Przełom po 20 latach. Czy śmierci ojca Zbigniewa Ziobry można było uniknąć? Ujawniono treść tajnej opinii biegłych

Sprawa śmierci Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, od lat polaryzuje opinię publiczną. Pacjent zmarł w lipcu 2006 roku, a rodzina polityka od tamtego momentu konsekwentnie oskarżała lekarzy o błędy w sztuce lekarskiej, złą diagnozę oraz niewłaściwą terapię.
Teraz, jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Sąd Okręgowy w Krakowie dysponuje już ostateczną, uzupełniającą opinią przygotowaną przez światowej klasy specjalistów z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Dokument ten miał ostatecznie zamknąć medyczny spór. Co z niego wynika?
Stenty czy bypassy? Kluczowy błąd w diagnozie
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że szwajcarscy biegli poddali drobiazgowej analizie stan zdrowia Jerzego Ziobry z momentu przyjęcia do szpitala. Kluczowym elementem sporu okazała się metoda ratowania życia pacjenta, który cierpiał na zaawansowaną, trójnaczyniową chorobę wieńcową.
Według ekspertów z Lozanny:
-
Objawy pacjenta odpowiadały dławicy piersiowej stabilnej. W takim przypadku najbardziej optymalnym, zalecanym i bezpieczniejszym rozwiązaniem była operacja kardiochirurgiczna wszczepienia bypassów.
-
Krakwoscy lekarze zdiagnozowali u pacjenta dławicę niestabilną, co skłoniło ich do natychmiastowego wykonania zabiegu angioplastyki wieńcowej i założenia stentów.
Biegli ze Szwajcarii wskazali wprost, że dla pacjenta korzystniejsza byłaby operacja wszczepienia bypassów, a nie zabieg, który ostatecznie przeprowadzono. Czy to oznacza jednoznaczne skazanie lekarzy? Nie do końca. Eksperci dodali istotne zastrzeżenie: ostateczny wybór metody leczniczej zawsze leży w gestii lekarza prowadzącego, który podejmuje decyzję na podstawie dynamicznie zmieniającej się sytuacji klinicznej.
Wyścig z czasem. Widmo przedawnienia sprawy
Ujawnienie opinii z Lozanny zbiega się w czasie z momentem krytycznym dla całego postępowania. Proces odwoławczy w Krakowie ciągnie się od kwietnia 2018 roku, a sam sąd czekał na szwajcarską ekspertyzę od października 2022 roku.
Jak zauważa „Rzeczpospolita”, nad sprawą wisi widmo formalnego końca. Drugiego lipca upłynie dokładnie 20 lat od śmierci Jerzego Ziobry, co oznacza przedawnienie karalności zarzucanych czynów. Ostateczna decyzja o zamknięciu lub kontynuowaniu sprawy ze względów formalnych będzie należeć do krakowskiego sądu, który planuje wyznaczyć termin najbliższej rozprawy jeszcze w czerwcu.
Prywatny proces i prokuratorskie śledztwo w tle
Sprawa śmierci Jerzego Ziobry ma również gigantyczny kontekst polityczny. Przypomnijmy, że po latach porażek przed sądami, rodzina Ziobrów zdecydowała się na wniesienie prywatnego aktu oskarżenia. Gdy Zbigniew Ziobro objął funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, w sprawę mocno zaangażowała się państwowa prokuratura.
Obecnie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. W styczniu powołano specjalny zespół prokuratorów w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Ich zadaniem jest zbadanie, czy w latach 2016–2023 Zbigniew Ziobro nie przekroczył swoich uprawnień, angażując ogromne zasoby państwa do walki z lekarzami swojego ojca.
Śledczy analizują obecnie aż 981 tomów akt w kilkunastu sprawach powiązanych z tym wątkiem w całej Polsce. Czy opinia z Lozanny pomoże krakowskiemu sądowi wydać wyrok przed lipcowym terminem przedawnienia? Odpowiedź na to pytanie poznamy w najbliższych tygodniach.
źr. wPolsce24 za RP.PL











