Polska

Brutalne uderzenie w "lemoniadowy biznes"! Straż Miejska przejęła cały towar małoletniego handlarza

opublikowano:
Samochód straży miejskiej i zdjęcie z interwencji
Niecodzienna interwencja straży miejskiej wobec dziecka. (fot. Fratria/ Facebook/ Straż Miejska w Bogatyni)
Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi Straż Miejską w Bogatyni. Jeden z mieszkańców postanowił poinformować służby o młodym przedsiębiorcy, który na ulicach miasta sprzedawał własnoręcznie przygotowaną lemoniadę. Choć sytuacja zapowiadała się groźnie, finał interwencji stał się hitem sieci.

Wszystko zaczęło się od telefonu na straż miejską. Zgłaszający poinformował funkcjonariuszy o dziecku prowadzącym sprzedaż bez – jak można się domyślać – wymaganych zezwoleń. Patrol, który pojawił się na miejscu, potwierdził obecność chłopca o imieniu Fabian oraz fakt oferowania przez niego orzeźwiającego napoju w zamian za pieniądze.

Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności służbowych strażnicy podjęli kroki wobec młodego handlarza. Postanowili o natychmiastowym „zabezpieczeniu" całego dostępnego towaru. Jak się jednak okazało, określenie to było użyte z dużym przymrużeniem oka.

Strażnicy pokazali klasę i poczucie humoru

- Uspokajamy – zabezpieczenie polegało na wykupieniu całej partii lemoniady przez strażników we własnym zakresie – poinformowała Straż Miejska w Bogatyni w mediach społecznościowych. Funkcjonariusze dodali z humorem, że towar został skonsumowany, a jakość wykonanego przez Fabiana napoju oceniona bardzo wysoko.

Mundurowi nie tylko wsparli finansowo młodego mieszkańca, ale również pogratulowali mu przedsiębiorczości. Żartowali przy tym ze swojej skuteczności w „eliminowaniu zagrożeń związanych z nadmiarem lemoniady na ulicach miasta".

Internauci i rodzina nie kryją zachwytu

Reakcja funkcjonariuszy wywołała falę pozytywnych komentarzy w internecie. Użytkownicy chwalili strażników za ludzkie podejście, jednocześnie krytykując postawę osoby, która zdecydowała się na złożenie donosu na dziecko.

- Wszyscy wspominamy, jak w czasach naszego dzieciństwa łapało się różnych pomysłów, żeby coś zarobić, a tu proszę, znalazł się gamoń, któremu to przeszkadza – napisał jeden z internautów.

Głos zabrała również mama chłopca. Przekazała, że Fabian jest bardzo zadowolony z przebiegu dnia i przede wszystkim chce podziękować paniom ze Straży Miejskiej z Bogatyni za ich niezwykłą postawę.

Co na to przepisy?

Przy okazji tej głośnej sprawy strażnicy miejscy zwrócili uwagę na istotny aspekt prawny. Okazuje się, że nie istnieją przepisy, które wprost regulowałyby tego typu dziecięce inicjatywy sąsiedzkie. Służby zaapelowały jednak do rodziców o zachowanie rozsądku i nadzorowanie młodych przedsiębiorców, szczególnie pod kątem ich bezpieczeństwa oraz wyboru odpowiedniego miejsca na prowadzenie swojej małej działalności.

źr. wPolsce24 za Facebook/ Straż Miejska w Bogatyni

Polska

Tusk kryje swoich. Afery na Dolnym Śląsku to systemowa korupcja Platformy

opublikowano:
rzy skandale na Dolnym Śląsku odsłaniają systemowy mechanizm Koalicji Obywatelskiej – partyjne układy chronią swoich, a publiczne pieniądze i stanowiska traktowane są jak łup.
Donald Tusk straszy rozliczeniami, ale w swojej partii udaje, że afer nie ma (fot. PAP/Paweł Supernak)
Trzy skandale na Dolnym Śląsku odsłaniają systemowy mechanizm Koalicji Obywatelskiej – partyjne układy chronią swoich, a publiczne pieniądze i stanowiska traktowane są jak łup.
Polska

Po 27 latach przerwy. Całkowite zaćmienie Słońca nad Europą, w Polsce głęboka faza częściowa

opublikowano:
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej, 12 bm. Zaćmienie całkowite będzie można oglądać z Hiszpanii i Islandii. Maksymalna faza w Polsce wyniesie 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej, a na Mazurach będzie to maksymalnie 85 proc.
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej,(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
12 sierpnia 2026 roku na niebie nad Europą rozegra się jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń astronomicznych ostatnich dekad. Tego dnia cień Księżyca przetnie kontynent, dając szansę na podziwianie całkowitego zaćmienia Słońca po raz pierwszy od 27 lat. Choć pas całkowitej fazy przebiegnie przez Islandię i północną Hiszpanię, także mieszkańcy Polski będą mogli być świadkami niezwykłego spektaklu – bardzo głębokiego zaćmienia częściowego.
Polska

Rząd obiecuje, strona upada. Po wielkim wycieku danych Polacy nie mogą sprawdzić, czy grozi im niebezpieczeństwo

opublikowano:
Rządowa strona Bezpieczne Dane niedostępna po wycieku danych – błąd 503 na ekranie serwisu gov.pl
Rząd obiecuje, strona upada. Bezpieczne Dane niedostępne (graf. AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował w środę o największym w historii Polski wycieku danych – z systemu MyDr wykradziono dane blisko 19 milionów obywateli. Podczas konferencji prasowej apelował do Polaków, by korzystali z rządowej bazy Bezpieczne Dane pod adresem bezpiecznedane.gov.pl, gdzie każdy będzie mógł sprawdzić, czy jego dane znalazły się w wykradzionej bazie. Efekt? Polacy posłuchali ministra i ruszyli do serwisu. Serwis nie wytrzymał.
Polska

Sikorski nie zapłaci Muskowi? Tak szef MSZ zareagował na decyzję ws. Starlinków

opublikowano:
Radosław Sikorski zwrócił się do Elona Muska w sprawie ograniczeń w korzystaniu ze Starlinka dla polskich użytkowników.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Paweł Supernak)
Radosław Sikorski postanowił zaczepić Elona Muska za pośrednictwem mediów społecznościowych, domagając się przywrócenia pełnego działania systemu Starlink dla polskich użytkowników. Szef MSZ postanowił w tym celu użyć swoistej groźby ekonomicznej.
Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.
Polska

Państwo umywa ręce po wycieku danych medycznych. Obywatele słyszą tylko o zastrzeżeniu PESEL

opublikowano:
Katastrofa bezpieczeństwa cyfrowego. 19 milionów Polaków bez realnej ochrony po wycieku danych
Gawkowski ogłasza największy wyciek w historii, ale odpowiedzialność pozostawia ofiarom(fot. Fratria/graf AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o największym w historii Polski incydencie w zakresie cyberbezpieczeństwa – doszło do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli, którzy korzystali ze wsparcia medycznego. Wykradziona baza z systemu MyDr ma ponad 2 terabajty i zawiera niezwykle wrażliwe informacje, w tym numery PESEL oraz dane o stanie zdrowia. Choć komunikat ministra miał uspokoić opinię publiczną i przedstawić skoordynowane działania państwa, to w rzeczywistości uwypukla on głębokie zaniedbania systemowe, chaos informacyjny oraz niepokojącą tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na same ofiary.