Wiceminister porównał UPA do Żołnierzy Niezłomnych. „Co ten człowiek jeszcze robi w rządzie?”

– Natychmiast do dymisji i to nie ten wiceminister, tylko cały rząd z Tuskiem na czele, bo to jest zdrada narodowa – powiedział Przemysław Czarnek na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Targu. Zarzucił mu, że Szeptycki „mówi o ludobójcach na Wołyniu, że byli to coś jakby polscy Żołnierze Niezłomni”. Zdaniem polityka PiS sama jego obecność w rządzie jest „potężnym skandalem”.
Czarnek nawiązał do głośnej wypowiedzi Szeptyckiego w radiu TOK FM. W piątek wiceminister, pytany o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, stwierdził, że była to formacja walcząca o niepodległość Ukrainy.
- To była formacja, która – niezależnie od tego, o czym pan mówi o zbrodni wołyńskiej - walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna – mówił Szeptycki. - To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni – dodał.
W rzeczywistości Ukraińska Powstańcza Armia była zbrodniczą organizacją, która w czasie II wojny światowej kolaborowała z hitlerowskimi Niemcami. Jej członkowie są odpowiedzialni za ludobójstwo Polaków na Kresach wschodnich w latach 1943-1945. W czasie wydarzeń znanych powszechnie jako rzeź wołyńska ukraińscy nacjonaliści zamordowali ok. 100 tys. ludzi, w tym kobiety i dzieci.
Wielu komentatorów i użytkowników mediów społecznościowych uznało więc takie porównanie za skandaliczne i zaczęło domagać się dymisji wiceministra.
Taką opinię wyraził m.in. szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz: – Co ten człowiek jeszcze robi w polskim rządzie, po takiej wypowiedzi? Następnego dnia powinien albo sam złożyć dymisję ze wstydu, albo powinien zostać wyrzucony – stwierdził.
źr. wPolsce24 za PAP/Polsat News











