Polska

Co za arogancja”. Wójt ponad prawem? Mieszkańcy pytają o standardy władzy

opublikowano:
Tablica informująca o odległości do Kołbaskowa
Skandal w Kołbaskowie oburza mieszkańców (fot. Fratria)
To historia, która – choć na pierwszy rzut oka dotyczy drobnego incydentu – stawia znacznie poważniejsze pytania o funkcjonowanie lokalnej władzy i równość obywateli wobec prawa.

Chodzi o zachowanie wójt gminy Kołbaskowo, Małgorzaty Schwarz, które zostało opisane przez lokalne media i wywołało oburzenie mieszkańców.

Samochodem po chodniku

Jak donosi lokalny portal szczeciner.pl, do zdarzenia doszło wieczorem 19 marca w rejonie GOKSiR w Kołbaskowie. Jak opisują świadkowie, samochód miał wjechać na ciąg pieszo-rowerowy i podjechać niemal pod samą bramę części rekreacyjnej.

To nie jest tylko kwestia „złego stylu”. To potencjalne naruszenie przepisów ruchu drogowego, które – jak przypominają media – może skutkować mandatem i punktami karnymi.

W normalnej sytuacji oznaczałoby to konsekwencje dla każdego kierowcy.

Światło dla władzy, ciemność dla mieszkańców

Największe emocje budzi jednak to, co wydarzyło się chwilę później.

Według relacji, gdy wójt pojawiła się na terenie kompleksu, oświetlenie zostało włączone tylko w tej części, z której miała korzystać. W tym samym czasie młodzi mieszkańcy grali w piłkę w półmroku – bez reakcji ze strony obsługi obiektu.

To obraz, który trudno zignorować. Z jednej strony – władza, dla której „system działa”. Z drugiej – mieszkańcy, którzy muszą radzić sobie sami.

„Dla swoich i dla reszty”?

Cała sytuacja rodzi pytanie o standardy funkcjonowania instytucji publicznych. Czy infrastruktura utrzymywana z pieniędzy podatników powinna działać na zasadzie: kto ważniejszy – ten ma pierwszeństwo?

Jak wskazuje opis zdarzenia, trudno oprzeć się wrażeniu, że pojawia się nieformalny podział: „dla swoich” i „dla reszty”

To szczególnie bulwersujące w kontekście lokalnej wspólnoty, gdzie władza powinna być najbliżej mieszkańców – a nie ponad nimi.

To nie pierwszy problem

Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napięć wokół działań władz gminy Kołbaskowo. W ostatnich miesiącach pojawiały się:

  • kontrowersje wokół planowania przestrzennego,

  • pytania o przejrzystość decyzji,

  • a nawet wątki prokuratorskie dotyczące funkcjonowania gminy.

To pokazuje, że problem nie dotyczy jednego incydentu – ale stylu sprawowania władzy.

Państwo prawa zaczyna się lokalnie

Najbardziej niepokojące w tej historii jest jednak coś innego. Bo państwo prawa nie zaczyna się w Warszawie.
Zaczyna się w takich miejscach jak Kołbaskowo.

Jeśli na poziomie lokalnym przepisy można naginać, infrastruktura działa wybiórczo, a władza korzysta z przywilejów niedostępnych dla mieszkańców, to trudno mówić o realnej równości wobec prawa.

Sprawa z Kołbaskowa to nie tylko lokalna ciekawostka. To symbol szerszego problemu. Bo pytanie nie brzmi, czy ktoś zaparkował tam, gdzie nie powinien. Pytanie brzmi: czy w Polsce są jeszcze równe zasady dla wszystkich – czy też jedni są „bardziej uprzywilejowani” niż inni?

źr. wPolsce24 

Polska

„Ćpun i narkoman” w sejmowych ławach? Buda miażdży Kołodziejczaka po ujawnieniu kontrowersji

opublikowano:
Michał Kołodziejczak na sali sejmowej
Waldemar Buda komentuje kontrowersje wokół Michała Kołodziejczaka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Ustalenia Kanału Zero wywołały ogromne kontrowersje wokół Michała Kołodziejczaka. Europoseł PiS Waldemar Buda przyznaje, że nie jest zaskoczony, ponieważ niepokojących sygnałów wokół posła KO „była cała masa”.
Polska

Atak z użyciem noża w warszawskiej uczelni. Poruszający apel rzecznika policji

opublikowano:
2489624_6
W warszawskim Zespole Szkół Policealnych przy ul. Mińskiej doszło do niebezpiecznego ataku z użyciem ostrego narzędzia. 21-letnia uczennica zraniła nożem 17-latkę, po czym została obezwładniona przez pracownika placówki i zatrzymana przez przybyłych funkcjonariuszy. Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji kom. Jacek Wiśniewski przedstawił najnowsze ustalenia śledczych i odniósł się do obaw o serię brutalnych incydentów w kraju.
Polska

Czarnek ujawnia prawdziwy cel nagonki na NBP: Chcą nas wepchnąć w strefę euro i zagrabić polskie złoto

opublikowano:
2489607_6
Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości poświęconej suwerenności gospodarczej prof. Przemysław Czarnek wygłosił bezkompromisowe przemówienie. Były minister edukacji i nauki wskazał wprost, co kryje się za bezprecedensowym atakiem rządu Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia na prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego. Chodzi o potężne rezerwy kruszcu zgromadzone przez Polskę oraz suwerenność walutową. – Chcą siłą dobrać się do złota, które należy do Narodu Polskiego! Łapy precz od polskiego złotego! – grzmiał z mównicy.
Polska

Horror w Warszawie! Atak maczetą przed szkołą na Pradze. Dwie nastolatki w szpitalu

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Do wstrząsających scen doszło na warszawskiej Pradze. W biały dzień, tuż przed placówką edukacyjną przy ulicy Mińskiej, doszło do brutalnego ataku. Dwie nastolatki odniosły obrażenia i natychmiast trafiły pod opiekę lekarzy.
Polska

Chcieli zniszczyć żywe symbole polskiej historii. Niezwykły sukces badaczy z Kórnika wprawił świat w osłupienie

opublikowano:
Starodawne polskie dęby zostały sklonowane
Starodawne polskie dęby zostały sklonowane (fot. shutterstock, PAN/prof. Paweł Chmielarz)
Wandale, podpalacze i niszczycielskie siły natury uderzyły w najcenniejsze żywe pomniki naszej historii. Kiedy wydawało się, że wielowiekowe symbole polskiej tożsamości przepadną bezpowrotnie, do akcji wkroczyli polscy naukowcy. Zespół prof. Pawła Chmielarza z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku dokonał czegoś, co przez lata uważano za botanicznie niemożliwe: sklonował najstarsze dęby w Polsce. Geny z czasów koronacji Bolesława Chrobrego przetrwają dla kolejnych pokoleń!
Polska

Maczeta w dłoni, przerażeni uczniowie zamknięci w salach! Groza w Olsztynie

opublikowano:
shutterstock_2553159145
Kolejny dramatyczny incydent w placówce oświatowej. Jak donosi portal wPolityce.pl, w Olsztynie doszło do mrożących krew w żyłach wydarzeń – na terenie szkoły pojawił się mężczyzna z niebezpiecznym narzędziem. Uczniowie w obawie o własne zdrowie i życie zostali zaryglowani w budynku. Policja potwierdza interwencję, a Polacy po raz kolejny zadają zasadne pytanie: czy nasze dzieci w polskich szkołach mogą czuć się jeszcze bezpiecznie?