Oto nowa ekonomia TVP Info w likwidacji: drożyzna znika, jeśli nie kupisz gorzkiej czekolady

Tak przynajmniej wynika z narracji, którą postanowiła nagłośnić jedna z "twarzy" TVP Info w likwidacji, Mateusz Dolatowski. Analizując słynny anonimowany wielkanocny spot PiS o rosnących cenach, sięgnął po wyliczenia Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE). Przy okazji wspomnijmy, że CASE to mocno "probrukselski" think-tank, który zasłynął m.in. z raportu na temat umowy UE - Mercosur, w którym wprost określono obawy polskich rolników jako "na wyrost" i "przesadzone", za to starano się dowieść licznych korzyści jakie mają wynikać z tej umowy dla polskiego przemysłu.
Tym razem z danych jakie przedstawiło CASE wynika, że tegoroczny koszyk świąteczny był droższy aż o 13 procent. Brzmi poważnie? Owszem. Ale — jak się okazuje — winowajca jest jeden: gorzka czekolada. Według tej logiki, gdyby pominąć ten jeden produkt, wzrost cen wyniósłby już tylko o… 2 procent, a więc mniej niż wyniosła w ostatnim roku inflacja!
Problem rozwiązany!
Trudno oprzeć się wrażeniu, że to argumentacja, która bardziej przypomina kreatywną księgowość niż realną analizę sytuacji, z którą mierzą się Polacy przy sklepowych kasach. Bo przecież codzienne zakupy nie polegają na tym, by eliminować produkty, które akurat najbardziej zdrożały, tylko na tym, że większość rzeczy kosztuje więcej — i to odczuwalnie.
Cała sytuacja przywołuje skojarzenia z czasami Władysława Gomułki i słynną propagandową narracją: „chleb podrożał, ale lokomotywy staniały”. Wtedy też próbowano tłumaczyć realne problemy abstrakcyjnymi wyliczeniami.
Dziś wersja wydaje się prostsza: „Drożyzna? Proszę odstawić gorzką czekoladę.”
Można się uśmiechnąć, można wzruszyć ramionami — ale trudno uznać to za poważną odpowiedź na realne koszty życia. Bo choć statystyka potrafi wiele wyjaśnić, to jeszcze więcej potrafi… sprytnie ukryć. Ale być może widzowie TVP Info w likwidacji oczekują takich wyliczeń i takich przekazów.
źr. wPolsce24 za X











