Gospodarka

Ukraińcy wykończą naszą branżę transportową? Co robi nasz rząd?

opublikowano:
Ukraińcy próbują sektor, który zapewnia tysiące miejsc pracy w Polsce
Ukraińcy próbują sektor, który zapewnia tysiące miejsc pracy w Polsce (fot. shutterstok)
Wokół Ministerstwa Infrastruktury rozgorzała potężna burza medialna. Powodem stały się sprzeczne doniesienia po czwartkowych rozmowach polskiego resortu ze stroną ukraińską. Podczas gdy politycy opozycji i przedstawiciele branży transportowej alarmują, że obecna władza godzi się na dalsze niszczenie polskiego sektora TSL poprzez przedłużenie liberalizacji transportowej z Ukrainą, minister Dariusz Klimczak odpiera zarzuty. Kto mówi prawdę i czyje interesy są dziś na pierwszym miejscu?

Sektor transportowy w Polsce to jeden z kluczowych filarów naszej gospodarki, generujący istotną część PKB. Od miesięcy polscy przewoźnicy borykają się jednak z potężnym kryzysem, wywołanym m.in. umową znoszącą system zezwoleń dla ciężarówek z Ukrainy. Decyzje te, podejmowane na szczeblu unijnym, otworzyły europejski rynek na konkurencję, która nie musi spełniać rygorystycznych i kosztownych norm narzucanych firmom z Unii Europejskiej.

Nic dziwnego, że każde spotkanie na szczycie budzi ogromne emocje. Wczorajsze rozmowy kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury z prezesem Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) miały przynieść wypracowanie wspólnego frontu. Tymczasem piątkowe doniesienia z Kijowa wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi.

Opozycja i branża pytają: „Czyje interesy reprezentujecie?”

Sygnał do tablicy dali politycy i działacze bezpośrednio związani z obroną polskiego transportu. Były Główny Inspektor Transportu Drogowego i minister Infrastruktury, Alvin Gajadhur, postawił sprawę niezwykle ostro:

Czy zdradzili polskich przewoźników? Wczoraj Ministrowie rozmawiali z Prezesem ZMPD. Omówili sytuację branży transportowej. Dziś podczas rozmów ze stroną ukraińską rozmawiali o PRZEDŁUŻENIU umowy UE-Ukraina, która uderza w polski transport” — napisał Gajadhur w swoich mediach społecznościowych.

W podobnym, niezwykle stanowczym tonie wypowiedział się Rafał Mekler, związany z Konfederacją jeden z liderów protestów przewoźników na granicy, cytując wpisy ukraińskiego ministra:

Panie ministrze Dariusz Klimczak, Stanislaw Bukowiec; ukraiński minister pisze, że rozmawialiście o dalszym przedłużeniu umowy Ukraina-UE liberalizującą dostęp ukraińskich transportowców do rynku UE. Jak długo ma jeszcze trwać niszczenie polskiego transportu przez ukraińską konkurencję? Czyje interesy reprezentujecie?”.

Z perspektywy polskich przedsiębiorców sytuacja wyglądała alarmująco — narracja płynąca ze strony ukraińskiej sugerowała, że Warszawa wykazuje „miękkość” i jest gotowa na ustępstwa kosztem własnych obywateli.

Ministerstwo odpiera zarzuty: „Polska jest przeciwna”

Na odpowiedź szefa resortu infrastruktury nie trzeba było długo czekać. Dariusz Klimczak zdecydowanie zaprzeczył wersji prezentowanej przez Kijów i polską opozycję. Minister zarzucił swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi brak precyzji, co — jego zdaniem — miało podłoże czysto polityczne i wewnętrzne.

Ukraiński minister nie napisał precyzyjnie, bo to nie spodobałoby się w jego kraju, że polski minister infrastruktury wyraźnie poinformował delegację ukraińską z wicepremierem na czele, że Polska jest przeciwna przedłużaniu umowy UE-UA zawartej jeszcze za rządów PiS i chce powrotu do systemu zezwoleń, preferowanego przez polskich przedsiębiorców” — wyjaśnił Dariusz Klimczak.

