dziś dyskusja o równouprawnieniu wkracza w sferę bezpieczeństwa narodowego. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, postulując pełne otwarcie armii i policji dla obu płci. Choć lewicowa formacja pozostaje poza koalicją rządzącą, jej propozycje regularnie rezonują w debacie publicznej. Jak powszechna służba kobiet funkcjonuje na świecie i co o obecności pań w polskiej armii mówią realne dane oraz doświadczeni dowódcy?
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.