Polska

Broń jądrowa będzie rozmieszczona w Polsce? Prezydent Andrzej Duda rozmawia o tym ze Stanami Zjednoczonymi, opozycja krytykuje...

opublikowano:
mid-25312067
(fot. PAP/Wojtek Jargiło)
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla "Financial Timesa" wezwał USA do rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium Polski w charakterze środka odstraszającego przed możliwą agresją Rosji. Gazeta ocenia, że Moskwa może odebrać jego słowa jako "wysoce prowokacyjne". Umiarkowanie pozytywnie zabiegi dyplomatycznie prezydenta oceniają politycy koalicji rządowej.

- Granice NATO przesunęły się na wschód w 1999 roku, więc 26 lat później powinno również nastąpić przesunięcie infrastruktury NATO na wschód. Dla mnie to oczywiste - mówił prezydent Duda, dodając, że "byłoby bezpieczniej, gdyby ta broń już tu była". 

Prezydent wyraził nadzieję na rozszerzenie projektu Nuclear Sharing w Europie, które bez powodzenia zaproponował w 2022 roku administracji ówczesnego prezydenta USA Joe Bidena.

Andrzej Duda podkreślił, że to obecny prezydent USA Donald Trump decyduje o rozmieszczeniu amerykańskiej broni jądrowej. Jednocześnie przypomniał zapowiedź Władimira Putina z 2023 r., że Rosja rozmieści taktyczną broń jądrową na Białorusi:

- Rosja nawet się nie wahała, kiedy przenosiła swoją broń jądrową na Białoruś. (…) Nikogo nie pytała o zgodę – powiedział prezydent.

Prezydent odniósł się także do sposobu negocjacji pokojowych przez prezydenta Trumpa:

- To nie jest delikatna dyplomacja, to jest twarda gra. Moim zdaniem to nie jest tak, że prezydent Trump jest tylko miły i łagodny wobec Rosji. (…) Myślę, że stosuje (pewne) instrumenty wobec Rosji, nawet jeśli nie są one może tak (...) widoczne, jak te, których używa wobec Ukrainy" – stwierdził.

- Nikomu do tej pory nie udało się zatrzymać tej wojny, więc dajmy szansę prezydentowi Trumpowi – dodał prezedent Duda.

Prezydent skomentował też na łamach „FT” spór, jaki wywiązał się w mediach społecznościowych między szefem MSZ Radosławem Sikorskim a sekretarzem stanu USA Markiem Rubio i doradcą Trumpa Elonem Muskiem na temat dostępu Ukrainy do systemu satelitarnego Starlink. Jego zdaniem wypowiedź ministra była „zupełnie niepotrzebna”.

- Nie dyskutuje się z amerykańską administracją na Twitterze (obecnie X), robi się to kanałami dyplomatycznymi – zaznaczył.

 Do wywiadu prezydenta Dudy odniósł się szef MSWiA, Tomasz Siemoniak: 

- Takie rzeczy trzeba załatwiać w zaciszu gabinetów i mieć pewność, że jest jakakolwiek ścieżka do tego - mówił minister.

Siemoniak, pytany w TVN24 o tę kwestię ocenił, że warunkiem do rozmowy na temat rozmieszenia broni jądrowej na terytorium Polski jest to, żeby strona amerykańska była na to otwarta:

- Nie ma nic gorszego niż zgłosić pomysł, który ma ręce i nogi i usłyszeć za trzy dni odpowiedź taką, że to nie wchodzi w grę, bo to wtedy osłabia nas po prostu. Takie rzeczy trzeba załatwiać w zaciszu gabinetów i mieć pewność, że jest jakakolwiek ścieżka do tego - zaznaczył polityk.

