Polska

Przełom po 20 latach. Czy śmierci ojca Zbigniewa Ziobry można było uniknąć? Ujawniono treść tajnej opinii biegłych

opublikowano:
Zbigniew Ziobro w rozmowie z Emilią Wierzbicki i Wojtkiem Biedroniem
Zbigniew Ziobro (fot. wPolsce24)
To jeden z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych procesów medycznych w historii współczesnej Polski. Po niemal dwóch dekadach batalii sądowej, „Rzeczpospolita” dotarła do ostatecznej i kluczowej opinii zagranicznych ekspertów w sprawie śmierci Jerzego Ziobry. Wnioski profesorów ze Szwajcarii rzucają zupełnie nowe światło na decyzje krakowskich lekarzy. Czy kardiochirurdzy popełnili błąd, a Zbigniew Ziobro - którego odsądzano od czci i wiary - miał rację w tej sprawie?

Sprawa śmierci Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, od lat polaryzuje opinię publiczną. Pacjent zmarł w lipcu 2006 roku, a rodzina polityka od tamtego momentu konsekwentnie oskarżała lekarzy o błędy w sztuce lekarskiej, złą diagnozę oraz niewłaściwą terapię.

Teraz, jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Sąd Okręgowy w Krakowie dysponuje już ostateczną, uzupełniającą opinią przygotowaną przez światowej klasy specjalistów z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Dokument ten miał ostatecznie zamknąć medyczny spór. Co z niego wynika?

Stenty czy bypassy? Kluczowy błąd w diagnozie

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że szwajcarscy biegli poddali drobiazgowej analizie stan zdrowia Jerzego Ziobry z momentu przyjęcia do szpitala. Kluczowym elementem sporu okazała się metoda ratowania życia pacjenta, który cierpiał na zaawansowaną, trójnaczyniową chorobę wieńcową.

Według ekspertów z Lozanny:

  • Objawy pacjenta odpowiadały dławicy piersiowej stabilnej. W takim przypadku najbardziej optymalnym, zalecanym i bezpieczniejszym rozwiązaniem była operacja kardiochirurgiczna wszczepienia bypassów.

  • Krakwoscy lekarze zdiagnozowali u pacjenta dławicę niestabilną, co skłoniło ich do natychmiastowego wykonania zabiegu angioplastyki wieńcowej i założenia stentów.

Biegli ze Szwajcarii wskazali wprost, że dla pacjenta korzystniejsza byłaby operacja wszczepienia bypassów, a nie zabieg, który ostatecznie przeprowadzono. Czy to oznacza jednoznaczne skazanie lekarzy? Nie do końca. Eksperci dodali istotne zastrzeżenie: ostateczny wybór metody leczniczej zawsze leży w gestii lekarza prowadzącego, który podejmuje decyzję na podstawie dynamicznie zmieniającej się sytuacji klinicznej.

Wyścig z czasem. Widmo przedawnienia sprawy

Ujawnienie opinii z Lozanny zbiega się w czasie z momentem krytycznym dla całego postępowania. Proces odwoławczy w Krakowie ciągnie się od kwietnia 2018 roku, a sam sąd czekał na szwajcarską ekspertyzę od października 2022 roku.

Jak zauważa „Rzeczpospolita”, nad sprawą wisi widmo formalnego końca. Drugiego lipca upłynie dokładnie 20 lat od śmierci Jerzego Ziobry, co oznacza przedawnienie karalności zarzucanych czynów. Ostateczna decyzja o zamknięciu lub kontynuowaniu sprawy ze względów formalnych będzie należeć do krakowskiego sądu, który planuje wyznaczyć termin najbliższej rozprawy jeszcze w czerwcu.

Prywatny proces i prokuratorskie śledztwo w tle

Sprawa śmierci Jerzego Ziobry ma również gigantyczny kontekst polityczny. Przypomnijmy, że po latach porażek przed sądami, rodzina Ziobrów zdecydowała się na wniesienie prywatnego aktu oskarżenia. Gdy Zbigniew Ziobro objął funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, w sprawę mocno zaangażowała się państwowa prokuratura.

Obecnie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. W styczniu powołano specjalny zespół prokuratorów w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Ich zadaniem jest zbadanie, czy w latach 2016–2023 Zbigniew Ziobro nie przekroczył swoich uprawnień, angażując ogromne zasoby państwa do walki z lekarzami swojego ojca.

Śledczy analizują obecnie aż 981 tomów akt w kilkunastu sprawach powiązanych z tym wątkiem w całej Polsce. Czy opinia z Lozanny pomoże krakowskiemu sądowi wydać wyrok przed lipcowym terminem przedawnienia? Odpowiedź na to pytanie poznamy w najbliższych tygodniach.

źr. wPolsce24 za RP.PL

Polska

Profesor Matczak wreszcie poznał prawdę o Tusku. "Jak krew w piach"

opublikowano:
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia (Fot. Fratria)
Prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, właśnie przeżył szok. Znany prawnik ostro skomentował doniesienia, że kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma zostać Maciej Berek – najbliższy polityczny współpracownik Donalda Tuska, powszechnie uważany za jego „prawą rękę”.
Polska

Wynajmujesz mieszkanie w Polsce? Za jeden błąd kobieta musi zapłacić 37 tys. zł

opublikowano:
Blok mieszkalny za drzewami
Białorusinka musi zapłacić 37 tys. zł za remont mieszkania, które wynajmowała. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Obywatelka Białorusi, Anna, która wraz z dwojgiem dzieci przez prawie dwa lata wynajmowała mieszkanie w centrum Warszawy, otrzymała od właściciela lokalu rachunek na kwotę 37 tys. zł za przeprowadzenie remontu. Kobieta odmówiła zapłaty i skierowała sprawę do prawnika, ponieważ do naliczenia kosztów doszło cztery miesiące po jej wyprowadzce, bez wcześniejszego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego.
Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.
Polska

Koniec głośnej sprawy z kampanii wyborczej. Wiemy, co prokuratura postanowiła ws. prezydenta

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej. (fot. PAP./EPA/ANDRZEJ JACKOWSKI)
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła ostateczną decyzję w sprawie jednego z najgłośniejszych wątków zeszłorocznej kampanii prezydenckiej. Śledztwo dotyczące rzekomego bezprawnego korzystania z luksusowych apartamentów Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego zostało oficjalnie umorzone.
Polska

Fotoradary na ratunek budżetowi państwa. Będzie drogo i mniej tolerancyjnie

opublikowano:
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu (Fot. Fratria)
Koniec z ignorowaniem wezwań z systemu CANARD i fikcyjnymi wskazaniami kierowców? Ministerstwo Infrastruktury proponuje gruntowną zmianę systemu. Właściciel samochodu, który nie pomoże ukarać złapanego na przekroczeniu prędkości kierowcy, może zapłacić nawet 7500 zł. Jednocześnie resort chce zmniejszyć tolerancję fotoradarów.