Gospodarka

Takiej wojny gospodarczej jeszcze nie było! Niemcy przerażeni planami Trumpa

opublikowano:
Jeszcze niedawno wydawało się, że kanclerz Friedrich Merz i prezydent USA Donald Trump świetnie się dogadują, ale dziś nie ma już złudzeń, że na linii USA - Niemcy mocno iskrzy, czego efektem będzie wysokie cło na niemieckie aut
Jeszcze niedawno wydawało się, że kanclerz Friedrich Merz i prezydent USA Donald Trump świetnie się dogadują, ale dziś nie ma już złudzeń, że na linii USA - Niemcy mocno iskrzy, czego efektem będzie wysokie cło na niemieckie auta (Fot. Pixabay/PAP/EPA/Samuel Corum / POOL)
Zapowiedź podwyższenia ceł na samochody z Unii Europejskiej przez Donalda Trumpa wywołała poważne obawy w Niemczech. Eksperci i przedstawiciele branży motoryzacyjnej ostrzegają, że decyzja może oznaczać początek poważnego konfliktu gospodarczego na linii USA–Europa.

Plan zakłada podniesienie ceł na importowane z UE samochody osobowe i ciężarowe do poziomu 25 procent. Szczególnie mocno uderzy to w niemieckich producentów, dla których rynek amerykański pozostaje jednym z kluczowych kierunków eksportu.

– Można to interpretować jako początek wojny gospodarczej z Niemcami – ocenił Ferdinand Dudenhöffer, ekspert rynku motoryzacyjnego i szef Centrum Badawczego CAR w Bochum. Jego zdaniem skala podwyżek oznacza dla branży realne, wielomiliardowe straty.

Straty będą liczone w miliardach euro

Z wyliczeń wynika, że tylko w segmencie samochodów osobowych dodatkowe obciążenia mogą sięgnąć około 2,5 miliarda euro, zwiększając łączny koszt ceł do ponad 6 miliardów euro. To uderzenie, które może znacząco ograniczyć konkurencyjność niemieckich marek na rynku amerykańskim.

Na decyzję ostro zareagowało także Verband der Automobilindustrie (VDA) - niemieckie stowarzyszenie przemysłu motoryzacyjnego. Szefowa organizacji, Hildegard Müller, określiła planowane cła jako „ogromne obciążenie” zarówno dla producentów, jak i dla relacji transatlantyckich. Zaapelowała o natychmiastową deeskalację napięć między USA a Unią Europejską.

Eksperci wskazują, że nowe taryfy mogą przyspieszyć proces przenoszenia produkcji poza Niemcy. Firmy, które nie posiadają zakładów w Stanach Zjednoczonych – jak Porsche czy Audi – mogą znaleźć się w szczególnie trudnej sytuacji. Z kolei koncerny takie jak BMW czy Mercedes-Benz, posiadające fabryki w USA, mają większe możliwości ograniczenia skutków nowych regulacji.

Trump ostro zirytował się na Niemcy

Sam Donald Trump uzasadnia decyzję rzekomym naruszaniem ustaleń handlowych przez Unię Europejską, choć nie przedstawił szczegółowych argumentów. W swoich wypowiedziach zarzucał również niemieckim producentom nieuczciwe praktyki wobec amerykańskiego rynku.

Zapowiedź ceł wpisuje się w szersze napięcia polityczne. Prezydent USA w ostatnich dniach krytykował także kanclerza Niemiec Friedricha Merza, zarzucając mu niewłaściwe priorytety w polityce międzynarodowej, a poszło oczywiście o podejście kanclerza do wojny z Iranem.

Decyzja Waszyngtonu może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza sektor motoryzacyjny. Jeśli Unia Europejska zdecyduje się na działania odwetowe, konflikt handlowy może szybko eskalować, uderzając w kolejne branże i pogłębiając napięcia między największymi gospodarkami świata.

źr. wPolsce24 za dw.com

Gospodarka

Katastrofa finansów pod rządami Tuska! Jest zmiana ratingu Polski

opublikowano:
mid-26b06582
Donald Tusk (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Międzynarodowa agencja ratingowa S&P Global Ratings obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski ze stabilnej do negatywnej. Czy Donald Tusk i jego ludzie znowu będą próbowali obarczyć winą za własną nieudolność prezydenta Karola Nawrockiego?
Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu