Donald Tusk reaguje na decyzję Amerykanów. „Katastroficzny trend”

Jeszcze w kwietniu w wywiadzie dla „Financial Times” szef polskiego rządu ostrzegał, że największym zagrożeniem jest potencjalny atak Rosji na państwo członkowskie NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat” i pytał, czy Stany Zjednoczone w ogóle są gotowe wypełnić swoje zobowiązania sojusznicze. W tym kontekście wskazywał na potrzebę wzmocnienia europejskiej wspólnej obrony, bo sam fakt gwarancji wynikających z traktatów nie wystarczy, jeśli nie przekłada się to na realne działania i sprzęt.
Kilka dni później premier zdaje się wybierać inną ścieżkę narracyjną. „Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, lecz trwający rozpad naszego sojuszu. Musimy zrobić wszystko, aby odwrócić ten katastrofalny trend” – napisał po angielsku na platformie X w reakcji na ogłoszenie przez Amerykanów planów wycofania pięciu tys. żołnierzy z Niemiec.
Pentagon potwierdził, że ok. 5 tys. żołnierzy USA ma zostać wycofanych z Niemiec w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy, a NATO twierdzi, że analizuje szczegóły tej decyzji.
Kiedy premier krytykował „rozpad wspólnoty transatlantyckiej” i wzywał do odwrócenia tego trendu, jego wypowiedź brzmiała mniej jak apel o jedność, a bardziej jak kolejna próba zdystansowania się wobec Waszyngtonu.
źr. wPolsce24 za PAP











