Ukrywają skutki umowy z Mercosur? Alarm z Brukseli

– Komisja Europejska woli poruszać się w sferze teorii niż faktów. Przyznanie, że po uruchomieniu umowy nie będzie nowych analiz jej realnego wpływu na rynek, to ukłon w stronę wielkiego biznesu kosztem rolników – ocenia Müller.
Teoria zamiast rzeczywistości
Z odpowiedzi Komisji wynika, że podstawą oceny skutków porozumienia pozostanie analiza ekonomiczna opublikowana w czerwcu 2025 roku. Dokument ten powstał jeszcze przed faktycznym otwarciem rynku na produkty z krajów Mercosur, takich jak Brazylia czy Argentyna.
Bruksela zapowiada, że zamiast nowych, pogłębionych analiz będzie opierać się na „bieżącym monitorowaniu” oraz istniejących opracowaniach. W praktyce oznacza to rezygnację z kompleksowego audytu w kluczowym momencie wdrażania umowy.
Rolnictwo pod presją
Umowa UE–Mercosur od dawna budzi kontrowersje, szczególnie w kontekście sektora rolnego. Krytycy wskazują, że zwiększony import tańszej żywności z Ameryki Południowej może uderzyć w europejskich producentów, w tym polskich rolników. Zdaniem Müllera brak nowych analiz może utrudnić szybką reakcję na ewentualne zakłócenia rynku – od spadków cen po problemy strukturalne w rolnictwie.
„Unikanie niewygodnych danych”
Europoseł sugeruje, że decyzja Komisji może mieć podłoże polityczne.
– Wygląda na to, że urzędnicy chcą uniknąć twardych danych, które mogłyby wpłynąć na decyzje europosłów przed ostatecznym głosowaniem – podkreśla.
W odpowiedzi podpisanej przez komisarza Maroša Šefčoviča Komisja wskazuje, że kontrola importu będzie oparta na istniejących strukturach eksperckich oraz skoordynowanych działaniach państw członkowskich. Dodatkowo zapowiedziano tzw. „sieć bezpieczeństwa” dla rolnictwa o wartości 6,3 mld euro na lata 2028–2034, która ma stabilizować rynek w sytuacjach kryzysowych.
Kluczowe pytanie pozostaje
Brak nowej, niezależnej oceny skutków umowy na etapie jej wdrażania rodzi pytania o przejrzystość procesu decyzyjnego w Unii Europejskiej. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy europejscy decydenci będą dysponować aktualnymi danymi przed podjęciem ostatecznych decyzji dotyczących przyszłości porozumienia. Dla polskiego sektora rolno-spożywczego może to być moment rozstrzygający.
źr. wPolsce24











