Polska

Furia i gniew! Awantura o emerytury dla celebrytów. Cienkowska wzburzona słowami Skolima broni rządowych dopłat dla artystów

opublikowano:
Skolim i minister Cienkowska
(fot. screen za X/Fratria)
Wokół forsowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów zawodowych rozgorzała potężna debata społeczna, która błyskawicznie obnażyła głębokie podziały między ciężko pracującymi Polakami i obecną władzą, wspieraną przez lewicowo-liberalne salony. Oliwy do ognia dolała bezkompromisowa wypowiedź Skolima, na którą nerwowo zareagowała minister Marta Cienkowska.

Wszystko zaczęło się od przyjęcia przez rząd przygotowanych przez MKiDN kontrowersyjnych przepisów, które zakładają włączenie wybranej grupy twórców do specjalnego systemu ubezpieczeń. W praktyce oznacza to jedno - państwo ma dopłacać z kieszeni podatników do składek ZUS i zdrowotnych dla osób, które deklarują się jako „artyści zawodowi”, a których dochody nie przekraczają określonego progu. 

Dla wielu komentatorów takie pr jawne naruszenie zasady sprawiedliwości społecznej i zmuszanie Polaków do zrzucania się na uprzywilejowaną kastę twórców, z których twórczości nikt nie chce korzystać.

Skolim bez cenzury: „Przepieki całą karierę, a teraz domagają się naszych pieniędzy!”

Głos milionów Polaków oburzonych tą decyzją wyraził wprost Konrad „Skolim” Skolimowski. Podczas pikniku w Czeremsze artysta, który sam gra ponad 500 koncertów rocznie i utrzymuje się wyłącznie z własnej, ciężkiej pracy, nie przebierał w słowach. Jego nagranie lotem błyskawicy obiegło media społecznościowe i stało się głosem sprzeciwu wobec rządowych planów.

– Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę, albo ci młodzi robią taką ch...a muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy – grzmiał, nie przebierając w słowach, Skolim, odrzucając logikę państwowego rozdawnictwa dla wybranych grup zawodowych.

Wokalista dobitnie podkreślił, że pieniądze z podatków powinny trafiać na cele realnie służące całemu społeczeństwu, a nie na łatanie budżetów ludzi, którzy nie potrafili zabezpieczyć swojej przyszłości lub których „sztuka” po prostu nie znajduje nabywców na wolnym rynku.

– Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś [wulgaryzm - przyp. red.] - mocno podsumował muzyk, wskazując, że wyciąganie rąk po nienależne środki w sytuacji, gdy chore dzieci muszą liczyć na prywatne zbiórki obywateli, jest po prostu niemoralne.

Minister Cienkowska „wzburzona” w obronie elit

Słowa Skolima i powszechna, miażdżąca krytyka projektu dotarły na same szczyty resortu kultury. Minister Cienkowska, goszcząc w programie „Graffiti” na antenie Polsat News, nie kryła irytacji oporem, jaki stawia społeczeństwo wobec nowych przywilejów dla artystów.

- Jestem wzburzona tą dyskusją – oświadczyła wprost szefowa resortu. 

- (...) wydajemy na wsparcie rolników, księży, przedsiębiorców - to miliardy rocznie, a ustawa o artystach to 252 mln dla najuboższych twórców! Nie możemy skupiać się tylko na tych, którzy wypełniają stadiony - przekonywała.

Cienkowska broniła projektu argumentem, że państwo nie może wspierać wyłącznie tych twórców, którzy potrafią zapełnić stadiony i utrzymać się na rynku. Zdaniem minister, bez systemowych dopłat do emerytur i składek, w Polsce rzekomo znikną „orkiestry kameralne”. 

Zapomniała jednak dodać, dlaczego koszty utrzymania osób o niskiej popularności rynkowej mają ponosić fryzjerzy, mechanicy czy kasjerzy, którzy na swoje emerytury muszą odkładać sami, bez żadnych rządowych taryf ulgowych.

Kolejny podział i uprzywilejowanie kasty?

Forsowana przez obecną koalicję ustawa budzi ogromny opór nie tylko opinii publicznej, ale i polityków opozycji. Posłowie Konfederacji złożyli już wniosek o odwołanie minister kultury, argumentując, że rząd zamiast dbać o równe zasady dla wszystkich obywateli, tworzy kolejne grupy uprzywilejowane kosztem drenowanych podatkami Polaków.

Ta sprawa doskonale pokazuje mentalność obecnych elit władzy: zamiast wspierać polskie rodziny, budowę infrastruktury czy finansowanie leczenia chorych dzieci, priorytetem staje się zabezpieczenie socjalne dla środowisk artystycznych, które od lat stanowią zaplecze polityczne i ideologiczne formacji liberalno-lewicowych. 

Pytanie, które postawił Skolim, pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego ciężko pracujący Polak ma fundować emeryturę twórcy, którego dzieł nikt nie chce oglądać?

