Polska

20-latka czekała osiem godzin, zanim zabrano ją na Oddział Intensywnej Terapii. Przeżyłaby, gdyby się pospieszono?

opublikowano:
20-letnia Julia czekała z sepsą wiele godzin, nim przyjęto ją na oddział intensywnej terapii
(fot. ilustracyjna Pixabay)
20-letnia Julia Liegmann dostała urosepsy po planowanym zabiegu. Mimo, że jej stan wymagał leczenia na Oddziale Intensywnej Terapii (OIT), trafiła do niego dopiero po wielu godzinach. Rodzina dziewczyny jest przekonana, że gdyby dostała szybciej pomoc, to by przeżyła.

Szokująca sprawa została ujawniona przez portal Zero.pl. Problemy zdrowotne Julii zaczęły się na przełomie 2023 i 2024 roku, kiedy trafiała do kolejnych szpitali z gorączką i złym samopoczuciem. Dopiero pod koniec 2025 roku lekarze z gdańskiego szpitala św. Wojciecha postawili diagnozę – zakażenie układu moczowego i podejrzenie urosepsy, a także kamica układu moczowego. 

Rutynowy zabieg

Termin zabiegu kruszenia złogu w prawej nerce wyznaczono na 9 lutego 2026 r. Do szpitala trafiła dwa dni wcześniej. Jej stan był wtedy dobry, nie miała gorączki i nie odczuwała bólu. 8 lutego odwiedziła ją matka. Powiedziała jej, że nie pojawi się przez następne dwa dni, bo musi zostać z siedmioletnim synem Alanem. Jej partner, Kacper Kenski, w tym czasie był w trasie we Francji. Wszyscy byli przekonani, że będzie to prosty, rutynowy zabieg. Niepokoju nie wzbudziło nawet odkrycie u niej 4 lutego bakterii E.coli, lekarze nie uznali tego za przeciwwskazanie do zabiegu. 

Do zabiegu doszło 9 lutego, potrwał ok. 25 minut. Kilka godzin później zaczął się koszmar. Po 16 20-latka dostała krwistych wymiotów, krwawienia z nosa i gardła. Po kolejnym epizodzie, ok. pół godziny później, zabrano ją na konsultację laryngologiczną, ale lekarze nie znaleźli aktywnego źródła krwawienia. Kenski podczas rozmowy telefonicznej słyszał, jak jego dziewczyna wymiotuje, przerwał trasę i zdecydował się wrócić do Polski. Musiała dzwonić do mnie, żebym interweniował u lekarzy. Prosiłem, żeby ktoś do niej podszedł, ale nikt tego nie zrobił, mimo że wcześniej sama wielokrotnie o to błagała – powiedział dziennikarzom.

Potrzebowała intensywnej terapii

Jej stan szybko się pogarszał. O 1:03 w nocy wyniki badań wskazały początki niewydolności narządów, a o 5:30 była już w stanie ciężkim. Następnego dnia rano rozpoznano urosepsę. O 10:11 lekarz poprosił o konsultację i kwalifikację do leczenia na OIT. Dziewczyna zadzwoniła do swojej mamy, powiedziała jej, że nie może się wysikać i się boi. Jej mama, która była przekonana, że to tylko przejściowe problemy po zabiegu, wskoczyła w pociąg i ruszyła do szpitala. Dopiero w drodze dowiedziała się, że chodzi o sepsę.

O 14:09 w dokumentacji pojawił się zapis, że najlepsza dla pacjentki byłaby dializa ciągła w warunkach OIT. Decyzja o przekazaniu jej na OIT zapadła o 15:50. Ostatecznie dopiero o 18:30 została przyjęta na OIT Szpitala im. M. Kopernika w Gdańsku. W dokumentacji tej placówki znalazł się zapis, że przekazano pacjentkę z powodu braku miejsc w OIT szpitala św. Wojciecha. W wypadku sepsy każda godzina zwiększa ryzyko zgonu, a w wypadku Julii minęło ponad osiem godzin bez dostępu do pełnego leczenia intensywnej terapii i dializy ciągłej, którą zalecili lekarze. Gdy matka dotarła do szpitala, jej córka była już w stanie krytycznym. 12 lutego po południu straciła przytomność, a 16 lutego doszło do obrzęku mózgu, dzień później lekarz stwierdził zgon.

Przeżyłaby, gdyby się pospieszono? 

Jej matka jest przekonana, że gdyby jej córka trafiła na OIT, to dałaby radę przeżyć. Jej partner powiedział dziennikarzom, że w innych szpitalach w Gdańsku były wolne miejsca na OIT, bo dowiadywał się tego bezpośrednio. Jej matka złożyła już zawiadomienie do prokuratury rejonowej w Chojnicach, która przekazała tę sprawę do Gdańska. Skierowała też skargi do Rzecznika Praw Pacjenta i do Okręgowej Izby Lekarskiej.