źr. wPolsce24 za FT/TVN24/PAP

 

Polska

Bogucki uderza w Tuska... Tuskiem! Przypomniał premierowi jego własną receptę na tańsze paliwo

opublikowano:
Bogucki vs Tusk
Zbigniew Bogucki zamieścił na swoim profilu krótkie nagranie, w którym wypunktował Donalda Tuska w sprawie cen paliw. W tym celu przywołał słowa... samego Tuska.
Polska

Żenujące! Tak polityk KO manipuluje ws. procesu Nawrockiego przeciwko Axel Springer

opublikowano:
Krzysztof Brejza domaga się jawności procesu Karola Nawrockiego z wydawcą Onetu, mimo że to Ringier Axel Springer Polska wcześniej wnioskował o przeprowadzenie rozprawy za zamkniętymi drzwiami.
Krzysztof Brejza (fot.Fratria)
Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej poruszył temat głośnej sprawy pomiędzy Ringier Axel Springer Polska a Karolem Nawrockim, narzekając na fakt utajnienia procesu. Problem polega jednak na tym, że stosowny wniosek w tej sprawie złożył wcześniej wydawca Onetu.
Polska

Kompromitacja! Szef MON odpowiedzialny za wojsko, ale odcięty od kluczowych raportów CIA

opublikowano:
Amatorszczyzna, która może nas wiele kosztować. Afera z raportem CIA obnaża groźne podziały w rządzie
Kosiniak-Kamysz szczery do bólu: „Nie widziałem raportu”. Tak wygląda zarządzanie armią w dobie kryzysu?! (fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk publicznie bije na alarm, ostrzega przed najgorszymi scenariuszami i powołuje się na tajne informacje wprost od szefa amerykańskiej CIA. Wydawałoby się, że w obliczu tak dramatycznych gróźb, najważniejsze osoby w państwie działają jak jeden mąż. Nic z tego. Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz z rozbrajającą szczerością przyznał przed kamerami, że kluczowego raportu wywiadu... na oczy nie widział. Bezpieczeństwo państwa to dla tej koalicji gra pozorów?
Polska

Oszustwo nie popłaca? To popatrzcie ile właściciel Facebooka zarabia na fejkach

opublikowano:
Rafał Brzoska wziął dziś udział w spotkaniu prezydenta z przedsiębiorcami. Założyciel InPostu ostro wziął się za nieetyczne reklamy w serwisach Mety
Rafał Brzoska wziął dziś udział w spotkaniu prezydenta z przedsiębiorcami. Założyciel InPostu ostro wziął się za nieetyczne reklamy w serwisach Mety (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Aż 760 mln zł rocznie mogła – według szacunków Fundacji Instrat – zarabiać Meta w Polsce na wyświetlaniu oszukańczych reklam. To około 37 proc. przychodów raportowanych przez polską spółkę koncernu. Rafał Brzoska zwraca uwagę również na problem z przejrzystością reklamowej biblioteki Facebooka i Instagrama. „Kontrola jest fikcją!” – ocenia prezes InPostu.
Polska

Zobaczyli dym spod maski. Chińskie auto spłonęło podczas policyjnej kontroli

opublikowano:
W Zdziarach chiński samochód Oyoda stanął w płomieniach w trakcie policyjnej kontroli
(fot, KPP Nisko\Pexels)
W miejscowości Zdziary (woj. podkarpackie) doszło do niecodziennego wypadku. Podczas kontroli drogowej chiński samochód stanął w płomieniach.
Polska

Miał być huczny ślub na 160 osób, jest więzienie. Pana młodego zgubił... przedślubny toast

opublikowano:
3 (4)
Wynajął ochronę na własne wesele, żeby zatrzymała policję. Wpadł przez jeden absurdalny błąd (fot. Policja Opole)
Ta historia brzmi jak gotowy scenariusz komedii kryminalnej, ale wydarzyła się naprawdę. 34-letni mężczyzna, ścigany dwoma listami gończymi za liczne kradzieże, postanowił wziąć huczny ślub na Podlasiu. Co więcej, zuchwały przestępca wynajął firmę ochroniarską, która miała chronić go przed… policją. Zamiast lśniącej obrączki na jego dłoniach zatrzasnęły się jednak stalowe kajdanki.