Gospodarka

Rząd Tuska uderza w polską wieś! Urzędniczy nalot na dożynki i kompromitacja z dopłatami do ubezpieczeń

opublikowano:
Dramatyczna sytuacja budżetowa, załamanie wpływów z podatku VAT i rosnący w zastraszającym tempie deficyt – tak wygląda bilans rządów Donalda Tuska. Zamiast jednak szukać oszczędności we własnych gabinetach, ekipa rządząca sięga do kieszeni zwykłych obywateli. Ofiarą bezwzględnego aparatu skarbowego padła polska wieś, jej wielowiekowa tradycja oraz polscy rolnicy.

Kontrolerzy na dożynkach. Tajniacy ścigają koła gospodyń

Podczas gdy wielkie afery zamiatane są pod dywan, Krajowa Administracja Skarbowa ruszyła na bezprecedensowe „polowanie” na prowincji. Do wstrząsających scen doszło m.in. w Porębie Górnej oraz innych małopolskich i podkarpackich wsiach podczas tradycyjnych dożynek – święta dziękczynienia za plony, które od pokoleń jednoczy lokalne społeczności.

Zamiast szacunku dla ciężkiej pracy rolników i kultywowania narodowych zwyczajów, na miejscu pojawili się tajni kontrolerzy skarbówki. Bez mundurów i bez identyfikatorów, podszywając się pod zwykłych uczestników festynów, urzędnicy podchodzili do stoisk Kół Gospodyń Wiejskich. Gdy niczego nieświadome kobiety częstowały gości lokalnymi wyrobami – domową kiełbasą, chlebem czy słoikiem dżemu – „tajemniczy klienci” natychmiast wyciągali legitymacje i żądali paragonów fiskalnych.

Kary okazały się bezwzględne. Mandaty wystawiane za symboliczny poczęstunek sięgały od 500 do nawet 3000 złotych!

Lokalne społeczności nie kryją wściekłości. Mieszkańcy i sołtysi wprost mówią o skandalu i niszczeniu polskiej tożsamości. Koła Gospodyń Wiejskich nie prowadzą wielkich biznesów – to oddolne, tradycyjne zrzeszenia działające na rzecz wspólnoty. Dziś ludzie zastanawiają się, czy w kolejnych latach w ogóle będzie sens organizować dożynki, skoro państwo Tuska traktuje kultywowanie tradycji jak przestępstwo skarbowe.

Totalny paraliż w ministerstwie: Zagrożone dopłaty do upraw

Łupienie gospodyń wiejskich mandatami to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Równolegle z represjami skarbowymi polscy gospodarze stają w obliczu potężnego kryzysu wywołanego niekompetencją Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rządowa nowelizacja przepisów doprowadziła do paraliżu jesiennego sezonu ubezpieczeń upraw. Z powodu rażących opóźnień resortu – wniosek o notyfikację pomocy publicznej wysłano do Brukseli dopiero w sierpniu, w trakcie unijnych urlopów – Komisja Europejska nie wydała zgody na realizację dopłat według nowych zasad. Co więcej, okazało się, że unijni urzędnicy zażądali pełnej procedury, której przygotowanie zajmie kolejne długie miesiące.

Efekt urzędniczego chaosu jest katastrofalny:

  • Prawny klincz: Stare reguły zostały już wycofane z notyfikacji, a nowe nie weszły w życie z braku zgody Brukseli. W rezultacie zakłady ubezpieczeń wstrzymują dystrybucję dotowanych polis, bo nie wiedzą, na jakich zasadach mają działać.

  • Uderzenie w odszkodowania: Znowelizowane prawo wprowadza sztywną, obowiązkową franszyzę redukcyjną (minimum 10%, a nawet do 35% sumy ubezpieczenia). W praktyce oznacza to, że rolnik w przypadku gradobicia czy suszy nigdy nie otrzyma pełnego odszkodowania, a mniejsze straty w ogóle nie będą pokrywane. Prawdziwym beneficjentem takich cięć jest jedynie budżet państwa, który wyda mniej na dopłaty do składek.

Rachunek zapłacą rolnicy

Polityka obecnej koalicji układa się w ponury, spójny obraz. Z jednej strony mamy urzędniczą nieudolność, przez którą rolnicy zostają bez tanich i bezpiecznych polis przed zimą, a z drugiej – bezduszne nasyłanie skarbówki na kobiety piekące ciasta na dożynki.

Dziura budżetowa stworzona przez nieudolne rządy jest łana kosztem polskiej prowincji, rolniczego trudu i narodowej tradycji. Polska wieś po raz kolejny przekonuje się, jak w praktyce wygląda „uśmiechnięta Polska” w wydaniu Donalda Tuska.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Niemiecka centrala wpadła w furię. Audi walczy z AUDI

opublikowano:
Na samochodach AUDI nie ma charakterystycznych czterech pierścieni
Na samochodach AUDI nie ma charakterystycznych czterech pierścieni (fot. pixabay)
Centrala Audi w Niemczech ostro zareagowała na próbę importu nowych samochodów z Chin, a ściślej rzecz biorąc szczególnie nie spodobały się jej próby sprowadzania na europejski rynek modeli marki AUDI stworzonej specjalnie dla Chińczyków. Okazało się, że Audi i AUDI to zdecydowanie nie to samo.
Gospodarka

Grabież przy dystrybutorach. Rząd łupi polskich kierowców, podczas gdy sąsiedzi płacą ułamek tej ceny

opublikowano:
Droga benzyna na stacjach w Polsce
Droga benzyna na stacjach w Polsce (fot. shutterstock)
Oficjalna propaganda sukcesu po raz kolejny zderza się z twardą rzeczywistością. Z najnowszych danych Komisji Europejskiej, przeanalizowanych przez Business Insider, wyłania się ponury obraz sytuacji nad Wisłą: polscy kierowcy są bezlitośnie drenowani z pieniędzy, a benzyna w naszym kraju należy do najdroższych na całym kontynencie. Podczas gdy inne rządy potrafią chronić własnych obywateli i obniżać daniny, w Polsce państwowy monopolista w porozumieniu z fiskusem generuje rekordowe marże kosztem milionów ciężko pracujących rodzin.
Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.