Dziennikarze skierowali w tej sprawie zapytania do podmiotu leczniczego Copernicus, do którego należą te dwa szpitale. Nie otrzymali jednak odpowiedzi. Wszystkie informacje objęte są tajemnicą lekarską. Prowadzimy postępowanie wyjaśniające analogicznie, jak w przypadku każdego zgonu wewnątrzszpitalnego – odpisano im. Dodano, że placówce jest niezwykle przykro z powodu śmierci pacjentki. Staramy się dogłębnie przeanalizować bieg zdarzeń, aby wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji i wykorzystać je w przyszłości – napisano.

źr. wPolsce24 za Zero.pl

Polska

Zbiórka Łatwoganga przebiła kosmiczną barierę! I trwa nadal, bo licznik się nie zatrzymuje

opublikowano:
„Diss na raka” i 120 milionów na liczniku. Gwiazdy wspierają historyczną akcję Łatwoganga
Łatwogang rozbił bank! (fot. print screen YouTube)
Setki tysięcy Polaków śledzą dziewięciodniowy stream charytatywny zorganizowany przez słynnego influencera Łatwoganga. Celem akcji jest wsparcie dzieci chorych na nowotwory. Stream pobił rekord popularności - stan konta przekroczył już 214 milionów złotych i wciąż rośnie!
Polska

"Piąta kolumna" tylko w telewizji wPolsce24: ujawniliśmy wstrząsające fakty o ataku na polską granicę

opublikowano:
Film "Piąta kolumna" przypomniał fakty znane i ujawnił nowe z ataku na polską granicę
Film "Piąta kolumna" przypomniał fakty znane i ujawnił nowe z ataku na polską granicę (Fot. telewizja wPolsce24)
Kto naprawdę grał w rosyjską grę? W reportażu „Piąta Kolumna” ujawniono nieznane dotąd fakty na temat jednej z najbardziej cynicznych operacji Kremla przeciwko Polsce – akcji „Śluza” z jesieni 2021 roku. Dziennikarze wPolsce24 pokazali, jak politycy, celebryci, aktywiści i przedstawiciele elit świadomie lub nieświadomie włączyli się w sterowaną z Moskwy i Mińska operację destabilizacji polskiej granicy wschodniej.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Małgorzata Wassermann wprost powiedziała za kogo uważa Tuska

opublikowano:
Małgorzata Wassermann w rozmowie z Marcinem Wikłą
Małgorzata Wassermann w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Premier Donald Tusk dla własnych, bieżących korzyści politycznych i sondażowych słupków jest w stanie zrobić wszystko, łącznie ze zrujnowaniem polskiej gospodarki i pozycji na arenie międzynarodowej. Tak miażdżącą diagnozę obecnej władzy postawiła na antenie Telewizji wPolsce24 posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Małgorzata Wassermann.
Polska

Jarosław Kaczyński: To jest ich drugie Amber Gold, a premier to "głupi chłopiec"

opublikowano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas ostatniej konferencji prasowej nie pozostawił suchej nitki na działaniach obecnej koalicji rządzącej. Obraz, jaki wyłania się z jego słów, to państwo pogrążone w chaosie, zarządzane przez nieudolną ekipę, której głównym narzędziem politycznym jest bezprecedensowa propaganda.
Polska

Kryptokłamstwa i „rząd z tektury”! Minister Bogucki miażdży ekipę Tuska za chaos wokół kryptowalut

opublikowano:
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki (fot. wPolsce24)
Zalew kłamstw, kompletny brak działań i polityczna propaganda w miejsce dbania o bezpieczeństwo Polaków – tak w skrócie można podsumować to, co wyprawia ekipa Donalda Tuska w sprawie rynku kryptowalut. Szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki, bezlitośnie obnażył chronologię zaniedbań rządu, który sam nazwał "kryptorządem"
Polska

Andrzej Poczobut na wolności! "Na osobistą prośbę prezydenta Trumpa"

opublikowano:
Dwa zdjęcia porównujące Andrzeja Poczobuta
(fot. screen za @visegrad24)
Na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów. Wśród uwolnionych przez reżim Aleksandra Łukaszenki znalazł się Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Już pod koniec ub. roku w sprawę więźniów politycznych przetrzymywanych na Białorusi więźniów włączyli się Amerykanie. Po ich działaniach władze w Mińsku zdecydowały się na uwolnienie 52 więźniów politycznych, w tym 14 cudzoziemców.