źr. wPolsce24 za Polsat News

 

 

Polska

Cicha prywatyzacja, limity i likwidowane oddziały - to rządowa „naprawa” ochrony zdrowia

opublikowano:
Pozorna reforma po aferze z lekarzem milionerem z PO! Rząd wprowadza limity, a szpitale powiatowe stoją na skraju bankructwa
Pozorna reforma po aferze z lekarzem milionerem z PO! Rząd wprowadza limity, a szpitale powiatowe stoją na skraju bankructwa (fot. wPolsce24)
Pozorowane ruchy zamiast realnego ratowania pacjentów! Do Sejmu trafił długo zapowiadany projekt ustawy o zmianach w funkcjonowaniu publicznych szpitali. Choć rząd przedstawia go jako przełom, w rzeczywistości to gaszenie pożaru wywołanego kompromitującą aferą polityczną, podczas gdy aż 90 proc. szpitali powiatowych w Polsce tonie w długach, a kolejne oddziały są bezlitośnie likwidowane.
Polska

Obrona architekta drożyzny! Domański zostaje w rządzie, a Tusk szykuje mu...fotel wicepremiera

opublikowano:
Półtora biliona długu i zapaść w dochodach państwa. Koalicja odrzuciła wniosek o dymisję ministra finansów
Półtora biliona długu i zapaść w dochodach państwa. Koalicja odrzuciła wniosek o dymisję ministra finansów (fot. wPolsce24)
Koalicja rządząca bezrefleksyjnie bierze w obronę szefa resortu finansów! Sejmowa większość odrzuciła wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec Andrzeja Domańskiego. Głosami 234 posłów minister odpowiedzialny za historyczną zapaść dochodów budżetowych i gigantyczne zadłużenie państwa zachował stanowisko. Co więcej, zamiast dymisji premier Donald Tusk zapowiedział dla niego... awans na wicepremiera!
Polska

Historyczna zmiana w Krakowie. Łukasz Gibała zaprzysiężony, czeka go walka z gigantycznym długiem

opublikowano:
4 (13)
Zaprzysiężenie nowego prezydenta Krakowa. Po odwołaniu poprzednika padły mocne słowa o rozliczaniu władzy (fot. wPolsce24)
Historyczna chwila w dawnej stolicy Polski! W podniosłej, tradycyjnej oprawie, przy dźwiękach hejnału mariackiego, Łukasz Gibała złożył oficjalne ślubowanie i formalnie objął urząd prezydenta Krakowa. To definitywny początek nowego rozdziału po tym, jak poprzedni włodarz miasta został odwołany w referendum wolą mieszkańców. Przed nowym gospodarzem stoi jednak gigantyczne wyzwanie – wyprowadzenie z kryzysu najbardziej zadłużonego miasta w Polsce.
Polska

Koniec kłamstw o rzekomym zalewie imigrantów. Wawrzyk obnaża narrację Tuska

opublikowano:
16fc9ba3edc14224bae51ec708e140f1
Piotr Wawrzyk / autor: Flickr/MSZ/Barbara Wojciechowska
Premier Donald Tusk znów skorzystał z okazji, by zaatakować Prawo i Sprawiedliwość – tym razem pretekstem była polityka wizowa. Na czym polegała jego manipulacja wytłumaczył były sekretarz stanu w MSZ Piotr Wawrzyk.
Polska

Szkoła nie wyda dziecka podczas alarmu? Wrze wśród rodziców

opublikowano:
Dzieci idące do szkoły na tle symbolu alarmu ostrzegawczego – ilustracja kontrowersji wokół procedur bezpieczeństwa w placówkach oświatowych
Chcesz zabrać dziecko ze szkoły podczas alarmu? Te wytyczne wywołały burzę (fot. Fratria/graf. AI)
Ogromne poruszenie wśród rodziców i w środowisku oświatowym! Do polskich szkół i przedszkoli trafiły nowe instrukcje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące procedur na wypadek ataku z powietrza. Najwięcej emocji budzi zapis, wedle którego w trakcie trwania alarmu rodzice nie powinni przyjeżdżać po swoje dzieci. Związkowcy stawiają sprawę jasno: wytyczne urzędników nie mogą odbierać rodzicom konstytucyjnych praw!
Polska

Dramatyczne sceny w Biskupcu! Szalony rajd 21-latka. Dziecko uciekło spod kół, auto runęło z wiaduktu [WIDEO]

opublikowano:
Pirat drogowy staranował ogrodzenie i runął w przepaść. O włos od rzezi na chodniku w Biskupcu
Pirat drogowy staranował ogrodzenie i runął w przepaść. O włos od rzezi na chodniku w Biskupcu (fot. Policja)
To cud, że nikt nie zginął! Chwile grozy na ulicy Warszawskiej w Biskupcu (woj. warmińsko-mazurskie). 21-letni pirat drogowy z impetem wjechał na chodnik i o centymetry minął jadącą na hulajnodze dziewczynkę. Chwilę później jego Opel przebił barierę i runął w dół z wiaduktu. Sprawca odpowie przed wymiarem sprawiedliwości.