Polska

Co prezydent zrobi z ustawą o dopłatach do składek artystów? Są nieoficjalne doniesienia z Pałacu

opublikowano:
mid-26614246
Minister kultury Marta Cienkowska jest przekonana, że prezydent Karol Nawrocki nie zawetuje kontrowersyjnej ustawy o dopłatach do składek dla artystów. Z Pałacu Prezydenckiego dochodzą jednak głosy, że będzie wprost przeciwnie.

Ustawa, o której mowa, przewiduje dopłaty do składek na ubezpieczenie społeczne dla artystów, których dochód z trzech ostatnich lat nie przekracza 125% minimalnego wynagrodzenia. Biorąc pod uwagę np. 50-proc. Koszty uzyskania przychodu, dopłaty mogliby otrzymać artyści zarabiający ponad 140 tys. złotych rocznie.

Cienkowska uważa, że prezydent ją podpisze 

Te dopłaty będą dostawać tylko osoby mające status artysty zawodowego. Będzie go przyznawała istniejąca już jednostka nadzoru, która podlega ministrowi kultury i dziś zajmuje się m.in. nadzorem nad szkołami artystycznymi. Ustawa powoła jednak dwa nowe biurokratyczne ciała – komisji, która będzie rekomendowała dopłaty do składek konkretnych artystów i radę, której zadanie to m.in. diagnozowanie potrzeb osób wykonujących zawód artystyczny. Szacuje się, że koszt tej ustawy wyniesie ok. 400 mln zł rocznie.

Obecnie projekt tej ustawy jest w sejmie i czeka na pierwsze czytanie. Jak informuje Wirtualna Polska, w samej koalicji nie ma pewności, czy zdobędzie wystarczającą liczbę głosów. Jak informowaliśmy bowiem wcześniej, jej projekt wywołał w Polsce gigantyczną falę oburzenia i oskarżeń o faworyzowanie jednej z grup społecznych.

Sama Cienkowska, która od początku mocno broni tego projektu, jest jednak przekonana, że ta ustawa wejdzie w życie. Absolutnie nie zawetuj pan prezydent tej ustawy – powiedziała w piątek na antenie Tok FM. W podobnym tonie wypowiadała się również w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. Pan prezydent część swojego życia pracował w muzeum i z pewnością wie, jak się pracuje z ludźmi, którzy są twórcami, jakiego wsparcia potrzebują – stwierdziła.

"To jest ich poziom kontaktu z rzeczywistością" 

WP dowidziała się jednak nieoficjalnie w otoczeniu prezydenta, że stanie się wprost przeciwnie. Nie ma żadnych szans na podpis. To jest właśnie poziom ich kontaktu z rzeczywistością – powiedziało dziennikarzom jedno ze źródeł w Pałacu. Już wcześniej współpracownicy prezydenta Nawrockiego wypowiadali się o tym projekcie w bardzo krytycznym tonie.

Pałac ma fundamentalne problemy z założeniami tej ustawy. Największym jest to, że wprowadza preferencyjne traktowanie dla jednej grupy społecznej. Nie ma w Polsce takiego systemu, w którym ktoś - może poza mamą czwórki dzieci, ale to jest inna historia - miał zapewnione tego typu rozwiązanie. Nawet górnicy nie mieli nigdy czegoś takiego, w ich przypadku wyjątek potwierdził Trybunał Konstytucyjny. To jest złamanie zasady ekwiwalentności systemu składkowego – powiedziało WP jedno ze źródeł. Dlaczego mamy dopłacać artystom, a nie np. spawaczom czy sprzątaczkom? - zapytało.

Pałacowi nie podoba się również koncepcja specjalnej komisji, która będzie oceniać to, kto jest, a kto nie jest artystą. Swoje zastrzeżenia do tego rozwiązania sygnalizowali wcześniej w rozmowach z dziennikarzami WWP politycy PSL. Zwracali uwagę na arbitralność takich rozwiązań i to, że będą bardzo podatne na zmiany władzy.

źr. wPolsce24 za WP.pl

Polska

5 ton kosmicznego złomu przeleciało nad Polską! Nasi sąsiedzi wydali pilne ostrzeżenie

opublikowano:
start rakiety
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W niedzielny poranek nad terytorium Polski zaobserwowano przelot 5-tonowego członu chińskiej rakiety nośnej ZQ-2E. Choć polskie służby i eksperci uspokajają mieszkańców naszego kraju, nasi południowi sąsiedzi znaleźli się w strefie ryzyka. Metalowe elementy mogą spaść na terytorium Słowacji.
Polska

Jest nagła decyzja sądu ws. Piotra W. Po ponad 50 godzinach nastąpił przełom

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-18 153911
Piotr W. wraca do domu po ponad 50 godzinach od zatrzymania. Warszawski sąd nie zgodził się na wniosek prokuratury o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Decyzja zapadła po głośnych wydarzeniach, do których doszło w centrum stolicy.
Polska

Mec. Skwarzyński w Telewizji wPolsce24: „To jest państwo policyjne, a nie państwo prawa”

opublikowano:
Mecenas Skwarzyński
Mecenas Skwarzyński (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji, prowokacje, zarzuty wyssane z palca, a w tle sędzia z ministerialnej nominacji. Na antenie telewizji wPolsce24 mec. dr Michał Skwarzyński bezlitośnie obnażył bezprawie i represje wymierzone w Piotra W. – obrońcę Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

Dramatyczne wyznanie żony Piotra W: Do wczoraj nie wiedziałam, czy w ogóle żyje

opublikowano:
Posłowie PiS rozmawiali z żoną Piotra W.
Posłowie PiS rozmawiali z żoną Piotra W. (fot. wPolsce24)
Dramatyczne sceny pod Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Bliscy bez jakichkolwiek informacji o stanie zdrowia męża i ojca, bezduszne mury instytucji i polityczny odwet w tle — tak wygląda rzeczywistość, z którą mierzą się dziś przeciwnicy obecnej władzy.
Polska

Bolesna diagnoza Jacka Karnowskiego: „Pokażemy, że nasze jest na górze”

opublikowano:
Jacek Karnowski
Jacek Karnowski (fot. wPolsce24)
Wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym pokazują z pełną ostrością, w jakim kierunku zmierza obecna władza. Siłowe działania wymierzone w protestujących obywateli oraz próby kreowania fałszywych narracji medialnych wokół zatrzymania Piotra W. stały się tematem rozmowy w programie „Raport Wiadomości” w telewizji wPolsce24. Sprawę bezkompromisowo podsumował redaktor naczelny stacji, Jacek Karnowski.
Polska

Dantejskie sceny w Warszawie. „Chodzi o to, żeby zastraszyć naród”

opublikowano:
Zaatakowany mężczyzna
Zaatakowany mężczyzna (fot. wPolsce24)
Kiedy władza zaczyna bać się własnych obywateli, zazwyczaj sięga po najstarsze i najbardziej prymitywne narzędzie politycznego rzemiosła: zastraszanie. Obrazy, które w ostatnich dniach obiegły Polskę – od wielotysięcznych demonstracji pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego po wstrząsające nagrania brutalnej interwencji wobec pojedynczego manifestanta w centrum Warszawy – nie pozostawiają złudzeń. Wkraczamy w niebezpieczny etap, w którym państwo zamiast na prawie, zaczyna opierać się na demonstracji siły aparatu przymusu.