Europoseł KO chciał uderzyć w prezydenta Nawrockiego i ciężko się ośmieszył. Joński znów w akcji

Jak czytamy na stronie prezydent.pl, Prezydent RP 2 lutego 2026 roku rozpatrzył osiem wniosków Prokuratora Generalnego. W trzech przypadkach zastosował prawo łaski, w pięciu – odmówił.
Humanitarne przesłanki decyzji
Pierwsza z ułaskawionych osób była skazana za groźby karalne (art. 190 § 1 k.k.). Decyzja prezydenta została uzasadniona bardzo trudną sytuacją zdrowotną, zaawansowanym wiekiem skazanego, odległym terminem popełnienia czynu oraz nienagannym zachowaniem po wyroku.
Druga osoba została skazana za nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem była śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu (art. 173 § 2 i 4 k.k.). W tym przypadku prezydent wziął pod uwagę skruchę, przeproszenie pokrzywdzonych, incydentalny charakter czynu, trudną sytuację zdrowotną oraz pozytywną opinię środowiskową.
Trzecia decyzja dotyczyła osoby skazanej m.in. za oszustwo i wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach (art. 286, 296 i 301 k.k.). Ułaskawienie również miało charakter humanitarny – kluczowe były ciężka choroba osoby najbliższej, konieczność sprawowania opieki nad rodziną, znaczny upływ czasu od popełnienia czynów oraz brak możliwości zastosowania środków przewidzianych w kodeksie karnym wykonawczym.
Polityczna burza… na własne życzenie
To właśnie ta trzecia decyzja stała się pretekstem do ataku ze strony europosła KO Dariusza Jońskiego, który napisał w serwisie X:
„No to się zaczęło…”.
Problem w tym, że prezydent nie działał z własnej inicjatywy, lecz rozpatrywał wnioski złożone przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka – polityka związanego z tym samym obozem, co Joński.
Atakując Karola Nawrockiego, europoseł KO w istocie podważył decyzję własnego zaplecza politycznego i sens działania Prokuratury Generalnej. Prezydent wykonał dokładnie to, co przewiduje konstytucja: rozpatrzył wniosek, zważył argumenty i w części przypadków odmówił.
Prezydent realizuje konstytucję, politycy – emocje
Decyzje Karola Nawrockiego pokazują, że prawo łaski nie jest narzędziem politycznym, lecz instytucją stosowaną w wyjątkowych, ściśle uzasadnionych sytuacjach. Co więcej – w pięciu z ośmiu przypadków prezydent nie skorzystał z tego uprawnienia, co dodatkowo osłabia narrację o jakimkolwiek „otwarciu furtki”.
Burza wywołana przez Dariusza Jońskiego nie dotyczy więc istoty sprawy, lecz ujawnia chaos komunikacyjny i brak refleksji po stronie krytyków, którzy – chcąc uderzyć w prezydenta – uderzyli we własne środowisko.
źr. wPolsce24 za x.com