Minister przypomniał jednocześnie, że obecne ramy prawne są spuścizną po poprzednikach, a jego resort dąży do przywrócenia sprawiedliwych zasad gry rynkowej poprzez powrót do limitowanych zezwoleń dla podmiotów spoza UE.

Patrzymy władzy na ręce

Komunikat ministra Klimczaka brzmi jednoznacznie i stanowczo, jednak w środowisku prawicowym i patriotycznym dominuje zasada ograniczonego zaufania - zwłaszcza gdy w grę wchodzą interesy polskich strategicznych gałęzi przemysłu i zapewnienia ministrów obecnego rządu. Słowa o „sprzeciwie wobec umowy” muszą znaleźć odzwierciedlenie w twardych, dyplomatycznych faktach w Brukseli i Kijowie.

Nie ulega wątpliwości, że strona ukraińska prowadzi sprytną politykę informacyjną, próbując wymusić na unijnych partnerach jak najdłuższe utrzymanie preferencyjnych warunków. Rolą polskiego rządu jest stawianie twardego oporu tam, gdzie zagrożone jest przetrwanie setek polskich firm rodzinnych i tysięcy miejsc pracy.

Jako redakcja oraz głos polskich kierowców i przedsiębiorców, będziemy niezwykle uważnie patrzeć na ręce ministrom Klimczakowi i Bukowcowi. Deklaracje padły — teraz czas na ich bezwzględną egzekucję. Polscy przewoźnicy nie mogą zostać zostawieni sami sobie.

 źr. wPolsce24 

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.

Rząd blokuje kolejną strategiczną inwestycję. "Dla Tuska wszystko jest lepsze niż rozwój Polski"

opublikowano:
mid-25124033
Donald Tusk blokuje wielkie inwestycje (fot. PAP/PAP/Tomasz Gzell)
To ma być polskie okno na świat, które ma zapewniać przepływ towarów w ramach tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku i 50 dodatkowych miliardów złotych wpływu do budżetu rocznie. Ma być, ale nie wiadomo czy będzie, bo rząd wstrzymał dofinansowanie inwestycji, która nazywana jest „kurą znoszącą złote jajka”. Radni sejmiku województwa lubelskiego przyjęli uchwałę, w której domagają się działań.

Tak rząd łupi Polaków. Za paliwo powinniśmy teraz płacić 4,5 zł

opublikowano:
1924750_3
Ceny paliw powinny być zdecydowanie niższe (fot. wPolsce24)
-Polacy są zwyczajnie oszukiwani, bo proszę sobie zobaczyć, odsyłam Państwa do konferencji wynikowej, mimo iż Orlen pełza po dnie, to generalnie o miliard złotych miał większy wynik na detalu, czyli pokazuje to, że Orlen w detalu, w tej sprzedaży detalicznej po prostu łupi Polaków - mówił były prezes Orlenu, a dziś europoseł PiS Daniel Obajtek na antenie telewizji wPolsce24.

Uśmiechacie się? Czekają nas gigantyczne podwyżki!

opublikowano:
1934044_5
Czekają nas lata podwyżek cen ciepła (fot. wPolsce24)
Czekają nas gigantyczne podwyżki - alarmuje portal forsal.pl. To skutek unijnej polityki i niewystarczających polskich reakcji na błędne decyzje dotyczące handlu emisjami. Z raportu przygotowanego przez Forsal dowiadujemy się, że Polska jest jednym z krajów, którego obywatele najdotkliwiej odczują uruchomienie systemu ETS-2.

Karol Nawrocki o CPK: Dzisiejszą deklarację podpisuję z pełną odpowiedzialnością

opublikowano:
1943916_6
Karol Nawrocki zobowiązał się do budowy CPK (fot. wPolsce24)
Karol Nawrocki zobowiązał się, że jako prezydent będzie działał na rzecz budowy CPK w jego pierwotnym kształcie. Dziś w Warszawie obywatelski kandydat na najwyższy urząd w państwie spotkał się z przedstawicielami stowarzyszenia Tak dla CPK i podpisał postulaty dotyczące przyszłej budowy Portu.