Gospodarka

Uwaga, szykuje się strajk w jednym z ulubionych marketów Polaków. Sytuacja coraz bardziej napięta

opublikowano:
Sklep Dino na tle błękitnego nieba
Pracownicy sieci sklepów Dino przygotowują się do strajku. (fot. Fratria/ Krzysztof Kotowski)
Napięcie w jednej z największych sieci handlowych w Polsce sięgnęło zenitu. Po tym, jak zarząd Dino Polska nie pojawił się na kluczowym spotkaniu mediacyjnym 27 kwietnia, związkowcy ogłosili przejście do radykalnych działań. „To była żółta kartka, teraz czas na czerwoną” – zapowiadają przedstawiciele pracowników, planując strajk generalny.

Poniedziałkowe spotkanie mediacyjne miało być szansą na zakończenie trwającego od grudnia sporu zarządu sieci Dino z pracownikami. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Jak informuje Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, nikt z ramienia Dino nie pojawił się na rozmowach – zabrakło nawet prawników, którzy uczestniczyli w pierwszej turze mediacji 7 kwietnia.

Związkowcy nie kryją oburzenia, określając zachowanie władz spółki jako całkowite zignorowanie strony pracowniczej.

Strajk ostrzegawczy i oskarżenia o zastraszanie

Fiasko mediacji to pokłosie wydarzeń z minionej soboty. 25 kwietnia w kilkuset marketach Dino w całym kraju odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Protest przyjął głównie formę „strajku włoskiego” – pracownicy celowo spowolnili tempo wykonywania obowiązków.

Związkowcy podnoszą jednak alarmujący wątek. Wielu pracowników miało obawiać się przystąpienia do protestu ze względu na groźby zwolnień dyscyplinarnych. Według relacji Wojciecha Jendrusiaka, brak woli dialogu ze strony firmy zmusza organizację do sięgnięcia po najostrzejsze narzędzia.

Czego domagają się pracownicy Dino?

Lista postulatów jest długa i dotyczy fundamentalnych kwestii bytowych oraz warunków pracy. Związkowcy domagają się przede wszystkim:

  • podwyżki wynagrodzeń o 900 zł,
  • utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych,
  • zwiększenia poziomu zatrudnienia w marketach i magazynach
  • poprawy warunków pracy
  • zniesienia zakazów brania urlopów w miesiącach letnich.

Dodatkowo pracownicy centrów dystrybucji skarżą się na niską jakość posiłków regeneracyjnych oraz ogromną presję na wydajność.

Co dalej? Protest w Krotoszycach i strajk generalny

Związkowcy zapowiedzieli już kolejne kroki. W najbliższym czasie ma odbyć się protest pod siedzibą firmy w Krotoszycach. Równolegle trwają przygotowania do strajku generalnego, który może realnie wpłynąć na funkcjonowanie sieci w całej Polsce.

 – To była żółta kartka dla Dino, teraz czas na czerwoną. Zamierzamy skorzystać ze wszystkich możliwych narzędzi, aby poprawić warunki pracy osób zatrudnionych w tej sieci – zaznaczył Jendrusiak w rozmowie z bankier.pl.

źr. wPolsce24 za bankier.pl

Gospodarka

Katastrofa finansów pod rządami Tuska! Jest zmiana ratingu Polski

opublikowano:
mid-26b06582
Donald Tusk (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Międzynarodowa agencja ratingowa S&P Global Ratings obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski ze stabilnej do negatywnej. Czy Donald Tusk i jego ludzie znowu będą próbowali obarczyć winą za własną nieudolność prezydenta Karola Nawrockiego?
Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu