Uwaga, szykuje się strajk w jednym z ulubionych marketów Polaków. Sytuacja coraz bardziej napięta

Poniedziałkowe spotkanie mediacyjne miało być szansą na zakończenie trwającego od grudnia sporu zarządu sieci Dino z pracownikami. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Jak informuje Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, nikt z ramienia Dino nie pojawił się na rozmowach – zabrakło nawet prawników, którzy uczestniczyli w pierwszej turze mediacji 7 kwietnia.
Związkowcy nie kryją oburzenia, określając zachowanie władz spółki jako całkowite zignorowanie strony pracowniczej.
Strajk ostrzegawczy i oskarżenia o zastraszanie
Fiasko mediacji to pokłosie wydarzeń z minionej soboty. 25 kwietnia w kilkuset marketach Dino w całym kraju odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Protest przyjął głównie formę „strajku włoskiego” – pracownicy celowo spowolnili tempo wykonywania obowiązków.
Związkowcy podnoszą jednak alarmujący wątek. Wielu pracowników miało obawiać się przystąpienia do protestu ze względu na groźby zwolnień dyscyplinarnych. Według relacji Wojciecha Jendrusiaka, brak woli dialogu ze strony firmy zmusza organizację do sięgnięcia po najostrzejsze narzędzia.
Czego domagają się pracownicy Dino?
Lista postulatów jest długa i dotyczy fundamentalnych kwestii bytowych oraz warunków pracy. Związkowcy domagają się przede wszystkim:
- podwyżki wynagrodzeń o 900 zł,
- utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych,
- zwiększenia poziomu zatrudnienia w marketach i magazynach
- poprawy warunków pracy
- zniesienia zakazów brania urlopów w miesiącach letnich.
Dodatkowo pracownicy centrów dystrybucji skarżą się na niską jakość posiłków regeneracyjnych oraz ogromną presję na wydajność.
Co dalej? Protest w Krotoszycach i strajk generalny
Związkowcy zapowiedzieli już kolejne kroki. W najbliższym czasie ma odbyć się protest pod siedzibą firmy w Krotoszycach. Równolegle trwają przygotowania do strajku generalnego, który może realnie wpłynąć na funkcjonowanie sieci w całej Polsce.
– To była żółta kartka dla Dino, teraz czas na czerwoną. Zamierzamy skorzystać ze wszystkich możliwych narzędzi, aby poprawić warunki pracy osób zatrudnionych w tej sieci – zaznaczył Jendrusiak w rozmowie z bankier.pl.
źr. wPolsce24 za bankier.pl











