Co prezydent zrobi z ustawą o dopłatach do składek artystów? Są nieoficjalne doniesienia z Pałacu

Ustawa, o której mowa, przewiduje dopłaty do składek na ubezpieczenie społeczne dla artystów, których dochód z trzech ostatnich lat nie przekracza 125% minimalnego wynagrodzenia. Biorąc pod uwagę np. 50-proc. Koszty uzyskania przychodu, dopłaty mogliby otrzymać artyści zarabiający ponad 140 tys. złotych rocznie.
Cienkowska uważa, że prezydent ją podpisze
Te dopłaty będą dostawać tylko osoby mające status artysty zawodowego. Będzie go przyznawała istniejąca już jednostka nadzoru, która podlega ministrowi kultury i dziś zajmuje się m.in. nadzorem nad szkołami artystycznymi. Ustawa powoła jednak dwa nowe biurokratyczne ciała – komisji, która będzie rekomendowała dopłaty do składek konkretnych artystów i radę, której zadanie to m.in. diagnozowanie potrzeb osób wykonujących zawód artystyczny. Szacuje się, że koszt tej ustawy wyniesie ok. 400 mln zł rocznie.
Obecnie projekt tej ustawy jest w sejmie i czeka na pierwsze czytanie. Jak informuje Wirtualna Polska, w samej koalicji nie ma pewności, czy zdobędzie wystarczającą liczbę głosów. Jak informowaliśmy bowiem wcześniej, jej projekt wywołał w Polsce gigantyczną falę oburzenia i oskarżeń o faworyzowanie jednej z grup społecznych.
Sama Cienkowska, która od początku mocno broni tego projektu, jest jednak przekonana, że ta ustawa wejdzie w życie. Absolutnie nie zawetuj pan prezydent tej ustawy – powiedziała w piątek na antenie Tok FM. W podobnym tonie wypowiadała się również w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. Pan prezydent część swojego życia pracował w muzeum i z pewnością wie, jak się pracuje z ludźmi, którzy są twórcami, jakiego wsparcia potrzebują – stwierdziła.
"To jest ich poziom kontaktu z rzeczywistością"
WP dowidziała się jednak nieoficjalnie w otoczeniu prezydenta, że stanie się wprost przeciwnie. Nie ma żadnych szans na podpis. To jest właśnie poziom ich kontaktu z rzeczywistością – powiedziało dziennikarzom jedno ze źródeł w Pałacu. Już wcześniej współpracownicy prezydenta Nawrockiego wypowiadali się o tym projekcie w bardzo krytycznym tonie.
Pałac ma fundamentalne problemy z założeniami tej ustawy. Największym jest to, że wprowadza preferencyjne traktowanie dla jednej grupy społecznej. Nie ma w Polsce takiego systemu, w którym ktoś - może poza mamą czwórki dzieci, ale to jest inna historia - miał zapewnione tego typu rozwiązanie. Nawet górnicy nie mieli nigdy czegoś takiego, w ich przypadku wyjątek potwierdził Trybunał Konstytucyjny. To jest złamanie zasady ekwiwalentności systemu składkowego – powiedziało WP jedno ze źródeł. Dlaczego mamy dopłacać artystom, a nie np. spawaczom czy sprzątaczkom? - zapytało.
Pałacowi nie podoba się również koncepcja specjalnej komisji, która będzie oceniać to, kto jest, a kto nie jest artystą. Swoje zastrzeżenia do tego rozwiązania sygnalizowali wcześniej w rozmowach z dziennikarzami WWP politycy PSL. Zwracali uwagę na arbitralność takich rozwiązań i to, że będą bardzo podatne na zmiany władzy.
źr. wPolsce24 za WP.pl











