Tego jeszcze w Sejmie nie było. Balon z wizerunkiem Tuska poleciał aż pod sklepienie sali plenarnej

Bronisław Foltyn postanowił ująć się za - jak sam powiedział - obywatelem jego rodzinnego miasta (Bielska-Białej) Tomaszem Sidorczukiem, który kilka miesięcy temu postanowił ukazać pułapki systemu KSEF (to ten od wystawiania faktur na stronie rządowej) i zakupił w aptece paczkę prezerwatyw, podając numer NIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Aparat państwa bez poczucia humoru
Sidorczuk swoją akcję sfilmował i wrzucił do sieci, po czym kilka dni później usłyszał zarzuty "podżegania do wystawienia fałszywej faktury", za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech. Fakt, że aparat państwa, w tym Krajowa Administracja Skarbowa została zaangażowana w ściganie aktywisty (jak jest nazywany Sidorczuk) zaowocował niesamowitą akcją w Sejmie.
Czytaj także:
Ośmieszył KSeF kupując prezerwatywy na kancelarię premiera. Aktywista usłyszał zarzuty
Akcja, którą trudno będzie przebić
Co zrobił Foltyn? Przygotował wielki karton, stylizowany na paczkę prezerwatyw znanego producenta, opatrzony zdjęciem Donalda Tuska. Wyjął z niego balon z wizerunkiem premiera napełniony helem, który poleciał wysoooooko, aż pod sklepienie sali sejmowej. To trudno będzie przebić, ale liczymy na inwencję wybrańców narodu. Panie i panowie! Do dzieła!
źr. wPolsce24 za X










