To dyplomatyczne trzęsienie ziemi! Ambasada Stanów Zjednoczonych ostro o Włodzimierzu Czarzastym
"Persona non grata" w relacjach z USA
Ambasador Rose w swoim oświadczeniu nie pozostawił pola do interpretacji.
Podkreślił, że strona amerykańska kończy wszelkie kontakty i komunikację z liderem Lewicy. Powodem mają być „oburzające i niesprowokowane zniewagi” skierowane przeciwko prezydentowi Stanów Zjednoczonych.
- Od tej chwili nie będziemy utrzymywać żadnych dalszych kontaktów ani komunikacji z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego ataki na prezydenta Trumpa uczyniły go poważną przeszkodą w naszych doskonałych relacjach z premierem Tuskiem i jego rządem – napisał ambasador Rose.
Ochrona relacji polsko-amerykańskich
Amerykańska dyplomacja jasno zdefiniowała swoje priorytety. Według ambasadora, Donald Trump jest politykiem, który „zrobił tak wiele dla Polski i narodu polskiego”, dlatego brak szacunku wobec niego będzie spotykał się ze zdecydowaną reakcją.
Kluczowe punkty oświadczenia ambasadora:
-
Całkowity bojkot: Brak kontaktów oficjalnych i nieoficjalnych z Włodzimierzem Czarzastym.
-
Ochrona wizerunku: Zero tolerancji dla braku szacunku wobec prezydenta USA.
-
Relacje z rządem: Podkreślenie, że współpraca z premierem Donaldem Tuskiem pozostaje na doskonałym poziomie, a zachowanie Czarzastego jest w tym kontekście „przeszkodą”.
Kontekst polityczny
Decyzja o odcięciu kanałów komunikacji z jednym z liderów koalicji rządzącej to rzadko spotykany krok w dyplomacji sojuszniczej. Sugeruje on, że administracja Stanów Zjednoczonych zamierza aktywnie monitorować i reagować na narrację polskiej klasy politycznej dotyczącą amerykańskiego przywództwa.
Dla polskiej sceny politycznej to sygnał, że cena za krytykę amerykańskiej administracji może być wysoka, szczególnie w obszarze bezpośredniego dostępu do dyplomatów mocarstwa, które jest kluczowym gwarantem bezpieczeństwa Polski.
Choć ambasador Rose oddzielił postać Włodzimierza Czarzastego od rządu Donalda Tuska, sytuacja ta stawia premiera w trudnym położeniu. Utrzymanie spójności koalicji przy jednoczesnym dbaniu o strategiczne partnerstwo z USA będzie wymagało teraz wyjątkowej zręczności dyplomatycznej.
Zwłaszcza, że liczba zarzutów formułowanych wobec marszałka w przestrzeni publicznej niestety nie maleje.
źr. wPolsce24











