Szokujący akt barbarzyństwa w centrum Łodzi. Pijani napastnicy próbowali utopić człowieka w fontannie!

Plac Niepodległości w Łodzi po raz kolejny stał się areną mrożących krew w żyłach wydarzeń. W niedzielny poranek, w samym centrum miasta, doszło do brutalnej napaści, która mogła zakończyć się tragicznie. Dwóch agresywnych mężczyzn spróbowało utopić 25-latka w lokalnej fontannie. Tylko przytomność umysłu i zdecydowana postawa jednego z przechodniów zapobiegły najgorszemu.
Dramat w cieniu pomnika
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia, około godziny 10:00 u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Sieradzkiej – w miejscu, gdzie stoi pomnik-fontanna św. Faustyny. Lokalne media i mieszkańcy od dawna zwracają uwagę, że rejon ten stał się punktem permanentnych schadzek osób bezdomnych oraz amatorów alkoholu pod chmurką, co sprowadza realne zagrożenie dla zwykłych przechodniów.
Jak wynika z ustaleń, 36- i 37-latek początkowo spożywali alkohol w towarzystwie 25-letniego mężczyzny. W pewnym momencie między kompanami doszło do sprzeczki. Wtedy starsi napastnicy rzucili się na młodszego mężczyznę i zaczęli siłą wpychać jego głowę pod wodę, próbując go utopić. Zaatakowany 25-latek dramatycznie walczył o życie.
Wzorowa postawa obywatelska i sprawna akcja służb
Tragedii udało się uniknąć wyłącznie dzięki reakcji jednego z mieszkańców, który widząc rosnącą agresję i bezwzględność napastników, natychmiast zaalarmował Straż Miejską.
Na miejsce błyskawicznie skierowano patrole Oddziału Prewencji oraz Oddziału Dzielnicowego Łódź-Górna. Widząc zbliżające się mundury, sprawcy rzucili się do ucieczki, jednak po krótkim pościgu zostali obezwładnieni i zatrzymani. Jak się okazało, zaatakowanemu 25-latkowi ostatecznie nic poważnego się nie stało i nie wymagał on hospitalizacji.
To nie jedyne przestępstwo tej nocy
Szybko wyszło na jaw, że zatrzymani duety mają na swoim koncie znacznie więcej. W trakcie interwencji do funkcjonariuszy zgłosił się kolejny poszkodowany mężczyzna. Wskazał on ujętych 30-latków jako sprawców napaści, do której doszło chwilę wcześniej w rejonie ulic Kruczej i Zarzewskiej.
Analiza nagrań z miejskiego monitoringu bezsprzecznie potwierdziła jego relację – agresorzy napadli na 44-letniego pieszego, dotkliwie go pobili, po czym skradli mu telefon komórkowy oraz portfel.
Surowa kara dla bezwzględnych napastników
Obaj bandyci zostali przekazani policjantom z VIII Komisariatu Policji w Łodzi i trafili do policyjnego aresztu. Zostaną przesłuchani po całkowitym wytrzeźwieniu.
– Mężczyźni zostali na trzy miesiące zatrzymani w areszcie. Teraz sprawę prowadzi prokuratura – poinformowała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi w rozmowie z portalem wPolsce24.
Za popełnione czyny i bezczelne złamanie prawa w miejscu publicznym grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańcy Łodzi po raz kolejny pytają o skuteczność miejskich programów bezpieczeństwa i porządku w miejscach reprezentacyjnych. Kiedy miejskie skwery i przestrzenie wokół pomników przestaną być strefami opanowanymi przez agresywną patologię? To zdarzenie jasno pokazuje, że wyrozumiałość dla łamania prawa w przestrzeni publicznej prowadzi wprost do eskalacji przemocy.
źr. wPolsce24 za ekspresilustrowany.pl, Straż Miejska w Łodzi











